Trwają prace nad nowelizacją ustawy o ochronie zdrowia zwierząt. Przygotowuje je kilka organizacji pozarządowych, a do laski marszałkowskiej projekt wniesie grupa posłów PO. Przewiduje on zmianę polityki państwa wobec zwierząt domowych, głównie psów i kotów - tłumaczy posłanka Joanna Mucha. - Pragniemy wprowadzić do ustawy przepisy, które zapewnią skuteczniejszą kontrolę hodowli i sprzedaży tych zwierząt. Bardziej dociekliwy będzie tez nadzór nad schroniskami dla psów oraz wprowadzenie obowiązku czipowania bezdomnych zwierzaków.

Eliminacja pseudohodowli

Na gminy zostanie nałożony obowiązek zapewnienia opieki nad bezdomnymi zwierzętami, a nie - ich wyłapywania. Gminy będą musiały też bardziej wnikliwie interesować się tym, co się dzieje ze zwierzętami w schroniskach. Znowelizowane przepisy wprowadzają też ograniczenia w hodowli i handlu zwierzętami poprzez zakaz sprzedaży poza miejscami, gdzie są rozmnażane.

- Zakaz ten obejmie głównie psy i koty. Rybki akwariowe będzie można sprzedawać na targowiskach i w sklepach zoologicznych - tłumaczy jeden ze społecznych projektodawców Grzegorz Lindenberg.

- Ograniczenie hodowli powinno nastąpić poprzez obowiązkową rejestrację i opodatkowanie. Dzięki temu powinna zostać wyeliminowana pseudohodowla, czyli zarabianie na nieopodatkowanym produkowaniu zwierząt domowych - dodaje.

Projekt przewiduje także wprowadzenie instytucji wojewódzkich inspektorów do spraw zwierząt, którzy będą zajmowali się nadzorem nad zwierzętami domowymi w schroniskach. W obecnej sytuacji ta kontrola jest powierzona inspekcji weterynaryjnej, których podstawowym zajęciem jest badaniem mięsa przeznaczonego do spożycia.

Autorzy projektu chcą wprowadzić także zakaz trzymania psów na łańcuchach.

Kary dla dręczycieli

- Nie postulujemy zwiększenia wymiaru kar pozbawienia wolności dla sprawców znęcania się nad zwierzętami, gdyż te kary nie są orzekane. Dla dręczycieli zwierząt przewidujemy ustawowy i dożywotni zakaz ich trzymania - wyjaśnia Grzegorz Lindenberg. - Jesteśmy raczej za pomnożeniem kar finansowych, jako bardziej dotkliwych dla osób zarabiających na zwierzętach.

Sprawą do dyskusji jest, czy licencjonować hodowlę ras niebezpiecznych, a także jak ograniczyć podaż zwierząt domowych na rynku. - Jeśli będzie ich mniej, będą lepiej traktowane, staną się cenniejsze dla ludzi - podsumowuje Lindenberg.

Wójtowie i burmistrzowie boją się nałożenia na nich nowych zadań. Większość wójtów twierdzi, że takie kategoryczne zapisy ustawowe obracały się przeciwko lokalnym władzom.

Zgadzają się, że część podatków od posiadania psów można by przeznaczyć, a niekiedy już się przeznacza, na ochronę zdrowia zwierząt i zapewnienie bezpieczeństwa ludziom.

Podstawa prawna

• Ustawa z 11 marca 2004 r. o ochronie zdrowia zwierząt oraz zwalczaniu chorób zakaźnych zwierząt (Dz.U. nr 69, poz. 625 z późn. zm.).

OPINIA

ARKADIUSZ WICHNIAK

burmistrz Szklarskiej Poręby

Planujemy czipowanie psów w naszej gminie. Mamy zawarte porozumienie ze schroniskiem w Jeleniej Górze, któremu płacimy ryczałt miesięczny za umieszczanie psów w tym azylu. Wiem, że inne gminy wydają nawet 600 zł za sprzątnięcie padłego zwierzęcia.

A zatem jeśli w ustawie ma być zapisany obowiązek gminy opieki nad bezdomnymi kotami i psami, to musi być także określony sposób finansowania. Jeśli zapiszemy obowiązek, to powstanie roszczenie i już nikt nie będzie zajmował się tym problemem, nawet organizacje ekologiczne.