- Podczas wizyty u fryzjera przeżyłam dramat. Nie dość, że przefarbował mi włosy na zupełnie inny odcień niż sobie życzyłam to jeszcze pracująca w zakładzie stażystka trzymała za długo farbę i teraz pękami wypadają mi włosy – żali się czytelniczka z Wielunia, prosząc GP o poradę prawną. 

W takich sytuacjach nie wolno dawać za wygraną, bo fryzjer ponosi odpowiedzialność za źle wykonaną usługę na podobnych zasadach, jak inni przedsiębiorcy. W momencie, gdy zjawiamy się w zakładzie i ustalamy z nim szczegóły dotyczące naszej nowej fryzury dochodzi do zawarcia ustnej umowy. Jej nieprawidłowe wykonanie jest podstawą do złożenia reklamacji (najlepiej pisemnej). W piśmie można zażądać poprawienia usługi we wskazanym przez nas terminie. Jeżeli fryzjer tego nie zrobi lub nie jest to możliwe, klient ma prawo odstąpić od umowy i zażądać zwrotu zapłaconych pieniędzy. 

Najczęściej bywalcy salonów piękności wytykają fryzjerom niewielkie wady w usłudze. Nie jest to jednak podstawa do zwrotu pieniędzy, ale domagania się obniżenia ceny za błędnie wykonaną usługę. W przypadku, gdy roszczenia konsumenta nie zostaną załatwione na drodze negocjacji, ma on prawo skierować sprawę do rozpatrzenia przez Polubowny Sąd Konsumencki lub właściwy sąd rejonowy.

Oprócz odpowiedzialności wynikającej z nie wykonania lub nienależytego wykonania umowy, fryzjerzy ponoszą dodatkowo odpowiedzialność za wyrządzone przez siebie szkody. Bez wątpienia będzie to wywołany niefachową usługą uszczerbek na zdrowiu, który objawia się wypadaniem włosów. Podstawą pociągnięcia fryzjera do odpowiedzialności odszkodowawczej będzie udowodnienie mu dwóch rzeczy - niezachowania należytej staranności (tzn. jeżeli nawet nieumyślnie popełnił błąd, na który nie może sobie pozwolić każdy prawidłowo działający fryzjer) oraz wyrządzenia nam szkody (np. jeśli było konieczne leczenie dermatologiczne, klient musiał kupić specjalne odżywki by odbudować strukturę włosa). Aby móc domagać się rekompensaty należy zachować rachunki potwierdzające poniesione wydatki. O odszkodowanie należy najpierw wystąpić do samego fryzjera. Jeśli nie uzna naszego roszczenia, sprawę można skierować na drogę sądową.

Podstawa prawna:

- Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny ( Dz. U. Nr 16, poz. 93, z późn. zm. )