Jego zdaniem Sejm powinien jak najszybciej przyjąć też "ustawę antyubecką".

"22 lipca 1944 r. władze PRL przedstawiały jako początek władzy komunistycznej w Polsce, czyli początek podporządkowywania naszego kraju Związkowi Sowieckiemu. Ten dzień oficjalnego święta PRL, którego obchodami poniżano Polaków, powinien stać się - co postulowaliśmy - Dniem Pamięci Ofiar Komunizmu" - napisali w deklaracji przesłanej dzisiaj politycy Prawicy Rzeczypospolitej Marek Jurek, Małgorzata Bartyzel i Marian Piłka.

"Dzień ten to również okazja do przypomnienia zobowiązań popartych przez ogromną większość Polaków (...) do oczyszczenia naszego życia z pozostałości kolaboracyjnego systemu komunistycznego" - podkreśliła trójka polityków.

Ustawa miałaby uznać UB-SB za "organizację, działającą przeciwko niepodległości kraju oraz prawom obywatelskim"

Ich zdaniem "zasadniczym elementem tego (oczyszczenia) musi być ustawa antyubecka", która "uzna UB-SB za antypolską organizację, działającą przeciwko niepodległości kraju oraz prawom obywatelskim". Ustawa - w zamyśle polityków Prawicy Rzeczypospolitej - miałaby też doprowadzić do ujawnienia "w całości zasobów kadrowych UB-SB ze zaktualizowanymi nazwiskami".

Ustawa miałaby również "natychmiast odebrać przywileje emerytalne członkom UB-SB" i "nałożyć na członków UB-SB - pod odpowiedzialnością karną - obowiązek pełnego zeznania w prokuraturze Instytutu Pamięci Narodowej o wiedzy na temat działalności tej organizacji".

Pozostający poza Sejmem politycy wezwali w swojej deklaracji parlament do przyjęcia takiej ustawy.