Rząd chce zaostrzyć przepisy ustawy z 26 października 1982 r. o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi (Dz.U. z 2007 r. nr 70, poz. 473 z późn. zm.). W przygotowanym przez Ministerstwo Zdrowia projekcie nowelizacji zaproponowano, aby emisja reklam np. w kinie czy telewizji była możliwa między godziną 23 a 6 rano. Obecnie reklama piwa w telewizji może być prezentowana już po godzinie 20.

Sprzeciw browarów

- Obecne zapisy ustawy o emisji reklam piwa są dobre. Nie ma potrzeby zmieniać czegoś, co prawidłowo funkcjonuje - uważa Eliza Panek, rzecznik prasowy Grupy Żywiec. Tłumaczy, że w 2002 roku wypracowany został kompromis. Obniżono godzinę emisji reklam, a branża piwowarska zaczęła przekazywać więcej pieniędzy na sport i kulturę.

- Sprzedając produkt, który jest przeznaczony dla dorosłych, powinniśmy mieć możliwość reklamowania go - podkreśla Eliza Panek. Tłumaczy, że reklama powinna być tak skonstruowana, aby była kierowana do dorosłego odbiorcy. Musi być tylko skuteczniejsza egzekucja przepisów dotyczących zakazu sprzedaży alkoholu nieletnim.

Tymczasem resort zdrowia jest przekonany, że reklama ma wpływ na zachowanie nieletnich. Ministerstwo zwraca uwagę, że po 2002 roku, kiedy to zwiększono liczbę godzin, w jakich dopuszczalna jest promocja piwa, liczba reklam wzrosła z ponad 10 tys. do około 30 tys. Ministerstwo przywołuje badania Światowej Organizacji Zdrowia z 2001 roku, które wskazują na istnienie jednoznacznego związku między wydłużeniem czasu emisji reklam a wzrostem konsumpcji alkoholu przez młodzież.

Brak edukacji społeczeństwa

Danuta Gut, dyrektor Biura Związku Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego, jest zdania, że reklama wcale nie ma tak dużego wpływu na spożycie alkoholu.

- Wiele badań pokazuje, że decydują inne czynniki. Reklama jest dopiero na piątym lub szóstym miejscu spośród czynników decydujących o spożyciu alkoholu - mówi Danuta Gut. Zaznacza, że ministerstwo powołuje się tylko na międzynarodowe badania. Nie ma natomiast polskich badań, które pokazywałyby, co wpływa na sięganie przez młodzież po piwo.

- Wystąpiliśmy do poprzedniego ministra zdrowia z propozycją przeprowadzenia takich badań, ale do dziś resort nie wyraził tym żadnego zainteresowania - mówi Danuta Gut. Wyjaśnia, że przekazy reklamowe są obecnie obwarowane takimi restrykcjami, że nie ma szans, by emisja była adresowana do młodzieży.

- Nie da się w tej chwili oszacować strat finansowych, jakie mogą być po wprowadzeniu tych przepisów. Branża piwowarska z pewnością będzie miała trudniej, ale najbardziej te zmiany odczuje przemysł reklamowy - ocenia Danuta Gut.

Bezpieczne stadiony

W projekcie nowelizacji znalazł się także zakaz sprzedaży, podawania i spożywania napojów alkoholowych na terenie stadionów i innych obiektów sportowych. Resort zaznacza, że wprowadzenie tego przepisu przyczyni się do poprawy bezpieczeństwa na stadionach.

Mariusz Sokołowski, rzecznik Komendy Głównej Policji, przyznaje, że większość pseudo kibiców zatrzymywanych przez Policję jest pod wpływem alkoholu.

- Jednak wszystko zależy od kultury człowieka. Są osoby, które po alkoholu potrafią zachować umiar, ale są też takie, które stają się agresywne - mówi Mariusz Sokołowski. Trudno jest mu ocenić, czy nowe prawo ograniczy liczbę chuligańskich incydentów na stadionach.

Na polskich stadionach kibice nie mogą kupić piwa - mówi Leszek Miklas, prezes KP Legia Warszawa.

- Na stadionach piłkarskich powinna być dopuszczona sprzedaż ograniczonej ilości piwa, tak jak jest to w innych cywilizowanych krajach. Natomiast wprowadzanie zakazu sprzedaży alkoholu na stadionach w sytuacji, gdy nie ma takiej praktyki, jest bezcelowe - mówi Leszek Miklas.

Narty i łódki dla trzeźwych

W projekcie określono także, że nie będzie można jeździć na nartach po spożyciu alkoholu. Tak samo ma być w przypadku osób korzystających nad wodą z żaglówki, łódki czy kajaka. Osoby, które spożyją alkohol, popełnią wykroczenie i narażą się na grzywnę. Nie będzie ona mogła być niższa niż 2,5 tys. zł.

- Nie przewiduje się utworzenia żadnych szczególnych służb, które miałyby zajmować się kontrolą przestrzegania tych zakazów. Obowiązek ten ma spoczywać na służbach dotychczas uprawnionych do kontroli stanu trzeźwości - mówi Jakub Gołąb z Ministerstwa Sprawiedliwości. Tłumaczy, że tzw. stan po spożyciu alkoholu zachodzi wówczas, gdy zawartość alkoholu w organizmie wynosi 0,2 do 0,5 promila alkoholu we krwi lub gdy w wydychanym powietrzu jest od 0,1 mg do 0,25 mg alkoholu w jednym decymetrze sześciennym. Powyżej tych wartości występuje stan nietrzeźwości.