Stowarzyszenie Sędziów Polskich Iustitia nie chce nadzoru ministra sprawiedliwości nad sądami. W przyjętym w piątek stanowisku w sprawie zmian w prawie o ustroju sądów powszechnych, które ma być jednocześnie odrębnymi propozycjami do nowelizacji tej ustawy, Stowarzyszenie zaproponowało przyznanie większych kompetencji kolegiom sądów.

– Jeżeli sądownictwo jest trzecią władzą, to musi się ona rządzić z większym udziałem sędziów i przy mniejszym wpływie ministra sprawiedliwości, który dzisiaj samodzielnie mianuje prezesów sądów – mówi sędzia Irena Kamińska, prezes Stowarzyszenia Sędziów Polskich Iustitia. Jej zdaniem sędziowie, poprzez decyzje kolegium, powinni mieć wpływ na wszystkie sprawy kadrowe i na to, co się w danym sądzie dzieje.

– Wtedy sędziowie czuliby się bardziej współodpowiedzialni za sąd, w którym orzekają – wyjaśnia sędzia Irena Kamińska.

Nadzór merytoryczny nad działalnością sądów powinien – zdaniem sędziów, sprawować I prezes Sądu Najwyższego. Powinien on przede wszystkim powoływać wizytatorów, dokonujących oceny sędziów ubiegających się o awans. W opinii Iustiti wprowadzenie tych zmian będzie zachętą dla sędziów do podnoszenia kwalifikacji i najwyższej dbałości o jakość orzecznictwa.

Sędziowie sprzeciwiają się jednocześnie wprowadzeniu okresowych ocen ich pracy. Uważają oni, że wprowadzenie takich ocen już dziś byłoby krzywdzące dla sędziów, którzy są obciążeni nadmierną liczbą spraw do rozpo- znania.

– Dziś jeden sędzia ma w referacie kikaset spraw, a inni kilkadziesiąt. Na razie nie można więc oceniać sędziów według tych samych ocen, bowiem każdy z nich ma inny zakres zadań do wykonania – uważa sędzia Irena Kamińska.

Środowisko sędziów dopuszcza jednak możliwość wprowadzenia w przyszłości ocen swojej pracy.

– Najpierw trzeba jednak wprowadzić systemowe zmiany, które będą chroniły sędziów przed nadmiernym obciążeniem pracą – wyjaśnia prezes Stowarzyszenia Sędziów Polskich Iustitia.

Przygotowany przez Ministerstwo Sprawiedliwości projekt nowelizacji ustawy o ustroju sądów powszechnych przyznaje ministrowi sprawiedliwości zewnętrzny nadzór nad sądami. Szef resortu nadal miałby powoływać sądy oraz ich prezesów. Projekt likwiduje ponadto zgromadzenia ogólne sędziów sądów okręgowych. Ich zadania miałyby przejąć zgromadzenia sędziów z całej apelacji. Projekt określa też zasady okresowej oceny pracy sędziów.