Wykonawcy niezadowoleni z rozstrzygnięcia Krajowej Izby Odwoławczej zapłacą za skargę do sądu okręgowego nawet 5 mln zł. Taką zmianę przewiduje rządowy projekt tzw. małej nowelizacji prawa zamówień publicznych, którym zajmowała się wczoraj sejmowa Komisja Gospodarki. Posłowie zaakceptowali wczoraj sprawozdanie nadzwyczajnej podkomisji.

Jeśli zmiany wejdą w życie, przedsiębiorcy zapłacą za skargę na orzeczenie Krajowej Izby Odwoławczej opłatę stałą w wysokości pięciokrotności wpisu wniesionego od odwołania. Jeżeli skarga będzie dotyczyć czynności podjętych po otwarciu ofert wykonawcy, przyjdzie zapłacić opłatę stosunkową – 5 proc. wartości przedmiotu zamówienia, nie więcej niż 5 mln zł. Będzie to dotyczyć sporów w sprawie odrzucenia oferty czy wyboru oferty najkorzystniejszej.

Dla porównania teraz opłaty od skargi do sądu to jedynie 3 tys. złotych

Eksperci ostrzegają, że taki przepis jest niezgodny z dyrektywami unijnymi. Jest duże ryzyko, że zostanie zaskarżony do Trybunału Konstytucyjnego z powodu nadmiernego ograniczania prawa do sądu.

– Dla porównania w sprawach cywilnych opłata od pozwu to 5 proc. wartości przedmiotu sporu, ale nie więcej niż 100 tys. zł. Dlaczego więc w postępowaniu o udzielenie zamówienia opłata od skargi ma wynosić 50 razy więcej? Nie znajduję uzasadnienia dla tak drastycznej rozbieżności – uważa Jarosław Jerzykowski, radca prawny z kancelarii Jerzykowski i Wspólnicy Spółka komandytowa.