Asystentami sędziów mogą być wyłącznie osoby, które ukończą aplikację ogólną lub zdały jeden z prawniczych egzaminów zawodowych. Skutkuje to zmniejszaniem się liczby asystentów.
Publikacja: 19 maja 2009, 03:00
Aby przeczytać całość artykułu, musisz się zalogować. Jeśli posiadasz już login i hasło, wprowadź je. Jeśli nie, zapraszamy do bezpłatnej aktywacji konta.
Dostęp do treści w serwisie jest całkowicie bezpłatny. Wystarczy się zalogować. Jeśli jeszcze nie posiadasz konta, zapraszamy do jego stworzenia. Zajmie to nie więcej niż kilka minut.
1: ! z IP: 80.50.233.* (2009-05-19 06:49)
I bardzo dobrze,że taki wymóg się pojawił.Jeśli ktoś chce mieć uprawnia sędziowskie ma spełnić równe wymogi,jeśli ne funkcja ta (moim zdaniem ZBĘDNA),powinna być zwykłą urzędniczą funkcją bez mozliwości zostania sędzią.
To samo powinno dotyczyć doradców prawnych,których interesy prowadzone w sklepach w lumpeksie nie mają już dziś podstaw prawnych do realizacji.
Zdrowa,równa,uczciwa konkurencja.
2: Albercik z IP: 80.55.132.* (2009-05-19 07:21)
Oprócz wyśrubowanych wymogów - proszę spojrzeć na zarobki tej grupy zawodowej.
Powtarzam po raz kolejny - wymagania jak z kosmosu, a pensja jak w Albanii, a może i mniejsza bo ponoć tam im się odrobinę poprawiło.
Moim zdaniem zarobki tej grupy zawodowej powinny się kształtować CO NAJMNIEJ w wysokości takiej jaką mają zastępcy kierowników wydziałów w sekretariatach (ze wszystkimi składnikami - dodatkiem funkcyjnym, specjalnym poza stażowym - bo zaraz ktoś powie że ma podstawę mniejszą niż asystent), wtedy może odrobinę będzie normalniej i przyzwoiciej.
Do 1!:
a korzystałeś dobry człowieku z pomocy asystenta? czy tylko tak z przekory jako głos ludu...
3: Aa z IP: 83.26.117.* (2009-05-19 07:30)
Wymogi rzeczywiście są dobre i trzeba przy nich pozostać, skoro asystent ma stanowić realna pomoc dla sędziego. Problem jest inny, rażąco niskie wynagrodzenia dla asystentów, niejednokrotnie niższe od pracowników sekretariatów sądów i tutaj należy doszukiwać się zmian. Zrównac te stawki z wynagrodzeniem referendarzy a chętnych na pewno nie zabraknie.
4: do 2 z IP: 83.18.78.* (2009-05-19 07:44)
1 to osobnik buniopodobny wiec nie ma co podejmowac z nim dyskusji
5: do Autora SSO z IP: 83.18.78.* (2009-05-19 07:50)
Panie Sędzio liczba asystentów maleje na skutek chorego systemu wynagradzania asystentów a nie wyśrubowanych wymagań kwalifikacyjnych.
Zauważyła to nawet Krajowa Rada Sądownictwa:
http://www.krs.pl/admin/files/100588.pdf
6: antybrednie z IP: 87.206.25.* (2009-05-19 08:15)
Co ty za głupoty wypisujesz? Sędzią to można dopiero próbować zostać jak się było x lat asystentem i zdało egzamin sędziowski. To egzamin sędziowski jest faktyczną trudnością i właściwą weryfikacją, a nie jakaś śmieszna roczna aplikacja ogólna. Zastanów się nad tym co piszesz.
7: ciekawy z IP: 83.15.215.* (2009-05-19 08:16)
ustawa o K S S i P wprowadzila dla asystentow po aplikacji sedziowskiej pensje w wysokosci wynagrodzenia zasadniczego referendarza
jednoczesnie Ci, ktorzy zdali egzamin sedziowski wczesniej i tez beda asystentami beda dostawac polowe powyzszej stawki
brawo dla ignorantow z Ministerstwa za wprowadzenie przepisow dyskryminacyjnych
8: sędzia zgred z IP: 89.191.161.* (2009-05-19 08:21)
do 3
a jakie miałyby być przesłanki do takiego równania wynagrodzenia z referendarzem?
Problem zasadniczy to to, czy asystent ma być urzędnikiem docelowo pomagającym sedziemu, czy tez też formną dojścia do zawaodu sedziego. Należy zdecydowac sie na jedno, w moim odczuciu jedynie to pierwsze, określic to jasno i do tego zapenoć adekwatne zarobki jako kadry urzędniczej. A ten kto chce byc sedzią czy wykonywac inny zawód prawniczy, niech kończy stosowną aplikację. A u nas niedługo pani sprtzątająca w sądzie przez kilka lat tez pewnie będzie mogła ubiegać się o etat sędziowski...
I pisze to pomimo tego, iż korzystam z pomocy asystente po aplikacji sądowej...
9: temida z IP: 67.159.50.* (2009-05-19 08:21)
Wprowadzenie wymogu aplikacji było błędem, czego skutki już zaczynają być widoczne. Nabór asystentów na obecnych zasadach nie ma większych szans powodzenia, co wszyscy widzimy. Tu nie o pensje chodzi - poszukiwanie kandydatów wśród aplikantów, tj. osób które aplikację i tak z założenia traktują jako stanowisko tymczasowe, mija się z celem.
Należy wrócić do poprzednich regulacji kiedy asystentem mogla zostać osoba po studiach. Tylko takie osoby gwarantują obsadę i stabilność zatrudnienia na tych stanowiskach. Zważywszy na kryzys finansowy nie liczyłbym na znaczne podwyżki pensji asystenckich, Poza tym myślę że nikt rozsądny, kto ma ukończoną np. aplikację sądową nie zostanie na dłużej na takim stanowisku, nie po to kończył aplikację by "asystować" bez końca komuś innemu.
Jedynym sensownym rozwiązaniem jest powrót do asystentury bezaplikacyjnej. Podwyżka pensji nie zmieni ucieczki najbardziej wykształconych do innych zawodów, aplikanci zawsze będą woleli zawód sędziego, adwokata, radcy niż ...asystenta, i uciekną do tego zawodu przy pierwszej sposobności. Po pewnym przeszkoleniu tacy asystenci sprawdzają się nawet lepiej niz ci po aplikacjach, gdyż nie uciekają do innych zawodów. mam nadzieje że MS wyciągnie odpowiednie wnioski i przywróci poprzednią regulacje.
10: bolek w. vel bombel z IP: 89.171.171.* (2009-05-19 08:28)
precz z komuną!!!

Zmiany w procedurze cywilnej mają zachęcić do dalszego korzystania z e-sądu. Zdaniem ekspertów, choć idą one w dobrym kierunku, to nie rozwiążą wszystkich problemów, jakie generuje ten sposób dochodzenia roszczeń.
Czy uważasz że w branży, w której pracujesz dojdzie w tym roku do zwolnień?