Za przepisywanie całości lub części pracy magisterskiej kolegi, student może zostać ukarany grzywną, karą ograniczenia wolności albo trafić do więzienia na 3 lata. Taką samą karę może ponieść student, który przepisując pracę kolegi zmienia wyrazy i szyk zdań, jednak zachowuje taki sam sens.
Publikacja: 4 lipca 2009, 03:00 Aktualizacja: 11 lutego 2010, 16:27
Plagiat jawny
Odpowiedzialność karna za przepisywanie cudzych prac magisterskich grozi przede wszystkim tym studentom, którzy dopuszczają się przestępstwa tzw. plagiatu jawnego. Polega ono na przejęciu całości lub fragmentu cudzego utworu i opatrzenia go własnym nazwiskiem. Nie ma więc znaczenia, czy student skopiował całą pracę kolegi, czy tylko wykorzystał jej fragmenty. Każde wykorzystanie cudzego utworu jest bowiem przestępstwem. Nie ma przy tym znaczenia, jak duże są przepisywane fragmenty.
Plagiat ukryty
Przestępstwa plagiatu dopuszczają się jednak także ci studenci, którzy wplatają we własne wywody fragmenty prac magisterskich swoich kolegów, nie podając przy tym źródła i pierwotnego autora, czyli dokonują tzw. plagiatu ukrytego. Chodzi tu więc nie tylko o dosłownego przepisywania słowo w słowo, ale także na przepisywaniu cudzego utworu przy użyciu innych wyrazów, oddających jednak dokładnie tę sama treść i konstrukcję myślową.
Studenci przystępując do pisania pracy magisterskiej powinni więc dokładnie zastanowić się, czy warto lekkomyślnie skorzystać z wcześnie przygotowanych przez kolegów prac. Dzięki takiemu sposobowi pisania pracy magisterskiej mogą oni co prawda zaoszczędzić trochę czasu, jednak w zamian za to mogą wpaść w kłopoty z wymiarem sprawiedliwości.
źródło:
Własne
1: Irakay z IP: 83.31.130.* (2009-07-04 14:44)
I co teraz zrobią biedni studenci? Przecież większość nie umie pisać. A tu trzeba jeszcze pomyśleć!!
Dobrze, że większość tych dobrych sama pisze swoje prace.
2: student z IP: 83.22.49.* (2009-07-04 16:54)
Pytanie zasadnicze :) po co? czy praca mgr jest az tak naukowa? koncze prestizowa uczelnie, ale widzac wskazowki teoretyczne promotorow odechciewa mi sie pisac. nie ma to wiekszego sensu, przez 5 lat moich studiow i tak nauczylem sie wielu bzdur :/ przepisywanie a raczej przypisywanie ksiazek niczego nie wnosi, po zakonczeniu nauki nie powinno byc zadnych prac mgr. BEZSENS !!! kiedy to sie skonczy??
3: ; z IP: 80.50.233.* (2009-07-04 17:07)
Dawno na studiach jednolitych nie ma w UE prac magisterskich.
Tym niemniej jeśli ktoś popelnil przestępstwo powinien odpowiadac
4: Ja z IP: 78.155.113.* (2009-07-04 22:45)
Do Studenta. Jak to po co? A raczej pytanie powinno brzmieć dlaczego? A no dlatego, że trzeba coś umieć ze studiów i umieć myśleć, żeby napsać coś od siebie. Jak się nic nie wie i nic niczego nie umie, to niestety tworzy się takie potworki...
5: dszdfzdfdxzs z IP: 188.33.23.* (2009-07-04 23:31)
Do Ja-akurat pisanie pracy magisterskiej nie jest najlepszym sposobem na sprawdzenie wiedzy ze studiów, czy tez myślenia. W gruncie rzeczy popieram tezy z komentarza nr 2.
6: Dann z IP: 91.146.200.* (2009-07-05 08:09)
Pisanie pracy miało sens w moim przypadku kiedy zajełem sie dziedzina która nikt wczesniej nie zajmował sie. Praca stała sie w tym momencie moim hobby, do dzis mam telefony z pytaniami jej dotyczacymi. Wiem jednak, że miałem szczescie, bo 90 % prac to kopiuj, wkej, zalicz, zapomnij.
7: . z IP: 80.50.233.* (2009-07-05 12:44)
Prace magisterskie powinny byc zniesione,bo każda z nich jest na etappie kształcenia zwykłym plagiatem.Prace i egz.magisterskie nie sprawadzaj zadnej wiedzy studenta,od dawna to niepotrzebnie stracony czas,sluzoacy doktorantom do greomadzenia materialu i pomocy w pisaniu pracy doktorskiej-student pochodzi,student zaplaci za zrodla,straci czas ...Ktory zaoszczedzi jego promotor i kadra z katedry.
Na pewno na kierunkach jednolitych zgodnie z ustawa o szkolnictwie wyzszym byc ich nie powinno-w Polsce ostal sie tylko wydzial prawa i psychologii w tym sredniowieczu.
Chociaz jesli chodzi o studnetow prawa poelniajacychplagiat to zadnych taryf ulogowych i wejscia na konkurs na aplikacje.
Wiedze studenta weryfikowac powinien jakis zewnetrzny egzamin
8: Irakay z IP: 83.6.15.* (2009-07-06 09:37)
2 i 7 macie rację.
Skończyłem studia zagranicą i pracy nie pisałem. Za to miałem do napisania dwie w tygodniu z ćwiczeń. To wymusza naukę pisania i myślenia - chociażby po to aby napisać jak najkrócej i niczego ważnego nie pominąć. Pisarzem nie zostałem, ale moje pisma procesowe są krótkie i zrozumiałe, sąd nie zadaje mi pytań w stylu "ale Panie mecenasie, o co Pan tak na prawdę wnosi"?
Jest tylko jeden problem, jak ktoś nie umie pisać to studentów nie nauczy, a co gorsze kto to sprawdzi?
9: hesus z IP: 212.191.172.* (2009-07-06 10:57)
a wogole co myslicie o takich osobach ktore kupuja sobie prace mgr u tych ktorzy potrafia ja napisac a wy nie :-P?
10: ze swoim poziomem z IP: 80.50.233.* (2009-07-07 17:21)
do irakay-gdyby to wreszcie wprowadzono w Polsce,a taki jest wymog procesu bolonskiego i standardow ksztalcenia,to co poniektore marie,gosie i pelasie i kasie moglyby sie przed swoja kleska wreszcie wycofac.A tak...jest jak jest.Kupa chlamu dostanie dyplomy,a reszta zdolnych bedzie bide klepac.
ciekawe co one z tym mgr zrobia? kupki beda sprzatac czy za lada stac.

Organ powinien przyjąć dokument w formie elektronicznej i nadać mu bieg. Brak spełnienia wymogu pisemności nie może być w tym przeszkodą – orzekł Naczelny Sąd Administracyjny.
Czy nowa ustawa emerytalna powinna zachować przywileje dla rolników, górników i sędziów?
Nowy system emerytalny będzie chronił trzy grupy: rolników, sędziów, górników