PiS złoży wniosek o nadzwyczajne posiedzenie sejmowej komisji administracji i spraw wewnętrznych, która miałaby zająć się wyjaśnieniem okoliczności zatrzymania na początku września w Warszawie ponad 750 kibiców.
Publikacja: 13 września 2008, 13:13 Aktualizacja: 13 września 2008, 16:06
Poinformowali o tym podczas dzisiejszej konferencji prasowej w Sejmie posłowie PiS Paweł Poncyljusz i Mariusz Błaszczak. Towarzyszyli im przedstawiciele Stowarzyszenia Kibiców Legii Warszawa.
Jak mówił Poncyljusz, media podają "porażające informacje" na temat przebiegu policyjnej akcji i traktowania zatrzymanych kibiców. W jego ocenie, funkcjonariusze działali bardzo sprawnie i bezwzględnie, ale nieadekwatnie do sytuacji.
"Trudno nam sobie wyobrazić sytuację, w której z powodu rzucenia kilku rac, 750 osób jest zatrzymanych, w tym również kobiety i nieletni. Zdajemy sobie sprawę, że problem bezpieczeństwa na stadionach jest problemem ważnym, zdajemy sobie sprawę, że są wśród kibiców tacy, którzy zachowują się nieodpowiednio i jesteśmy jak najbardziej za tym, żeby wobec nich stosować wszelkie sankcje" - mówił Poncyljusz.
"Zaskakujące jest to, że sądy nie wydały wobec nikogo z tych 750 osób postanowienia o tymczasowym zatrzymaniu. A więc widać, że ten materiał dowodowy przedstawiany przez prokuraturę był dosyć słaby" - zaznaczył poseł. Dodał, że chociaż PiS chce surowego karania "bandytów stadionowych", to nie zgadza się z odpowiedzialnością zbiorową i metodami stosowanymi w PRL.
Z kolei Błaszczak określił działania policji jako spektakl medialny zorganizowany na pożytek ministra spraw wewnętrznych i administracji Grzegorza Schetyny. Podkreślił, że zarówno Schetyna, jak i minister sprawiedliwości Zbigniew Ćwiąkalski powinni przeprowadzić postępowania wyjaśniające w sprawie zatrzymania kibiców Legii.
Kibice: zatrzymywane były przypadkowe osoby, które przechodziły obok zgromadzenia
Kibice uczestniczący w konferencji PiS, podkreślali, że policjanci atakowali ich bezpodstawnie, przy użyciu gazu i pałek. Jak mówili, zatrzymywane były przypadkowe osoby, które przechodziły obok zgromadzenia.
"Funkcjonariusze nie oszczędzali kobiet, nie zwracali uwagi na to, że ktoś stoi spokojnie i w ogóle nie jest agresywny - mówiła fanka Legii.
Według relacji kibiców, na komisariatach policjanci kazali im się rozbierać do naga, bili ich, rzucali kluczami w jądra, upokarzali, przeklinali, przymuszali do składania obciążających zeznań, a także kasowali nagrania z telefonów komórkowych. "Naoglądaliście się amerykańskich filmów" - mieli odpowiadać funkcjonariusze na prośbę zatrzymanych o kontakt z adwokatem.
Rzecznik Komendy Stołecznej Policji Marcin Szyndler, powiedział dziś, że nie ma żadnego odzewu na apel funkcjonariuszy, by osoby, które czują się pokrzywdzone zgłaszały to, dzwoniąc na specjalnie uruchomiony numer telefonu.
Szyndler podkreślił, że informacje podawane przez media "są często krzywdzące". Zaznaczył, że policyjna akcja miała kryptonim "derby", a nie jak podawały media "ostateczne rozwiązanie kwestii kibiców Legii".
Do tej pory do Sądu Rejonowego dla Warszawy Śródmieścia wpłynęło 28 zażaleń na dokonane zatrzymania
W środę Zarząd Stowarzyszenia Kibiców Legii Warszawa zdecydował, że złoży do prokuratury zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez policjantów podczas zatrzymań i przesłuchań kibiców. Do tej pory do Sądu Rejonowego dla Warszawy Śródmieścia wpłynęło też 28 zażaleń na dokonane zatrzymania, mają być kolejne. Stołeczna policja poinformowała, że będzie przeprowadzona szczegółowa wewnątrzpolicyjna kontrola "postępowań związanych z zatrzymaniem pseudokibiców". "Funkcjonariusze mają teraz za zadanie sprawdzić, na ile stawiane w mediach zarzuty są wiarygodne i prawdziwe" - głosi oświadczenie zamieszczone na stronach internetowych KSP.
Wieczorem 2 września policja zatrzymała w Warszawie 752 kibiców zmierzających na mecz między Legią Warszawa a drugim stołecznym klubem - Polonią - w Pucharze Ekstraklasy. Osoby te były konwojowane przez policjantów na stadion Polonii przy ulicy Konwiktorskiej. Podczas tego konwoju doszło do zamieszek. Pseudokibice Legii oraz kilku innych drużyn obrzucili policjantów kamieniami i petardami.
