Notariusze planują utworzyć nowy rejestr. Będzie on potwierdzał istnienie rozrządzenia na wypadek śmierci. Rejestr byłby skorowidzem, pozwalającym na odnalezienie testamentu. Trzeba bowiem pamiętać, że testament nieodnaleziony w praktyce równoznaczny jest z testamentem nieistniejącym. W rejestrze będzie można sprawdzić dane testatora i notariusza, u którego sporządzony został testament. Rejestracja nie wpływałaby na ważność rozrządzenia. Jeśli więc testator zarejestrowałby testament notarialny, po czym w domu sporządziłby testament własnoręczny, ważny będzie ten ostatni. Wgląd do rejestru będzie miał testator lub spadkobiercy po okazaniu świadectwa zgonu testatora. Dostęp do rejestru będą miały też sądy.

Za rejestr zapłacą notariusze

Zarówno rejestracja, jak i sprawdzenie istnienia testamentu przez spadkobierców będą odpłatne. Środki te będą przeznaczone na funkcjonowanie rejestru. Koszty jego utworzenia pokryje Krajowa Rada Notarialna.

– We Francji wpis kosztuje 10 Euro. Tyle samo wynoszą koszty zapytania o istnienie wpisu – mówi Philippe Girard, wiceprezes Europejskiej Sieci Rejestrów Testamentów ARERT.

Uruchomiony w marcu rejestr poświadczeń dziedziczenia utworzony był z myślą jego rozszerzenia o system poświadczający istnienie testamentu. Nowy rejestr na początku nie będzie miał charakteru powszechnego. Później, jeśli uzyska podstawę prawną, rejestracja testamentu może być obowiąz- kowa.