ANALIZA

Ministerstwu Sprawiedliwości nie udało się na czas wprowadzić w życie przepisów, które miały zablokować powstanie nowej instytucji awansów poziomych dla sędziów. 1 lipca weszła w życie nowelizacja prawa o ustroju sądów powszechnych (u.s.p.), która przyznaje sędziom po 15 latach nienagannej pracy prawo ubiegania się o taki awans.

Milczenie prezydenta

Ustawa, która uchylała nowelizację wprowadzającą awanse poziome, rozpatrywana była przez parlament w trybie pilnym. Oznacza to, że prezydent musi ją podpisać w ciągu siedmiu dni od jej otrzymania. Termin ten minie jutro. Jak do tej pory, głowa państwa nie poinformowała, jakie kroki podejmie w tej sprawie.

- Prezydent musi zająć stanowisko wobec ustawy. Jeżeli tego nie zrobi, dopuści się deliktu konstytucyjnego i może zostać pociągnięty do odpowiedzialności przed Trybunałem Stanu - tłumaczy dr Ryszard Piotrowski, konstytucjonalista z Uniwersytetu Warszawskiego.

- Jeżeli będzie miał wątpliwości co do zgodności ustawy z konstytucją, może, a nawet powinien, skierować w tej sprawie wniosek do Trybunału Konstytucyjnego - dodaje.

Ten wariant postępowania prezydenta wydaje się być najbardziej prawdopodobny w powstałej sytuacji.

- Sędziowie kierowali do prezydenta pisma, w których zwracali uwagę na fakt, że zgodnie z konstytucją ustawa nie powinna być uchwalana w trybie pilnym - mówi Rafał Puchalski, sędzia Sądu Rejonowego w Jarosławiu.

Niezależnie jednak od tego, jakie kroki podejmie prezydent, awanse poziome weszły już w życie. Tak więc wielu sędziów spełniających odpowiednie przesłanki złożyło już wnioski w tej sprawie. Trafią one do Krajowej Rady Sądownictwa.

Co zrobi Rada

Pojawia się pytanie, co stanie się ze złożonymi wnioskami o awans poziomy, jeżeli prezydent jednak podpisze ustawę.

- Złożenie przez sędziego wniosku o awans poziomy rozpoczyna procedurę, która nie zakończy się w ciągu najbliższych kilku dni. Może być tak, że za 2 lub 3 dni prezydent podpisze ustawę i w związku z tym awanse poziome zostaną zniesione - zastanawia się sędzia Marek Celej, dyrektor biura prawnego KRS.

Jego zdaniem, w takich przypadkach KRS nie będzie mogła wystąpić z wnioskiem do prezydenta o przyznanie sędziemu awansu poziomego.

Sytuacja jest nietypowa, ponieważ przepis funkcjonuje i przyznaje sędziom prawo do skutecznego dochodzenia swoich roszczeń.

- Powstanie więc poważny dylemat prawny. Sędziowie w sposób prawidłowy podczas obowiązywania ustawy złożyli wnioski o awanse. Natomiast Rada, rozpoznając taki wniosek w sytuacji podpisania przez prezydenta ustawy, będzie miała świadomość, że prawa do awansów już nie ma - mówi sędzia Marek Celej.

Sędziowie składają wnioski

Zamieszanie prawne nie zniechęca sędziów, którzy spełniają odpowiednie przesłanki, do ubiegania się o awans poziomy.

- Jeżeli nawet instytucja awansów poziomych zostanie zlikwidowana, to osobom, które złożyły wnioski, i tak prawdopodobnie pozostanie przynajmniej finansowe roszczenie o wynagrodzenie, które otrzymaliby po uzyskaniu awansu poziomego - uważa sędzia Rafał Puchalski.