Osoby do 18 roku życia będą mogły jeździć na nartach zjazdowych, pod warunkiem że założą kask ochronny. Obowiązek ten może objąć również snowboardzistów.
Publikacja: 31 sierpnia 2009, 03:00
Aby przeczytać całość artykułu, musisz się zalogować. Jeśli posiadasz już login i hasło, wprowadź je. Jeśli nie, zapraszamy do bezpłatnej aktywacji konta.
Dostęp do treści w serwisie jest całkowicie bezpłatny. Wystarczy się zalogować. Jeśli jeszcze nie posiadasz konta, zapraszamy do jego stworzenia. Zajmie to nie więcej niż kilka minut.
1: nelly z IP: 83.12.164.* (2009-08-31 07:55)
Kask nic nie pomoże jeśli dalej na stoku będzie panować głupota i brawura..a snowbordziści powinni jeżdzić na innych stokach, a nie z narciarzami ,bo ich kultura jazdy pozozstawia wiele do życzenia,no przynajmniej na polskich stokach.Dobrze by tez było gdyby poczatkujacy korzystali z pomocy instruktorów a nie odstawiali pokazy na wronę i stawarzali zagrożenie na stoku.
2: Ciek z IP: 79.190.25.* (2009-08-31 08:34)
Narty, jak narty. Co mnie bardziej interesuje to tzw. quady. Wczoraj mało nie zostałem rozjechany przez, na oko, 10 letniego "quadzistę" roześmianego od ucha do ucha. Żadnego kasu, świateł, rejestracji, OC (jak zawrzeć umowę OC na coś, co nie jest zarejestrowane?). Nic. Zastanawiam się, gdyby mnie przejechał, to jak długo prowadziłbym egzekucję z kieszonkowego?
3: Oziss z IP: 213.25.195.* (2009-08-31 12:26)
Polanda to bardzo dziwna kraj!.
4: jjk z IP: 195.182.9.* (2009-08-31 14:15)
Kask kaskiem, przydaje się nie tylko przy wypadku, kto pomyśli ten kask założy. Małoletni jeżdżą raczej w kaskach, gorzej z dorosłymi. A może tak pozwolić zrobić więcej stoków jakąś ustawą która ograniczyłaby ilość formalności?, np: tak jak to zrobiono z budową nowych dróg.
A tak na poważnie to proponuję wprowadzić do ustawy ograniczenie prędkości przy zjeździe np: do 50km/h, wyedy nie trzeba angażować policji, wystarczy postawić fotoradar, który będzie przekazywał zdjęcie z nr rejstracyjnym nart np: do tego samego centrum co pojazdy. Jaka to by była kasa? rejstracja, badania techniczne co roku, tablice rejstracyjne (oczywiście takie małe), obowiązkowe OC itd itp.. Panowie POsłowie pieniądze leża na śniegu.
5: Aga z IP: 83.243.32.* (2009-08-31 14:49)
kaski muszą być obowiązkowe!!! nie którzy nie myślą i trzeba to zrobić za nich a jak już się nauczą w kasku to tak im zostanie:)))
6: doświadczony i nauczony z IP: 84.10.254.* (2009-08-31 15:42)
kask kosztuje od 50 do 300 zł a leczenie rozbitej głowy znacznie więcej jeżeli nie skończy się trwałym uszczerbkiem na zdrowiu lub smiercią.
To samo dotyczy jazdy rowerem
7: div@poczta.onet.pl z IP: 95.49.59.* (2009-08-31 23:04)
do nelly: to samo mogę powiedzieć o narciarzach. Specjalnie rysują deskę, chamsko zachowują się w kolejkach, zajeżdżają drogę i tak dalej i tak dalej. Wśród narciaży i boarderów są ludzie normalni i jest też chamstwo, więc proszę nie uogólniaj, bo to tak jakby powiedzieć, że wszystkie kobiety to *#*&$ i się puszczają na lewo i prawo bi się spotkało kilka takich w życiu.
Co do głupoty i brawury zgadzam się w 100 %
Stoki też mogłyby być lepiej przygotowane... I wyższe góry mogłyby być... I kury mogłyby znosić złote jaja...A kaski na pewno nie zaszkodzą.
8: nelly z IP: 83.12.164.* (2009-09-01 10:07)
:)
9: AV z IP: 79.189.6.* (2009-09-01 14:28)
A co z sankami i ze skuterami śnieżnymi?
10: adamo33 z IP: 145.237.119.* (2009-09-01 14:56)
Pomysł w sumie słuszny. Dobrze się jednak stało, że nam - dorosłym - dali możliwość wyboru.
Tylko ciekawe, czy nowe przepisy uda się wyegzekwować. Bo jak znam życie i naszych rodaków, to same zapisy w regulaminach stoków mogą nie wystarczyć.
PS. do 7. - zgadzam się z tobą. Nie generalizujmy. Tak jak w każdej grupie zdarzają się jednostki, powiedzmy to, niewychowane.

Już za miesiąc każda sprawa administracyjna będzie opatrzona metryką, z której dowiemy się, kto i jakie czynności wykonywał.
Na jakiej umowie pracujesz?
Wszyscy będą pracować na czas nieokreślony, ale wymówienie dostaną od ręki