zaloguj się do e-DGP
18 lipca 2008 r.

Pensja dyrektora sądu będzie prawie dwa razy wyższa niż sędziego sądu rejonowego. Sędziowie, którzy nie otrzymali podwyżek, są oburzeni decyzją ministra sprawiedliwości. Taka sytuacja może doprowadzić do radykalizacji protestów - sędziowie przestaną orzekać.

powrót do artykułu

Chcesz mieć dostęp do informacji finansowo-księgowych? Do bazy porad, aktów prawnych, orzec zeń, aktualnych wskaźników, wzorów pism i aktywnych druków? Zamów dostęp do Serwisu Księgowego Gazety Prawnej

Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Infor Biznes Sp. z o.o.

Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Infor Biznes Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Gazeta Prawna on Facebook

Komentarze: 302

  • 21: kuku z IP: 83.14.208.* (2008-07-18 08:52)

    Racja!!! "na bieŻąco", przepraszam! ale nie wszscy "tutaj" piszą poprawnie
    Pa

  • 22: zig~zig z IP: 83.142.184.* (2008-07-18 09:02)

    W Australii sędzia pracuje szacunkowo 2 dni w tygodniu a resztę czasu spędza na polu golfowym (przynajmniej ten, którego ja znam). Zarabia ok. 200.000-250.000 dolarów australijskim rocznie. Ma piękny gabinet (judge chamber-komnatę sędziowską) o pow. ok. 60m2, własne biuro z kilkoma pracownikami będącymi do jego wyłącznej dyspozycji. Cieszy się szacunkiem i poważaniem. Jakoś nie słyszałem aby twierdził, że są obywatele Australii uważający go za nieroba. Nie chciał uwierzyć, że siedzę z kolegą w pokoju o powierzchni ok. 25 m2, gdyż tyle to on ma łazienki przylegającej do jego 'komnaty', razem z dwoma biurkami, szafami i krzesłami. Nie mógł zrozumieć jak można mieć w referacie 'na biegu' ok. 300 spraw. To były dla niego rzeczy niepojęte!!! Jak powiedziałem mu, że zarabiam ok. 2000 dolarów australijskich, to spytał się mnie-'tygodniowo?'. Ja - 'nie, miesięcznie'. Tego też nie zrozumiał.

  • 23: zig~zig z IP: 83.142.184.* (2008-07-18 09:03)

    Nie chciał mnie urazić ale odczułem że ma niezbyt dobre mniemanie o państwie tak traktującym swoich sędziów. Jesteśmy jak bantustan.

  • 24: zig~zig z IP: 83.142.184.* (2008-07-18 09:04)

    Jacy głupi ludzie w tej Australii!!!

  • 25: Do zig~zig i Kuku z IP: 79.190.74.* (2008-07-18 09:04)

    Szacunku się nie zakłada. Szacunek się zdobywa. Tego młodzi sędziowie zdają się nie dostrzegać. A szkoda. Nieporozumieniem jest też aby na urząd sędziego potrzeć przez pryzmat synekury. Wstyd.

  • 26: zig~zig z IP: 83.142.184.* (2008-07-18 09:04)

    Tylko w Polsce jest wspaniale i wszyscy są super!!!

  • 27: asystent z IP: 193.227.131.* (2008-07-18 09:07)

    A co z asystentami sędziów? Nasze zarobki powinny być ZRÓWNANE z zarobkami sędziów, za których odwalamy większość roboty i w praktyce pracujemy więcej niż sędziowoe, którzy połowe dnia spędzają na kawce, obiadkach, pogaduszkach, a potem 2 godziny przed końcem pracy robią wielkie halo że tyle pracy, bo trzeba przejrzeć korespondencję, wydać kilka zarządzeń i zlecić asystentowi napisanie uzasadnienia, wyroków z sesji itd.

  • 28: zniesamaczony z IP: 79.190.74.* (2008-07-18 09:09)

    Jedź do Austaralii zig-zig.

  • 29: zig~zig z IP: 83.142.184.* (2008-07-18 09:11)

    Zdobywać to można szczyty a nie szacunek. Szacunek związany jest z zawodem. Ale Polacy nigdy nie szanowali sędziów (za wyjątkiem okresu II RP). I RP-warcholstwo, sądy zaborcze, sądy PRL. Szacunek można zdobywać- wszem- ale prywatnie. Jeżeli chodzi o zawód-stanowisko-urząd, to jest trochę inaczej. Podobnie z szacunkiem do księży, żołnierzy, lekarzy itp...

  • 30: ewa z IP: 195.187.152.* (2008-07-18 09:12)

    A ja znam bossa mafii, który siedzi w pałacu i nie moze zrozumieć kjak mozna "zarabiać" 250.000 dolarów rocznie. Nie zrozumie po co się uczyć, za takie marne grosze. Tak ,wiem, że to głupie, ale tak samo głupi jest wpis 22. Po pierwsze to nie jest prawda, że sędziowie w systemie anglosaskim mają aż tak dobrze. poza tym tam sędzia tworzy prawo, (porównanie w stosunku do francji czy Niemiec byłoby bardziej na miejscu). Ale w sądach nizszych takze jest masówka i nie pracuje się 2-3 dni w tygodniu, a zarobki pozostałych urzedników wcale nie są takie niskie w stosunku do sędziów.

Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
baner1

Newsletter

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie. Najświeższe informacje, porady i orzecznictwo z prawa cywilnego i gospodarczego. Zapisz się na bezpłatny newsletter GazetaPrawna.pl

Sonda:

Czy chciałbyś, żeby Twój PIT obowiązkowo rozliczał urząd skarbowy?

Poprzednie głosowania

Tematy i serwisy tematyczne