Zdaniem referendarzy sądowych obowiązkowe rozpoznanie sprawy przez referendarza, zanim trafi ona do sądu, mogłoby zakończyć wiele sporów już na tym etapie i zmniejszyć zaległości w sądach. Prawnicy wskazują jednak, że referendarze nie mają wystarczających kompetencji, żeby zastępować sąd.
Publikacja: 27 maja 2008, 03:00
Aby przeczytać całość artykułu, musisz się zalogować. Jeśli posiadasz już login i hasło, wprowadź je. Jeśli nie, zapraszamy do bezpłatnej aktywacji konta.
Dostęp do treści w serwisie jest całkowicie bezpłatny. Wystarczy się zalogować. Jeśli jeszcze nie posiadasz konta, zapraszamy do jego stworzenia. Zajmie to nie więcej niż kilka minut.
11: r. pr. z IP: 83.14.75.* (2008-05-27 08:20)
Drogi abc ale to wlasnie referendarze uważają się za „orzecznikow” czy jak to ladnie sobie nazywaja. Co ja mialbym powiedziec klientowi, którego mialbym reprezentowac przed sadem – gdy przyjdzie mu stanoc najpierw przed jakims urzednikiem sadu? Po co sztucznie wydłużać postepowanie i mnożyć kolejne bariery zanim sprawa trafi do sadu właściwego?
12: student 5 rok. a co z zasadami? z IP: 83.14.75.* (2008-05-27 08:26)
A ja się pytam jaką ma moc wydany nakaz zapłaty, powiedzmy na 45.000 zł (nie mała kwota) gdy podpisuje go jakiś urzędnik a nie niezawisły sędzia ? (w chwili obecnej urzędnik może zdecydować o tak poważnych sprawach na tak poważne kwoty) de facto więc decyzje zamiast sądu już tutaj podejmuje ktoś inny o funkcji pomocniczej. Czy to właściwa droga? Gdy w sprawie spadkowej, gdy np. dziedziczy się stary fotel musi być sędzia a przy kwotach dziesiątek tysięcy jakiś urzędnik?
13: Ad vocem „skupcie się na byciu pomocnikami” z IP: 83.16.129.* (2008-05-27 08:28)
Referendarze nie zamierzają zastępować sądów. W ich propozycjach nie ma mowy o przekreśleniu prawa obywatela do rozpatrzenia sprawy przez sąd. Proszę zwrócić uwagę na te wypowiedzi referendarzy gdzie tłumaczą istotę modelu, że „(…) Ma być bardziej nastawiony na rozpoznanie sprawy i wypracowanie rozwiązania niż władcze rozstrzygnięcie. (…), że przedsąd dążyłby zasadniczo do zakończenia sprawy ugodą stron a gdyby strony nie doszły do porozumienia, referendarz mógłby wydać merytoryczne orzeczenie wraz z uzasadnieniem, w którym dokładnie zreferowałby sprawę sądowi (…), że brak sprzeciwu byłby przejawem zgody stron dla sposobu załatwienia sprawy przez referendarza a legitymacja jego orzeczenia wynika bardziej z woli stron niż jest przejawem władczego imperium”.
Przedsąd referendarski nie przekreśla więc prawa obywatela do rozpatrzenia jego sprawy przez bezstronny, niezawisły sąd. Nowością jest, że nawiązuje do nowoczesnych procedur ADR.
14: sto dwudziesty trzeci z IP: 83.14.75.* (2008-05-27 08:34)
do 13 Czyli chodzi po prostu o starą zasade - biurokracja zostawiona sama sobie ma skłonnośc do namnażania się jak bakterie. Po co wydłużąć droge do sądu nowymi etapami postępowania. A i w chwili obecnej istnieje instytucja mediacji - jeśli tylko strony wyrażaja zgode można sprawę tam kierować ( ale strony z reguły zgody takiej nie wyrażają - łatwo spojrzeć w statystyki ile spraw kończy się mediacją) Czyniąc więc obok mediacji coś nowego na jej kształt powiela sie już istniejące procedury przymuszając do nich tym razem strony sporu. Uważam ten pomysł za niezasadny i chyba niezgodny z "systemem" postępowania w RP a przede wszystkim skutkujący narastającą przewlekłością postępowań
15: ast z IP: 83.17.116.* (2008-05-27 08:37)
widze ze ref bardzo duzo chca od zycia
16: fachowym okiem z IP: 83.14.75.* (2008-05-27 08:39)
W opinii sędziego Marcina Łochowskiego z Sądu Okręgowego Warszawa-Praga przedsąd może jednak jeszcze bardziej skomplikować procedurę cywilną
... dąży się obecnie do ograniczenia kompetencji sądów...
