Osoby, które zdały egzamin na jedną z aplikacji, mają problem ze znalezieniem patrona. Praktyczne przygotowanie do zawodu adwokata, radcy prawnego i notariusza stało się fikcją. Resort sprawiedliwości liczy na to, że nie wszyscy będą w tym roku starać się o wpis na listę.
Publikacja: 8 października 2009, 03:00 Aktualizacja: 13 października 2009, 15:28
Aby przeczytać całość artykułu, musisz się zalogować. Jeśli posiadasz już login i hasło, wprowadź je. Jeśli nie, zapraszamy do bezpłatnej aktywacji konta.
Dostęp do treści w serwisie jest całkowicie bezpłatny. Wystarczy się zalogować. Jeśli jeszcze nie posiadasz konta, zapraszamy do jego stworzenia. Zajmie to nie więcej niż kilka minut.
211: Czytelnik z IP: 83.6.199.* (2009-10-15 23:21)
Komunikat prasowy Ministerstwa Sprawiedliwości:
W związku z artykułem pt. „W tym roku nie każdy aplikant znajdzie patrona”, opublikowanego w „Dzienniku Gazecie Prawnej” z dnia 8 października 2009 r. informujemy, że we wspomnianej publikacji znalazły się informacje nierzetelne, mogące wprowadzić czytelnika w błąd. Ponadto, autorki artykułu wybiórczo potraktowały informacje, przekazane im przez Ministerstwo Sprawiedliwości. Dlatego też informujemy:
Obowiązujące przepisy ustaw – Prawo o adwokaturze, o radcach prawnych oraz Prawo o notariacie w sposób jednoznaczny i niebudzący jakichkolwiek wątpliwości regulują sprawę wpisu na listy aplikantów adwokackich, radcowskich i notarialnych. Przepisy te w żadnym razie nie wymagają od aplikanta „znalezienia” patrona, jak sugerują autorki artykułu.
Art. 75 ust. 2-4 ustawy – Prawo o adwokaturze, art. 33 ust. 2-4 ustawy o radcach prawnych oraz art. 71 § 2 – 4 ustawy - Prawo o notariacie (analogicznie brzmiące) stanowią, że:
Aplikantem adwokackim/radcowskim/notarialnym może być osoba, która spełnia warunki określone w art. 65 pkt 1-3 ustawy - Prawo o adwokaturze/24 ust. 1 pkt 1 i 3-5 ustawy o radcach prawnych/art. 11 pkt 1-3 ustawy - Prawo o notariacie i uzyskała pozytywną ocenę z egzaminu wstępnego.
Wpis na listę aplikantów następuje na podstawie uchwały okręgowej rady właściwej ze względu na miejsce złożenia zgłoszenia o przystąpieniu do egzaminu wstępnego. Uzyskanie przez kandydata pozytywnego wyniku z egzaminu wstępnego uprawnia go do złożenia wniosku o wpis na listę aplikantów adwokackich/radcowskich/notarialnych w ciągu 2 lat od dnia doręczenia uchwały o wyniku egzaminu wstępnego.
Przywołane wyżej: art. 65 pkt 1-3 ustawy - Prawo o adwokaturze, art. 24 ust. 1 pkt 1 i 3-5 ustawy o radcach prawnych oraz art. 11 pkt 1- 3 ustawy - Prawo o notariacie, do których odwołują się ww przepisy wymagają, by kandydat na aplikanta:
- ukończył wyższe studia prawnicze w Rzeczypospolitej Polskiej i uzyskał tytuł magistra lub zagraniczne studia prawnicze uznane w Rzeczypospolitej Polskiej,
- korzystał w pełni z praw publicznych,
- posiadał pełną zdolność do czynności prawnych,
- posiadał nieskazitelny charakter i swym dotychczasowym zachowaniem dawał rękojmię prawidłowego wykonywania zawodu.
Dodatkowo, od kandydata na aplikanta notarialnego, wymagane jest posiadanie obywatelstwa polskiego.
W każdej z tych ustaw, zawarty jest przepis, który niezwykle dobitnie i jednoznacznie przesądza o bezwarunkowym uprawnieniu osoby, spełniającej ww przesłanki, do uzyskania wpisu, stanowiąc: „Nie można odmówić wpisu osobie spełniającej warunki, o których mowa w ust. 2 i 3.”