Łącznie 688 osobom postawiono zarzuty, w większości - czynnego udziału w zbiegowisku o charakterze chuligańskim. Wobec 454 osób zastosowano tzw. zakaz stadionowy, a 372 otrzymało dozór policyjny. 235 zatrzymanych dobrowolnie poddało się karze - przeważnie dwóch lat więzienia w zawieszeniu. Sąd odmówił aresztowania ośmiu kibiców podejrzanych m.in. o czynną napaść na policjantów uznając, że wobec podejrzanych wystarczy dozór policji.
1: posłuszenstwo obywatelskie z IP: 87.206.185.* (2008-09-13 13:57)
Do wyjaśnienia nazwa akcji policji "ostateczne rozwiązanie". Jest to z Hocaustu. WStyd policjo Schetyny - nie damy się steroryzować. Manerwy z tłumieniem zamieszków ulicznych.
Już się boicie - czas na Was przyjdzie.
2: KTOSIA z IP: 91.193.199.* (2008-09-13 14:10)
większość burd na stadionach w Polsce wywołuje agresywne zachowanie policji...a Schetyna to chyba najsłabszy minister SW od dziesięcioleci
3: filologini z IP: 83.11.167.* (2008-09-13 16:27)
Władza ma stracha. I dobrze.
4: GP z IP: 83.175.191.* (2008-09-13 17:59)
Do ktosia: chyba sobie jaja robisz! Ale w sumie to kazdy bandyta tak sie tlumaczy: zgwałciłem, bo prziecieź mnie sprowokowała krótką sukienką, napadłem, bo przecież sam w nocy szedł więc się o to prosił.
5: obyw. z IP: 213.25.69.* (2008-09-13 19:09)
Bardzo dobrze... należą się nagrody i premie za akcję... Bezczelni chuligani.. teraz to oni pokrzywdzeni , biedactwa... A jak terroryzują pociągi , dworce i całe miasta, przy okazji demolując i napadając to jest OK. To stadionowi bandyci mają się bać i słuchać policji, a nie odwrotnie... Wyrostki i hołota, jak jest 500 to mocni do bezbronnych osób, a jak ktoś pokaże gdzie jest ich miejsce to nagle obdukcje pokazują W TV... Dostali za mało. ZOMO zrobiłoby z nimi porządek szybciej i skuteczniej... Taka akcja powinna być co tydzień. Należy skończyć z bandytyzmem na stadionach ( i z bandytami )... Dziwię się PIS, że bierze w obronę tą bandę, niezbyt to popularne...
6: Zig - dawaj z IP: 83.142.122.* (2008-09-13 23:01)
Banda broni bandę , ci już nie wiedzą gdzie głosy łapać. Wskrzeście swojego wodza z krótkim wąsem PiS-owcy
7: palec środkowy z IP: 87.206.185.* (2008-09-14 10:51)
Pora na powołanie nowych zmotoryzowanych pomocniczych oddziałów policji Schetyny (w skrócie zPOp) wyposażonych w lekką broń mobilną : transportery opancerzone, lekkie czołgi i helikoptery bojowe itd.
Powinny być ześrodkowane w pobliżu dużych miast, by bronić spokojnych obywateli przed tłuszczą kiboli.
TYż będą mogli tłumić nieuzasadnione wystąpienia obywateli (doradcy będą z ZOMO).
8: edu z IP: 83.28.157.* (2008-09-14 12:25)
Chłopacy se kultularnie szli przez Nowe Miasto, strat prawie wcale, a tu ich policja łapie!!! Skandal nad skandale! To chyba tylko na Trybunał Stanu się nadaje...
9: PISofil z IP: 91.94.82.* (2008-09-15 08:26)
Widzę że PISiaki teraz stoja w obronie kiboli! Hmmmm... ale to się zmieniaaa... A nie tak dawno, gdy rządzili, wprowadzili dla nich sądy 24h i karać chcieli surowo. Polityka to największe kur...two za które powinni najsurowiej karać.
10: ed z IP: 89.78.50.* (2008-09-15 10:45)
Tylko idiota uwierzy, że 741 awanturujących się "kiboli" (modne ostatnio określenie, szczególnie w gw i TWn24) uszkodziło razem 1 samochód i raniło łącznie 0 (słownie zero) policjantów. Gdyby zajścia miały rzeczywiście taki przebieg jak starają się udowodnić niektóre media, to liczba rannych policjantów jak i zniszczonego mienia liczona by była w setkach. Niestety obecnie dresiarstwo w mundurach stanowi większe zagrożenie dla normalnego obywatela niż owi mityczni "kibole". Niestety w sądzie nadal słowo dresiarza w mundurze liczy się bardziej niż zwykłego człowieka. Przy braku innych dowodów skazywani są niewinni ludzie tylko na podstawie kłamstw dresiarza w mundurze. Bo dla dresiarza w mundurze nie liczy się winna konkretnej osoby, liczba zatrzymanych i skazanych ma się po prostu zgadzać. Nikt nie będzie płakał jak przy okazji skaże się kilka niewinnych osób.

Osoba, która kupi za granicą samochód, nie będzie już musiała płacić 500 zł za późniejszy recykling auta. Dlatego potwierdzenie dokonania takiej wpłaty nie będzie już wymagane przy jego rejestracji.