W 2009 r. sędziowie otrzymają podwyżkę w wysokości 1039,50 zł zakłada Ministerstwo Sprawiedliwości.
Publikacja: 27 sierpnia 2008, 03:00 Aktualizacja: 27 sierpnia 2008, 09:22
Aby przeczytać całość artykułu, musisz się zalogować. Jeśli posiadasz już login i hasło, wprowadź je. Jeśli nie, zapraszamy do bezpłatnej aktywacji konta.
Dostęp do treści w serwisie jest całkowicie bezpłatny. Wystarczy się zalogować. Jeśli jeszcze nie posiadasz konta, zapraszamy do jego stworzenia. Zajmie to nie więcej niż kilka minut.
61: Karol z IP: 89.171.171.* (2008-08-27 12:58)
Czy ta podwyżka to planowany od dawna dodatek orzeczniczy? Czyli np. sędziowie delegowani do MS go nie dostaną?
62: Renia z IP: 89.171.171.* (2008-08-27 13:01)
Ja mojemu asystentowi daję czasem drobny napiwek, jeśli dobrze napisze kilka projektów. Kiedyś zobaczyłam jego pasek z pensją i zamarłam z przerażenia. On zarabia połowe tego co ja!! Jak z tego wyżyć, no fakt, on mieszka z rodzicami, mówi że ma jeszcze czas na samodzielne życie, bo ma dopiero 28 lat. Liczy, że w 2012-2013 zostanie sędzią, a ja nie mam serca mówić mu, że jak dostanie wtedy etat referendarski to powinien iść na kolanach do Częstochowy.
63: Ref. z SR. w Poznaniu z IP: 83.14.75.* (2008-08-27 13:06)
Renia, u mnie to samo. Mysle ze referendarze powinni miec litosc nad swoimi asystentami.
I nie nadwyrezac ich za bardzo.
Poza tym czegos tu nie rozumiem, o jakich studiach mowia asystenci - moj nie ma zadnych, i zadnej praktyki tez nie potrzebowal, dostalam go 6 lat temu prosto po maturze.
64: Renia z IP: 89.171.171.* (2008-08-27 13:11)
faktycznie - asystenci w księgach czy KRS-ie nawet studiów nie muszą mieć, wystarczy matura. Jak któryś ma roczny staż to jest półbogiem.
65: Reniu= Buniu z IP: 83.14.75.* (2008-08-27 13:18)
Biedni referendarze jak zwykle zagubieni w odmecie kilku przepisow, a jak już się powiali cos o czym nie maja pojecia to się wykładają.
Asystent a asystent sędziego to jest roznica, żaden z was referendarzy nie ma asystenta sędziego tylko pracuje z wami jakis sekretarz czy inny urzednik. Nawet nie wiecie kim sa ludzie, którzy z wami pracuja.
Drodzy referendarze zbadajcie jeszcze sprawe asystentow sędziów (pilkarskich) tez nie musza mieć studiow – powaznie, przyjzyjcie się ich obowiazka – może pilki pompują, warto o tym popisac na forum – no wiecie taki life motyw jak o kartach statystycznych – lecicie wklejając pod każdym artykulem w GP jak teraz o kartach.
66: asystent - Gdańsk z IP: 89.171.171.* (2008-08-27 13:23)
Asystenci pomagają również referendarzom. Sędziowie są na urlopach i przewodnicząca przydzieliła mnie do referendarza, któremu piszę głównie nakazy i odmowy zwolnienia od kosztów. Przeciez to samo robię u sędziego, więc bycie asystentem referendarza nie hańbi. Zresztą asystenta z 5-tką na egzaminie sędziowskim już nic nie shańbi ...
67: Bu Bunia z IP: 83.14.75.* (2008-08-27 13:23)
Renia z Bunia to referendarze z tych przepisow z początku lat 90tych. Matura plus 5 lat na urzedzie sekretarza no i zrobili ich referendarzami i tak siedzia dziewczyny i dlubia w nakazach i klauzulach.
68: asesor mielecki z IP: 89.171.171.* (2008-08-27 13:26)
Asystent powinien przede wszystkim się uczyć i zdobywać doświadczenie, a to może zdobywać zarówno pod okiem sędziego, jak i referendarza. W sezonie urlopowym jest rzecza normalną, że asystenci są rzucani do pomocy w referatach referendarskich, bo wpadka w Nc to nic przyjemnego.
69: zwyczajny truten z IP: 83.14.75.* (2008-08-27 13:30)
U mnie w wydziale w ogole nie ma referendarza – wiec robie prace za niego i za siebie. W zasadzie wszystko z niejawnego pisze dla sędziów, nakaz to 5 min roboty, klauzula na BTE 5 min, na notarialny może minute dłużej, zwolnienie od kosztow, zwroty, plus w referatach sędziów, umorzenia, odrzucenia, uzasadnienie do wyroku co jakis czas, zbiegi egzekucji itp. Można powiedziec ze robie na dwoch etatach. Eh.
Gdybym tylko musial pisac nakazy, klauzule i koszty to bym miał zupełny luz bez zadnego wysilku umysłowego, a tak to musze ostro zasuwac. eh
70: doświadczony asystent z IP: 89.171.171.* (2008-08-27 13:35)
a jaka jest różnica między asystentem a asystentem sędziego?
Jeśli chodzi o luz decyzyjny i zdolność do orzekania to nie ma żadnej.
Wyróznić należy 3 grupy asystentów:
1) asystenci bez studiów z samą maturą, pomagający referendarzom;
2)asystenci po studiach i rocznym stażu w sekretariacie pomagający sedziom i referendarzom;
3)asystenci po aplikacji sądowej pomagający sędziom i okresowo referendarzom.
Trzeba walczyć o jedność środowiska, panowie asystenci. A u was tylko rozłamowców słychać, którzy krzyczą że są tacy wspaniali i wyedukowani.
Nie zapominajcie o swoich kolegach, którzy najczęściej żadnej aplikacji nie mieli (referendarska to dla nich kosmos, bo przeciez trzeba 2 egzaminy zdać), a czasem nawet studiów. To też są asystenci.

Zmiany w procedurze cywilnej mają zachęcić do dalszego korzystania z e-sądu. Zdaniem ekspertów, choć idą one w dobrym kierunku, to nie rozwiążą wszystkich problemów, jakie generuje ten sposób dochodzenia roszczeń.
Czy uważasz że w branży, w której pracujesz dojdzie w tym roku do zwolnień?