Prawnicy, którzy dostaną się na nową aplikację ogólną, będą mogli otrzymać rządowe stypendium niezależnie od dochodu w gospodarstwie domowym.
Publikacja: 30 czerwca 2009, 10:00 Aktualizacja: 30 czerwca 2009, 14:06
Aby przeczytać całość artykułu, musisz się zalogować. Jeśli posiadasz już login i hasło, wprowadź je. Jeśli nie, zapraszamy do bezpłatnej aktywacji konta.
Dostęp do treści w serwisie jest całkowicie bezpłatny. Wystarczy się zalogować. Jeśli jeszcze nie posiadasz konta, zapraszamy do jego stworzenia. Zajmie to nie więcej niż kilka minut.
1: XXX z IP: 87.99.60.* (2009-06-30 15:10)
A podstawa wynagrodzenia Sędziego to 6050 ciekaw jestem co im zaproponuja po ukończeniu aplikacji - chyba conajmiej drugie tyle tylko gdzie bo na pewno nie w Sądzie
2: koko z IP: 81.190.108.* (2009-06-30 15:16)
cytat"... A jest o co walczyć. Oprócz możliwości wykonywania w przyszłości szanowanego zawodu sędziego czy prokuratora..." koniec cytatu. ALE JAJA SOBIE GP ROBI.
ps.
Parafrazując : nieważne jak się zaczyna ale ważne jak się konczy. I nie kończy się tak dobrze.
3: hmmm z IP: 89.231.231.* (2009-06-30 15:55)
asystenci sędziego którzy zdali egzamin sędziowski nie zarabiają nawet tyle co osoby na aplikacji ogólnej...ministerstwo będzie musiało zarezerwować więcej niż 9 mln złotych...
4: Kato z IP: 62.61.35.* (2009-06-30 21:58)
W ramach oszczędności budżetowych trzeba zarezerwować najpierw 9 mln potem 16 mln, a jeszcze potem 100 mln. Niezły bajzel w tym państwie sprawiedliwości społecznej.
5: ustawa do zmiany co do ilosci terminow z IP: 80.50.233.* (2009-06-30 22:15)
Ciekawe dlaczego w Polsce nie ma kilku terminow startu na aplikacje...te korporacyjne tez skoro ten ponoc nieatrakcyjny teraz egzamin cieszy sie sporym zainteresowaniem.To na korporacyjne bedzie MULTUM LUDZI...
Kiszenie kilkunastu tysiecy ludzi w jeden dzien to naprawde niezdrowe...
to sie zdarza tylko w tym kraju,w ktorym politycy glosza lepszy dostep do profesji prawniczych.Nie wiadomo czy sie smiac czy plakac...Na dodatek egzamin jwstępny jest najdrozszym posrod wszystkich egz.panstwowych.
6: won-tły z IP: 83.15.154.* (2009-07-01 09:20)
pozostałe 20% procent aplikantów wolontariusze?
7: aaa z IP: 89.79.241.* (2009-07-02 19:10)
300 miejsc ??? 5 x 300 = 1500 osób na całą Polskę Buhahahah ale konkurencja 700 absolwentów prawa rocznie produkuje samo WPIA UW. Porównajmy z chętnymi na aplikacje korporacyjne... 1500osób to jest nic. Jak dostawałem się na studia to chętnych na 1 miejsce było 10. Nie garną się ludzie do zawodu sędziego . Poza tymi co mają albo na czole napsiane "kretyn chce zmarnować 6 lat życia" albo "Mój tatuś to SSA albo SSO i uczy w szkole sędziów :)" A i jeszcze cenzus majątkowy w postaci opłaty za egzamin 600 zł :) za co tyle pieniędzy za 600 zł można pojechać na tanie wakacje...
8: hinol z IP: 79.185.54.* (2009-07-02 21:25)
To jedz,najlepiej do Korei Płn.
9: aplikant z IP: 83.31.32.* (2009-07-02 21:30)
Dziwię się, że tylko tyle osób zgłosiło się do konkursu. Napór na aplikacje adwokacką i radcowską przypomina mi owczy pęd na studia ekonomiczne i prawnicze sprzed lat. Ludzi nie stać, żeby trochę pomyśleć perspektywicznie, zorientować się jak wygląda sytuacja finansowa aplikantów, poziom szkoleń, szanse terminowania u dobrego patrona, koszt aplikacji. Po ukończeniu kosztownej aplikacji z fikcyjnymi szkoleniami, patronami nieukami, wejdzie nieprzygotowany aplikant na rynek , który już dzisiaj jest silnie nasycony. Nie dlatego, że prawników jest za dużo, tylko ludzie nie cenią ich pracy i wydaje im się, że sami sobie poradzą. Świadomość prawna społeczeństwa jest jaka jest i nie poprawi się znacząco przez najbliższe 3 lata. Ludzie poza tym nie są zamożni i liczą każdy grosz. Do prawnika idą w ostateczności. Koszt usług wcale nie jest wygórowany, jeśli policzyć czas poświęcany klientowi - rozmowa z klientem, zapoznanie się z dokumentacją, przeglądanie akt sprawy, przegląd orzecznictwa, doktryny, analiza sprawy i przygotowanie stanowiska, taktyki, pism procesowych, dojazdy. Najlepsi, najzaradniejsi poradzą sobie i tak. Poradzili by sobie i bez aplikacji. A reszta? No cóż, będą bezrobotnymi z prestiżowym tytułem zawodowym, tak jak teraz są bezrobotnymi po prestiżowych studiach.
10: hjk z IP: 89.79.241.* (2009-07-02 21:57)
Do aplikant myśle że to wynika z tego że prawie każdy absolwent prawa zna z plotek kulisy pracy sędziego mam na myśli aspekty towarzyskie które określają twoje miejsce w szeregu... Również każdy zna co najmniej jednego osobnika będącego po aplikacji sędziowskiej który skończył jako referendarz albo asystent... Widoki na na mianowanie są bardzo marne. Przypominam że zgodnie z nowelizacją ASYSTENTEM Sędziego MOŻE być TYLKO OSOBA PO APLIKACJI OGÓLNEJ !! Ile osób z tych 300 skończy jako asystent swojego kumpla z roku ? Możecie się ze mną nie zgodzić ALE mogę się założyć o kolejkę piwa że na topie rankingów aplikantów będą dzieci sędziów i prokuratorów. Bezplecowi skończą jako referendarze albo asystenci. Powinien być ustawowy zakaz uczenia w tej szkole jeżeli osoba spokrewniona jest aplikantem tejże szkoły. Oczywiście nie zlikwiduje to towarzyskiej wymiany na zasadzie "słuchaj pomóż adasiowi za kilka lat ja pomogę twojej marysi. A wogóle kiedy urządzasz tego grilla ? ".

Nikt i nic nie zwróci bezpodstawnie oskarżonym sędziom utraconego zaufania społecznego i paru lat odsunięcia od wykonywania zawodu. Prawo do informacji nie obejmuje w polskiej rzeczywistości informacji o pomyłce i o bezpodstawnym oskarżeniu.
Na jakiej umowie pracujesz?
Wszyscy będą pracować na czas nieokreślony, ale wymówienie dostaną od ręki