Żaden przepis ww ustaw nie zawiera wśród przesłanek wpisu na listy aplikantów obowiązku „znalezienia” przez kandydata na aplikanta patrona – ten obowiązek spoczywa bowiem na organach samorządu.
Samorządy zawodowe nie mogą zatem uzależniać wpisu na listy aplikantów od znalezienia przez kandydatów patrona, gdyż obowiązujące przepisy prawa zapewniają wyznaczenie każdemu aplikantowi patrona.
Na marginesie należy zauważyć, że uchwała samorządu adwokackiego „Regulamin aplikacji adwokackiej” przewiduje możliwość wskazania przez aplikanta patrona, pod którego kierunkiem chciałby odbywać aplikację, jednak w żadnym razie nie jest to obowiązek, a jedynie możliwość (vide: § 9 ust. 3 Regulaminu). Analogicznego przepisu nie zawiera natomiast Regulamin aplikacji radcowskiej, ani też przepisy dotyczące aplikacji notarialnej.
Dodatkowo trzeba mieć na względzie, że uchwały samorządów nie stanowią prawa powszechnie obowiązującego, a regulacje w nich zawarte dotyczą wyłącznie członków danego samorządu. Tymczasem przed uzyskaniem wpisu na listy aplikantów, kandydaci nie są członkami samorządu i taka wykładnia nie pozostawia żadnych wątpliwości także w świetle wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 18 lutego 2004r. (P21/02). W wyroku tym Trybunał stwierdził, że w sytuacji, gdy osoby ubiegające się o przyjęcie na aplikację adwokacką lub radcowską nie są jeszcze członkami odpowiednich korporacji zawodowych, podstawę prawną decyzji w ich sprawach mogą stanowić jedynie akty powszechne obowiązujące, wymienione enumeratywnie w art. 87 Konstytucji, a nie akty o charakterze wewnętrznym, jakimi są uchwały korporacji zawodowych.
Powszechnie obowiązujące przepisy prawa, dotyczące aplikacji i problemu patronów są jednoznaczne:
- art. 76 ust. 4 ustawy z dnia 26 maja 1982 r. – Prawo o adwokaturze: „Aplikant adwokacki odbywa aplikację adwokacką pod kierunkiem patrona wyznaczonego przez dziekana okręgowej rady adwokackiej.”
- art. 38 ust. 4 ustawy z dnia 6 lipca 1982 r. o radcach prawnych: „Aplikant radcowski odbywa aplikację radcowską pod kierunkiem patrona wyznaczonego przez radę okręgowej izby radców prawnych.”
- § 1 ust. 1 i 2 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 grudnia 2005 r. w sprawie organizacji aplikacji notarialnej (Dz. U. z 2005 r. Nr 258, poz. 2169 ze zm.): „§ 1. 1. Aplikant odbywa aplikacje u notariusza, z którym zawarł umowę o pracę, a w przypadku zatrudnienia przez radę izby notarialnej u notariusza wyznaczonego przez tę radę. 2. W przypadkach niewymienionych w ust. 1 aplikant odbywa aplikację u notariusza wyznaczonego przez radę izby notarialnej, która dokonała wpisu na listę aplikantów notarialnych.”
Treść powyższych przepisów jednoznacznie przesądza, że właściwe organy samorządowe zobowiązane są do wyznaczenia patrona dla aplikanta.
Chybione są też wyrażane przez przedstawicieli samorządów prawniczych poglądy, że duża liczba osób, które zdały egzaminy wstępne, uniemożliwia - w konsekwencji - wyznaczenie dla wszystkich z nich patronów.
W 2009r. egzamin wstępny na aplikację adwokacką z wynikiem pozytywnym zdało ok. 3000 osób, na aplikację radcowską – ok. 6500 osób, zaś na aplikację notarialną – ok. 1000 osób.
Aktualnie, łącznie na 3 latach aplikacji adwokackiej jest ok. 2400 aplikantów, z czego ok. 700 osób wiosną 2010 r. przystąpi do egzaminu adwokackiego.
Na aplikacji radcowskiej (na 3 latach) jest ok. 5000 aplikantów, z czego ok. 1100 osób wiosną 2010 r. przystąpi do egzaminu radcowskiego.
Aplikację notarialną na 2 latach odbywa aktualnie ok. 620 aplikantów, spośród których ok. 320 w 2010 r. przystąpi do egzaminu notarialnego.