Poza tym wydaje się, że rolę, jaką referendarze stawiają przedsądowi, w dużej mierze spełnia obecnie już postępowanie upominawcze. Po wydaniu nakazu zapłaty druga strona może wnieść sprzeciw, w którym sąd poznaje jej stanowisko, a sprzeciw powoduje, że nakaz traci moc - twierdzi sędzia Marcin Łochowski.
Zdaniem Joanny Agackiej-Indeckiej, prezes Naczelnej Rady Adwokackiej (NRA), nie można nie zauważać różnic między zawodem referendarza a pozycją prawną i konstytucyjną sędziego orzekającego w sprawach karnych, cywilnych czy gospodarczych.
Także sędziowie wskazują, że wiedza i doświadczenie referendarzy są zbyt specjalistyczne, żeby orzekać np. w sprawach rodzinnych czy karnych. Obecnie referendarze pracują głównie w sądach rejestrowych i wieczystoksięgowych.
17: SSR z IP: 80.53.72.* (2008-05-27 08:49)
Referendarze, powinni przede wszystkim zarabiać mniej niz teraz, ich wynagrodzenie jest o wiele wyższe niz asystentow, nie powinno być powiązane z wyn. sędziowskim, moj asystent potrafi bezblędnie napisać mi uzasadnienie w skomlikowanej sprawie cywilnej czy też dokladnie zreferować mi sprawę tak, że pozostaje mi tylko dcyzja co do rozstrzygnmięcia sprawy i nie trace dzięki temu cennego czasu, jestem pewien, ze asystenci z powodzeniem poradziliby sobie ze sprawami, którymi się zajmują referendarze, referendazre powołuja się cały czas na swoją odp. decyzyjna, ktora ponoszą ale czy zastanowili się jakich spraw ona dotyczy( koszty, nakazy, klauzule)?
18: Nerwy z IP: 83.14.75.* (2008-05-27 08:49)
referendarze zarabiaja stanowczo za mało jako fachowi specjaliści - orzekający. Przede wszystkim tym należy się zająć. Nasze pensje są zbliżone do zarobków ludzi po szkole budowlanej mieszających zaprawe murarską. Sekratarki w sądzie, których głownym zadaniem jest picie kawy i zszywanie ze sobą kart w aktach zarabiają 2/3 tego co MY. Tutaj jest cos nie tak - to zniechęca młodych prawników referendarzy do dalszych szkoleń i poszerzania wiedzy. A może by tak wszystko rzucić, nie przejmować się, nie szkolić nie denerwować i wyłączyć się zupełnie mentalnie szyjąc sobie na luzika akta od 8 do 16 nie przejmując się niczym - czy o to chodzi rządzącym. O socjalistyczną równość?? Żeby goniec, sekretarka i asystent zarabiali tyle co niezależny juz w końcu orzecznik czy nawet sędzia? dokąd nas ten system zaprowadzi?
19: Katia z IP: 83.14.75.* (2008-05-27 08:50)
17 - o kolejny prowokator referendarski co lubi podgrzewac atmosfere. ŻENADA
20: Paranoja z IP: 80.53.72.* (2008-05-27 08:55)
Referendarze nie powinni w ogole orzekać nawet w najdrobniejszych sprawach!!! Sedziami powinni zostać jedynie osoby pracujace u boku sędziów, ktore uczą się od sędziów takze na cudzych blędach, poznaja metodykę pracy, zachowania na sali rozpraw( odp. reagowania na sytuacje procesowe) a nie osoby, ktore ileś tam lat orzekają jak juz to tytlko na posiedzeniach niejawnych klepiąc nakazy, zwalniając z kosztów, nadajac klauzule
TK: umieszczanie skazanych w małych celach bez ograniczeń czasowych - niekonstytucyjne

Na obniżenie opłat za energię elektryczną nawet o 30 proc. będą mogli liczyć tzw. odbiorcy wrażliwi: rodziny o niskich dochodach, borykające się z problemami ekonomicznymi, osoby niepełnosprawne lub przewlekle chore.
Czy wręczyliście kiedykolwiek łapówkę lekarzowi?