Przed Sądem Rejonowym dla Warszawy Praga-Północ toczą się dwa postępowania dłużników dotyczące zwrotu wniosku o ogłoszenie upadłości. Sąd zwrócił dłużnikom wnioski i wskazał, że zgodnie z kwestionowanym przepisem wniosek o ogłoszenie upadłości nieodpowiadający wymogom określonym w ustawie lub nienależycie opłacony zwraca się bez wezwania o uzupełnienie. Zdaniem sądu okręgowego art. 28 par. 1 prawa upadłościowego i naprawczego odbiega od ogólnych zasad w postępowaniu gospodarczym, dlatego że w wypadku złożenia przez przedsiębiorcę pisma wszczynającego postępowanie sądowe przedsiębiorca zostanie wezwany do uzupełnienia braków. Pytający sąd powziął wątpliwości, czy takie zróżnicowanie jest zgodne z konstytucyjną zasadą równości wobec prawa i czy nie ogranicza przedsiębiorcy prawa do sądu.

Prokurator krajowy Barbara Długołędzka stwierdziła, że zaskarżony przepis prawa upadłościowego nie jest nadmiernie uciążliwy.

– W sporze między dłużnikiem a wierzycielem należy dać pierwszeństwo interesom wierzyciela i zaspokojeniu jego roszczeń.

Obowiązkiem dłużnika jest zgłoszenie wniosku o upadłość w terminie dwóch tygodni od stwierdzenia niewypłacalności. Jeśli termin ten zostanie naruszony, przedsiębiorcy grozi kara w postaci zakazu prowadzenia działalności gospodarczej. W tym wypadku strona nie może zasłaniać się argumentem, że taki wniosek został zwrócony z powodu błędów formalnych.

– W praktyce sądów nawet brak w postaci niezamieszczenia we wniosku o upadłość kodu adresowego jest powodem jego odrzucenia bez wezwania do uzupełnienia – twierdzi przedstawiciel wnioskodawcy sędzia Andrzej Kubica. – Jeśli dłużnik wniesie zażalenie na zarządzenie sądu I instancji, to musi czekać kilka miesięcy na rozpatrzenie sprawy i potem na uprawomocnienie się tego zarządzenia.

Zwrot pisma z przyczyn formalnych nie zamyka jednak drogi do ponownego jego wniesienia.

Sygn. akt P 88/08