W Polsce, na listy adwokatów wpisanych jest ok. 9300 osób, spośród których zawód wykonuje czynnie ok. 7300 osób.
Na listy radców prawnych wpisanych jest ok. 26000 osób, z czego czynnie wykonuje zawód ok. 19300 osób.
Notariuszy jest w Polsce ok. 1980.
Zestawienie powyższych danych jednoznacznie wskazuje, że samorządy zawodowe są w stanie zapewnić patronat dla wszystkich aplikantów, tym bardziej, że adwokat i radca prawny może jednocześnie sprawować patronat nad więcej niż jednym aplikantem. W szczególności, Regulamin aplikacji adwokackiej w § 9 ust. 5 stanowi, że adwokat może być patronem nie więcej niż dwóch aplikantów, a w szczególnie uzasadnionych wypadkach – na jego wniosek i za zgodą okręgowej rady adwokackiej – większej liczby. Natomiast Regulamin aplikacji radcowskiej w § 16 ust. 6 stanowi, że radca prawny może być jednocześnie patronem nie więcej niż czterech aplikantów.
Na marginesie należy zauważyć, że wypowiedzi przedstawicieli samorządów o trudnościach w sprawowaniu patronatu budzą zdziwienie, zważywszy na podjętą w dniu 14 września 2009 r. uchwałę Krajowej Rady Radców Prawnych w sprawie likwidacji egzaminu wstępnego na aplikację, wyrażającą wolę i gotowość przeszkolenia wszystkich osób zainteresowanych. Niezrozumiałe jest również stanowisko przedstawicieli adwokatury, która po naborze na aplikację w 2008 r. (kiedy egzamin zdało jedynie około 400 osób), niezwykle krytycznie oceniła ten wynik, wskazując na potrzebę szerokiego dostępu do aplikacji, wyrażając potrzebę i chęć szkolenia znacznie większej liczby aplikantów.
Reasumując, wszystkie osoby, które uzyskały pozytywny wynik z egzaminów wstępnych na aplikacje i są zainteresowane rozpoczęciem odbywania aplikacji od dnia 1 stycznia 2010r., winny niezwłocznie złożyć we właściwych (ze względu na miejsce złożenia egzaminu) radach wnioski o dokonanie ich wpisu na listy aplikantów, gdyż procedura związana z dokonaniem wpisu trwa ok. 90 dni.
Zgodnie bowiem z art. 75 ust. 3 ustawy - Prawo o adwokaturze i art. 33 ust. 3 ustawy o radcach prawnych, wpis na listę aplikantów następuje na podstawie uchwał podejmowanych przez okręgowe rady w terminie 30 dni od dnia złożenia wniosku przez kandydata.
Uchwały takie są następnie - w terminie 30 dni od ich podjęcia - przesyłane do Ministra Sprawiedliwości, który w kolejnym 30 - dniowym terminie od dnia doręczenia uchwały jest uprawniony do złożenia sprzeciwu od wpisu. Wówczas dopiero wpis uznaje się dokonany.
Obowiązujące przepisy przewidują kontrolę sądową podejmowanych uchwał. W szczególności, od ostatecznej uchwały odmawiającej dokonania wpisu na listę aplikantów adwokackich, radcowskich i notarialnych, jak i niepodjęcia uchwały w terminie 30 dni od złożenia wniosku, służy zainteresowanemu skarga do sądu administracyjnego, zgodnie z art. 75 ust. 8 i 9 ustawy – Prawo o adwokaturze, art. 33 ust. 8 i 9 ustawy o radcach prawnych oraz art. 71 § 3 ustawy – Prawo o notariacie.
Do składanego wniosku o wpis na listę aplikantów adwokackich i radcowskich - zgodnie z art. 75 ust. 5 w zw. z art. 68 ust. 3 pkt 1 ustawy – Prawo o adwokaturze i art. 33 ust. 5 w zw. z art. 24 ust. 1 pkt 1 ustawy o radcach prawnych (poza oświadczeniami o korzystaniu z pełni praw publicznych oraz posiadaniu pełnej zdolności do czynności prawnych) należy dołączyć:
1. oryginał albo urzędowy odpis dyplomu – w sytuacji gdy do zgłoszenia o przystąpieniu do egzaminu wstępnego załączone było zaświadczenie o zdaniu egzaminu magisterskiego.
