Od 1 maja obywatele państw członkowskich UE mogą nabywać bez zezwolenia tzw. drugie domy na terytorium Polski. Zdaniem Marka Szymanka, radcy prawnego z Kancelarii Grynhoff Woźny Maliński, oznacza to możliwość nabycia przez cudzoziemca nieruchomości przeznaczonych pod budownictwo mieszkaniowe albo o charakterze rekreacyjno-wypoczynkowym, nawet jeżeli nie zamierza on ich stale użytkować.

– O tym, które nieruchomości spełniają wymienione warunki, decydują: postanowienia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, decyzje o warunkach zabudowy lub ewidencja gruntów – mówi Marek Szymanek.

– Polska jest bez wątpienia atrakcyjnym terenem inwestycyjnym ze względu na wciąż jeszcze niewygórowane ceny gruntów. Za równowartość apartamentu w dużym mieście można nabyć sporą działkę budowlaną w innej części kraju. W związku z upływem okresu przejściowego nie spodziewałbym się jednak gwałtownego wykupu wspomnianych nieruchomości – przyznaje Szymanek.

Bariery są nadal

Zniesienie konieczności uzyskania zezwoleń na nabycie drugiego domu w Polsce nie eliminuje wszelkich barier w nabywaniu nieruchomości przez obywateli krajów Europejskiego Obszaru Gospodarczego.

– W dalszym ciągu o zezwolenie muszą ubiegać się osoby fizyczne i prawne zamierzające nabyć nieruchomości o charakterze rolnym lub leśnym. Powyższe ograniczenie obowiązuje przez 12 lat od wejścia Polski do Unii Europejskiej. Ponadto w dalszym ciągu pozostaje w mocy warunek uzyskania pozwoleń przez cudzoziemców niepochodzących z krajów EOG – twierdzi Mariusz Zając, prawnik w zespole obrotu nieruchomościami WKB Wierciński, Kwieciński, Baehr.

– Obowiązek uzyskania zezwoleń MSWiA na nabycie gruntów rolnych i leśnych upłynie 1 maja 2016 r. – precyzuje Wioletta Paprocka, rzecznik prasowy ministerstwa.

Ceny nadal atrakcyjne

Jak twierdzą pośrednicy obrotu nieruchomościami, ceny mieszkań są w naszym kraju nadal atrakcyjne, ale wzmożonego popytu cudzoziemców nie odnotowano.

– Korzystne wielkie kontrakty z cudzoziemcami miały miejsce dwa lata temu – ocenia Jerzy Owczarek z Agencji Nieruchomości w Łodzi.

Agencja nieruchomości Alma ze Szczecina odnotowała ostatnio nawet niewielki spadek zainteresowania kupnem mieszkań, a wręcz pewne grupy cudzoziemców pozbywają się domów, mimo że ceny spadły o 20–30 procent w porównaniu z 2007 rokiem. Cena mieszkań obecnie kształtuje się od 4 do 4,5 tys. zł za mkw. w Szczecinie. Ceny działek utrzymują się na mniej więcej stałym poziomie. Nieuzbrojony teren poza miastem można kupić za 250 zł za mkw. A uzbrojony – 300 zł za mkw. Na zakup działek rolnych banki w ogóle niechętnie udzielają kredytów, więc na tym rynku panuje raczej zastój.

Mieszkańcy Świnoujścia kupują nieruchomości w byłej NRD, a Niemcy z okolic przygranicznych występują w przetargach na tereny pod obiekty handlowe.

– Powtarza się sytuacja, jaka miała miejsce pięć lat temu. Dużo się mówi o wykupywaniu mieszkań przez cudzoziemców, ale ruchu na rynku nieruchomości tak naprawdę nie widać – mówi Marek Sawiński, licencjonowany pośrednik z biura Danmar w Świnoujściu.

– Przed wejściem do Unii, a nawet w ciągu ostatnich pięciu lat, gdy wymagano ministerialnego zezwolenia na zakup nieruchomości, Polacy mieszkający w Niemczech nabywali mieszkania związane z użytkowaniem wieczystym. Na spółdzielcze prawo do lokalu nie było konieczności uzyskania zezwolenia – mówi Marek Sawiński.

– Nasza agencja występowała do MSWiA o zezwolenie także dla obywateli Szwecji, którzy mieli udokumentowane powiązania z Polską, na przykład polskiego małżonka lub krewnych – dodaje Sawiński.