Wczoraj Rada Programowa Konwersatorium Doświadczenie i Przyszłość, w której skład wchodzą m.in. byli prezesi Trybunału Konstytucyjnego, przedstawiła projekt zmian w konstytucji. Projekt ten przede wszystkim osłabia pozycję prezydenta.

– Władza wykonawcza miałaby należeć wyłącznie do rządu. Dzisiaj w konstytucji prezydent jest wymieniony jako urząd, który obok rządu sprawuje władzę wykonawczą – wyjaśnia prof. Andrzej Zoll. – Wydawało nam się, że tu tkwi źródło obecnych konfliktów – dodaje.

Zmieniony ma zostać przede wszystkim sposób wyboru prezydenta. Rada Programowa przedstawiła wczoraj dwa możliwe warianty – pozostawienie dotychczasowego bezpośredniego wyboru albo wybór przez Kolegium Elektorów. Kolegium to składać się będzie z członków Zgromadzenia Narodowego oraz osób wyłonionych przez sejmiki wojewódzkie w liczbie równej sumie mandatów posłów i senatorów z danego województwa.

Prezydent ma otrzymać także mniej uprawnień w zakresie blokowania uchwalonych przez parlament ustaw.

– Zmiana charakteru władzy prezydenta prowadzi do wniosku, że należy zmienić przepis dotyczący weta prezydenta – stwierdził prof. Zoll.

– Weto mogłoby być odrzucone bezwzględną większością głosów. Rząd powinien mieć wyraźny mandat do prowadzenia polityki wewnętrznej lub zagranicznej, tak by nie był blokowany przez prezydenta – wyjaśnia były prezes TK.

Nadal prezydent będzie miał prawo do wystąpienia do Trybunału w celu zbadania ustawy z konstytucją.

Byli prezesi Trybunału chcą także zmian w zakresie prowadzenia polityki zagranicznej.

– Proponujemy zapisać w ustawie zasadniczej, że Sejm na wniosek Rady Ministrów, uchwałą podjętą bezwzględną większością głosów, może zobowiązać prezydenta do ratyfikowania lub wypowiedzenia umowy międzynarodowej – poinformował Jerzy Stępień, były prezes TK.

Dodatkowo prezydent mógłby przedstawiać stanowisko w zakresie polityki zagranicznej wyłącznie na wniosek lub za zgodą premiera. Zlikwidowana miałaby zostać także Rada Bezpieczeństwa Narodowego. Zdaniem autorów zmian jej kompetencje nie są precyzyjne, a prezydent w każdej chwili może powołać dowolne ciało doradcze.

Zdaniem twórców projektu nowelizacji konstytucji szczegółowej regulacji wymaga też sprawa nominacji sędziów.

– Wnioski o nominację sędziów przedstawiane prezydentowi przez KRS nie mogą pozostawać w próżni – mówi sędzia Jerzy Stępień. – Proponujemy więc, aby odmowa powołania sędziów mogła nastąpić tylko z ważnych powodów i tylko z podaniem uzasadnienia.

Zaproponowane wczoraj rozwiązania zostaną przekazane prezydentowi, premierowi i marszałkom Sejmu i Senatu. Zmiany w konstytucji powinny być uchwalone przed wyborami prezydenckimi w 2011 roku.