2. informację o niekaralności z Krajowego Rejestru Karnego opatrzoną datą nie wcześniejszą niż miesiąc przed złożeniem wniosku.
Źródło: www.ms.gov.pl/aktualnosci.php#akt091009
212: mac z IP: 85.193.217.* (2009-10-16 13:38)
stanowisko MS jest jasne tylko konia z rzędem temu kto wskaże co sie stanie gdy dziekan ORA nie wskaże patrona a bez patrona ...
213: smok z IP: 83.28.164.* (2009-10-17 07:07)
Zaskarżysz bezczynność do WSA. Ale to potrwa. Poza tym "wskazać patrona" to nie oznacza "odbyć aplikację pod kierunkiem patrona". Wskazany kandydat może nie wyrazić zgody podnosząc np., że nie ma warunków lokalowych dla przyjęcia aplikanta. Może też nie podać przyczyn odmowy. I co wtedy?
214: apli koko z IP: 77.253.36.* (2009-10-18 14:33)
do asystenta sędziego i do całej reszty
poziom wiedzy zależy od każdego z nas, ile sobie zapracujemy tyle będziemy mieli, samo do głowy nie wejdzie. Praktyka może jest potrzebna, ale bez przesad, jeśli ktoś uważnie czyta, i ma troszkę oleju w głowie, troszkę wyobraźni to się nauczy z książek, bo niby skąd ma czerpać wiedzę.
do quake...ja też skonczylem oprócz prawa uczelnię techniczną, jak pisałem wielokrotnie, zależy jaką konczysz..i jak konczysz...widzialem na codzien takich orłów że głowa boli...i nawiasem pomimo tego nie znalazłem pracy po technicznej za rozsądne pieniądze...a absolwenci technicznych uczelni po opuszczeniu murów szacownej uczelni są równie surowi jak i absolwenci pozostałych...wiec bez gadania głupot. Czasami mam wrażenie, że nauka polska spadła na łeb...szczegolnie po przeczytaniu takich forów jak to...amen
215: dj gizmo z IP: 83.31.33.* (2009-10-18 15:29)
do apli koko
co do ostatniego zdania pełna zgoda - polska nauka leży i kwiczy. Nasze uczelnie (czyli po prostu naukowcy ) nie liczą się zupełnie na świecie, w rankingach mamy dwie - UW i UJ, chyba w 3 setce świata. O czym my rozmawiamy ? Jedynie profesura w świetnych humorach, bo finansowo powodzi jej się chyba lepiej niż kiedykolwiek - masa szkółek prywatnych płaci im krocie za firmowanie swoim tytułem szkółki.
Co do uczelni technicznych - jednak się nie zgodzę. Pewnie zdarzają się kiepscy absolwenci, bo w końcu uczą się w szkołach opisanych w pierwszej części posta, ale jednak porządny absolwent dobrej polibudy jest o niebo lepiej wyedukowany niż porządny absolwent najlepszego nawet wydziału prawa. I to nawet nie to że są jakoś bardziej zdolni - oni tam po prostu mają MASĘ zajęć ! Cały tydzień, od rana do popołudnia siedzą na uczelni - projekty, laborki, ćwiczenia itd. To musi dać efekt.
A u nas ? O jakim kształceniu mówić, skoro cały plan zajęc można wpisać w jeden dzień tygodnia, a zajęcia te polegają na recytowaniu teorii z książęk ? Przecież pism procesowych/decyzji adm/wyroków/uzasadnień/postanowień etc. nikt na studiach nawet nie powąchał...
Podsumowując: dramat i żenada
216: na odpowiednim poziomie z IP: 80.50.233.* (2009-10-18 21:01)
prawnikem na calym swiecie zostaje tylko ten co >70% na egzaminach panstwowych (no i dodatkowo tyle samo na studia prawnicze na jakis uniwersytet-to postulat w Polsce niespelnialny-brak zarobku dla uczelni).
reszta nie ma szans..
tu nie trzeba aplikacji,wystarcza wymagania UE.
tylko to by oznaczalo,ze moznaby powtorzyc tegoroczny egzamin ,tudziez zrobic kolokwia uzupelniajace...szkolenia nie musza byc obowiazkowe i tak sie wszyscy nie pomieszcza...i oczywiscie bezwzglednie wpisac na listy tych co uzyskali :rekojmie" czyli stary prog pkt (bo na tym sie skonczy).
zawodu adwokata,radcy nauczyc sie nie da
ale za to prawa juz tak
217: [ z IP: 217.76.120.* (2009-10-18 22:11)
Jesteś niesamowita, ale martwi mnie to, że tak długo się nie odzywałaś.
