Podczas wakacyjnych praktyk studenci mogą nauczyć się przygotowywania pism procesowych z zastosowaniem najnowszego orzecznictwa. Najlepsi praktykanci mają szansę na staż i zatrudnienie w kancelarii.
Publikacja: 4 sierpnia 2009, 03:00 Aktualizacja: 4 sierpnia 2009, 15:12
Aby przeczytać całość artykułu, musisz się zalogować. Jeśli posiadasz już login i hasło, wprowadź je. Jeśli nie, zapraszamy do bezpłatnej aktywacji konta.
Dostęp do treści w serwisie jest całkowicie bezpłatny. Wystarczy się zalogować. Jeśli jeszcze nie posiadasz konta, zapraszamy do jego stworzenia. Zajmie to nie więcej niż kilka minut.
21: Kancelaria Abraham&Moshe Co. Ltd. z IP: 78.8.31.* (2009-08-04 17:21)
Moglibyście usunąć p z tytułu tematu. W ten sposób "kancelarie (p)oszukują studentów na praktyki" ;]
22: cd. z IP: 80.50.233.* (2009-08-04 17:27)
Na studia prawnicze w Polsce juz dawno powinno sie narzucic numerus clausus,nie wiecej niz 2000 osob w skali kraju,tak jak za granica,jest przyjmowanych co najmniej 6-7 tys.to stanowczo za duzo!!
dodam,ze dostanie sie na ten kierunek bez egzaminu na jakakolwiek szkole prawnicza (nie mylic z matura) jest NIEREALNE,bez względu na tryb studiow i charakter uczelni ,co niezmiernie istotne...
23: student z IP: 150.254.163.* (2009-08-04 18:12)
A tak w ogóle to po kij prawo, idźcie zamiatac ulicę...
Bez przesady? Aż tak źle po prawie, że się zdycha z głodu? Policja i skarbówka zawsze szukają chętnych po studiach :D
24: lexpistols z IP: 94.254.190.* (2009-08-04 20:40)
@12, młody profesjonalisto, rozbawiłeś mnie do łez, doświadczenie to pikuś ze studiami, kolego skończenie studiów to pikuś w porównaniu ze zdobyciem doświadczenia, to nawet nie pikuś, po studiach po prostu g... umiesz, bo studia nie uczą stoswania prawa, powiem Ci tak ja po studiach, pracowałem 5 lat w kancy i robiłem sędziowską etatową - trzy lata dzień w dzień w sądzie, w sumie w 20 wydziałach, do tego wykłady i egzamin sędziowski, którego nie można porównać z żadnym egzaminem na studiach, po sędziowskim, po pięciu latach pracy jako murzyn w kancy myślałem, że teraz to już mam taaaaakie doświadczenia, nawet nie masz pojęcia ile przez trzy lata prowadzenia własnej kancelarii się jeszcze musiałem nauczyć i pewnie jszcze nauczyć się będę musiał.
25: patt z IP: 79.175.250.* (2009-08-04 21:06)
do 23:
rozwiewam wątpliwości - policja i skarbówka ma w mieście moim zakaz przyjmowania "świeżej krwi" :)
26: patt z IP: 79.175.250.* (2009-08-04 21:10)
do 24:
w jednym lexpistols masz rację: g**** umiem po studiach prawniczych :))) ale ja mam tego pełną świadomość, gorzej że są tacy, którzy po skonczeniu tych studiów mają się za Bóg wie kogo. co do reszty Twoich konkluzji - nie wiem, nie sprawdzałam, wszystko przrede mną ;)
27: niestety z IP: 80.50.233.* (2009-08-04 21:31)
do lexpistols-sytuacja taka jest w Polsce dlatego,poniewaz polskie bractwa naukowe dostaly dostep do profesji prawniczych i zbyt wielka wladze w ksztaltowaniu rynku pracy i decydowaniu kto ma byc absolwentem,a kto nie...
skutek tego taki,ze 390 tys.absolwentow jest zle wyksztalcona,a 90% absolwentow nie zda na aplikacje,chyba ze jakis oszolom wpadnie na pomysl obnizenia poziomu-to z kolei nie skonczy aplikacji...
Po prostu od wielu lat WYDZIALY PRAWA W POLSCE stosuje SELEKCJE NEGATYWNA,na zasadzie takiej,ze latwiej na tych studiach ludziom za malo zdolnym do profesji (w tym naukowcom),a ludziom b.uzdolnionym jest trudniej,Juz dawno powinno sie wprowadzic na studia prawnicze wymog sredniej ocen i panstwowy test (na wzor LSAT),wtedy wiekszosc z Was prawnikami by zostala...
Tak to jest jak wladze w takim zakresie dostaja ludzie o niskim IQ, o etyce sie nie wypowiem...
28: zzz z IP: 89.231.228.* (2009-08-04 21:58)
pieniądze zamiast iść na badania idą na kształcenie ludzi, którzy później nie pracują w wyuczonym zawodzie...trzeba z tym wreszcie skończyć bo to wyrzucanie pieniędzy w BŁOTO!!!
29: bezprawnik z IP: 78.8.197.* (2009-08-04 22:09)
Ok. Ja się z Wami zgadzam. Po studiach się nic nie umie. Nie ma się doświadczenia. Tylko dlacczego ja po studiach mam nic nie zarabiać. Albo jakies grosze. I to 30 roku życia. Ja chce normalnie żyć. Sytuacja jest dokładnie taka jak opisujecie. Umowa o pracę jest wyjątkiem. Zarobki powyżej 1000 zł też. Trochę w tym prawdy jest, że absolwenci prawa to takie p... i godzą się robić w kancelarii cały dzień za darmo. Może to przez nadprodukcję absolwentów. Powiedzcie mi tylko jak ja mam życ za taką kwotę. Studia (dzienne,państwowa uczelnia) wcale nie były banalne, a po ich skończeniu czuję się po prostu jak frajer. Ciągle słyszę, że po studiach nic się nie umie. Myslicie, że po innych studiach umie się cokolwiek? Jest tak samo, ale oni mogą zarabiać. To jest chora sytuacja.Po kazdych studiach człowiek uczy się zawodu w praktyce. Znajomi z politechniki sami potwierdzają, jak niewiele umieją, jak uczą się wszystkiego w pracy. Uważacie, że kolesie po zawodowce coś umieją? Oni kompletnie nic nie umieją. A jakoś żaden 1 tys. pln nie zarabia. Może mają jaja, żeby powiedzieć, że za taką kwotę nie będą robbić. Nie wiem. Zaraz odezwie sie kilku, że trzeba było iść do zawodówki. Macie rację, może trzeba było schować ambicję do kieszeni. I tym smutnym akcentem...
30: uuu z IP: 89.79.241.* (2009-08-04 22:38)
Do lexpistols g... wiesz. Mi po studiach wystarczyła praca tylko 6 miechów by dostać tel. od headhuntera z innej kancelarii więc g... wiesz i nie pajacuj aaa i na aplikację się nie dostałem i szczerze mówiąc nie żałuje bo w 2008 r. jak to ujął mój kolega z M. Sprawiedliwości i wiedzący co i jak w rozmowie przy piwku ujął:
- współczuje tym co się dostali
- czemu
- bo to w tym roku to obciach sie dostać...
kto nie rozumie o co biega temu życzę samoczynnego wzrostu IQ :)

Aby równomiernie rozłożyć pracę w sądach, wystarczy stworzyć listę sędziów rezerwowych różnych specjalności.
Na jaką partię oddałbyś/oddałabyś głos, gdyby wybory odbywały się dzisiaj?