218: Czytelnik z IP: 83.6.201.* (2009-10-20 14:06)
Stanowisko Ministerstwa Sprawiedliwości opiera się na przepisach, a patron ma być wyznaczany aż do skutku.
219: et z IP: 212.59.250.* (2009-10-31 19:18)
Wpis na listę aplikantów a odbywanie aplikacji to dwie zupełnie różne sprawy. Zwróciłem na to uwagę już podczas nauki do egzaminu.
Aplikację odbywa się pod kierunkiem patrona (art. 76 pr. o adwokaturze), a do egzaminu końcowego można przystąpić po odbyciu aplikacji. Czyli bez patrona nie można skończyć aplikacji, to jest jasne.
Nie można odmówić wpisu na listę aplikantów, ale czy to oznacza, że nie można odmówić odbywania aplikacji? Aplikacja rozpoczyna się 1 stycznia każdego roku, czyli jest inny termin wpisu na listę aplikantów, a inny odbywania aplikacji.
Czy można być wpisanym na listę i nie odbywać aplikacji? Tylko jaki jest status takiej osoby i jak długo można być aplikantem nie odbywając aplikacji (nie mylić z terminem ważności egzaminu jeszcze przed wpisem na listę aplik.). Czy aplikantom bez patrona zostanie wydane zaświadczenie o odbyciu aplikacji?
Moim zdaniem rady przypiszą wszystkim patronów, ale jakiś odsiew będzie na kolokwiach. Oburzanie się, że dziekan przydzieli komuś aplikanta jest dziwne, bo:
1) aplikant nie rozwiązuje pod kierunkiem patrona abstrakcyjnych kazusów, które ten musi sprawdzać po nocy i tłumaczyć, omawiać itd. Szkolenie jest zadaniem rady, za to płacą aplikanci
2) aplikant de facto świadczy pracę na rzecz kancelarii, przedsiębiorstwa, z której to pracy profit czerpie kancelaria
3) uważam, że patronat jest jednym szeroko pojętych obowiązków względem samorządu zawodowego, uchylanie się od patronatu jest po prostu olewaniem palestry. W takim razie może samorząd jest niepotrzebny?
Oczywiście adw/rad może stwierdzić, że nie potrzebuje pracownika, w takim wypadku da aplikantowi wolną rękę na zatrudnienie się gdzieś indziej.
Ale z tego co widzę, to ludzie dali się zupełnie zmanipulować, a coraz częściej słyszę o tzw. "wolontariacie". Ręce mi opadają, mówimy o działalności podmiotów gospodarczych czy Czerwonego Krzyża? Na marginesie, zastanawiam się, czy zapis w regulaminie aplikacji, że aplikant jest obowiązany wypełniać polecenia patrona, mieści się w zakresie upoważnienia ustawowego. Jak patron powie, że masz napisać 30 pozwów, oczywiście bez wynagrodzenia, to łykasz to? Być może w czasach, gdy aplikantów zatrudniała rada to było ok, mieściło się w zakresie obowiązków pracownika. Ale jeśli mówimy o nieodpłatnej aplikacji?
Przemyślcie to dobrze, czy chcecie pracować za darmo przez 2 lata żeby odpaść na kolosie. Zero solidarności, nawet wśród znajomych ze studiów. Każdy myśli, że jest taki spryciarz i poradzi sobie lepiej niż inni. Guzik prawda, dajemy się wpędzić w 3-letnią orkę, w najlepszym razie za grosze, a towarzystwo ma niezły ubaw, bo nie dość że na własne życzenie, to jeszcze wdzięczni za łaskę.
Pozdro!

Organ powinien przyjąć dokument w formie elektronicznej i nadać mu bieg. Brak spełnienia wymogu pisemności nie może być w tym przeszkodą – orzekł Naczelny Sąd Administracyjny.
Czy nowa ustawa emerytalna powinna zachować przywileje dla rolników, górników i sędziów?
Nowy system emerytalny będzie chronił trzy grupy: rolników, sędziów, górników