W ciągu roku w Polsce dochodzi do co najmniej kilkudziesięciu przypadków pomyłek sądowych i niesłusznych skazań niewinnych osób, jednak problem ten nie jest szerzej monitorowany - uważają prawnicy zajmujący się kwestiami sądowego orzecznictwa i postępowań karnych.
Publikacja: 21 marca 2009, 11:10 Aktualizacja: 14 stycznia 2011, 07:56
"Bardzo trudno uzyskać szacunkowe dane co do liczby niesłusznie skazanych, bo w Polsce wiemy właściwie tylko o osobach, które potem otrzymały z tego tytułu odszkodowanie, jest to ok. 50 przypadków rocznie" - ocenił w rozmowie z PAP Łukasz Chojniak z Uniwersytetu Warszawskiego, który od kilku lat zajmuje się problemem.
Według Marii Ejchart z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka (HFPC) najlepiej problem pomyłek sądowych zbadany jest w Stanach Zjednoczonych. "Orzeczenia, w których doszło do pomyłki, stanowią tam nawet około pięć proc. wszystkich wyroków; możliwe, iż w Polsce jest podobnie" - powiedziała PAP.
HFPC od około 10 lat prowadzi program pod nazwą Klinika Prawa "Niewinność", w ramach którego wyszukuje błędy popełnione w śledztwach czy procesach, a w przypadku podejrzenia błędu interweniuje, np. pisze opinie prawne dla sądu.
"Zajmujemy się sprawami, w których nie zapadło jeszcze prawomocne orzeczenie, czyli na poziomie aktu oskarżenia lub po wyroku pierwszej instancji" - wyjaśniła Ejchart, która koordynuje program. Jak dodała, spośród każdych stu spraw wpływających do Fundacji, jedynie w około dziesięciu występują podejrzenia błędu, które ostatecznie potwierdzają się w jednym, dwóch przypadkach. Zaznaczyła jednak, iż nie zmienia to faktu, że Fundacja, w ramach programu, bada obecnie kilkadziesiąt spraw.
"Problem niestety w większym lub mniejszym stopniu zawsze będzie istniał, a w takich sytuacjach powinna wystarczyć prawidłowa kontrola instancyjna"
Według Chojniaka problemem jest, iż zagadnienia pomyłek sądowych w Polsce nikt oficjalnie nie analizuje. "Konieczne jest powołanie oficjalnego podmiotu lub organizacji społecznej, który zajmowałby się problematyką niesłusznych skazań" - powiedział. Jak wskazał, dobrym przykładem może być brytyjska Komisja Rewizyjna Wyroków Karnych (Criminal Cases Review Commission), która m.in. rozpoznaje przypadki potencjalnych pomyłek sądowych.
Zdanie to potwierdził karnista z UW, prof. Piotr Kruszyński. "Nigdy nie dość działań i organizacji, jeśli chodzi o poprawę jakości prawa, pod warunkiem, że nie będą to instytucje fasadowe" - zastrzegł.
Z kolei w ocenie Ejchart walcząc z problemem sądowych pomyłek przede wszystkim trzeba skupić się na dobrym szkoleniu osób prowadzących postępowania oraz sędziów. "Problem niestety w większym lub mniejszym stopniu zawsze będzie istniał, a w takich sytuacjach powinna wystarczyć prawidłowa kontrola instancyjna" - oceniła.
Jak zwracają uwagę prawnicy, przyczynami sądowych pomyłek mogą być m.in.: zeznania świadków fałszywie obciążających podejrzanego, błędy śledczych na pierwszych etapach dochodzenia, błędy dokonane w czasie okazań i rozpoznania "sprawcy" przez świadka, fałszywe przyznanie się do winy, błędy w opinii biegłego, czy naruszenie zasady domniemania niewinności.
1: sędzia ogonem zawodów prawniczych z IP: 81.190.64.* (2009-03-21 12:20)
Czy w polskiej prasie publikuje się wogóle jakieś artykuły chwalące sądy? Czy tym wszystkim pracującym cięzko ludziom nie należy się, choć raz w roku jakiś nawet mały , maleńki artykulik doceniający ich pracę ???
2: lex z IP: 62.87.191.* (2009-03-21 12:31)
Ten problem istnieje od bardzo dawna. Ludzie są krzywdzeni, mimo, że widać rażącą niesprawiedliwość. Trudno pisać inne artykuły, gdzie na porządku dziennym, krzywdzi się ludzi, wmawiając im, że to ustawy, są złe, np w sądach rodzinnych. A to nie ustawy, ale widzi misie kuratora i sędziego oraz siedzących obok niego ubezwłasnowolnionych ławników, którzy też widzą niesprawiedliwość, ale siedzą po cichu.
3: Zasmucony. z IP: 84.10.67.* (2009-03-21 13:09)
ŚWIADCZY TO O MARNOŚCI;
-policji;
-prokuratury;
-naszych sędziów.
4: Korupcja w sądzie w Bochni z IP: 83.7.216.* (2009-03-21 13:22)
WIele takich spraw odbyło się w sądzie w Bochni. Kontrola instancyjna nie działa bo apelacja Tarnowska jest powiązana ukłądami rodzinnymi z sędziami w Bochni...przypomnijmy choćby głośną sprawę tankowni mogącą wywołać klęskę ekologiczną na rzecz Rabie i Wisle..czy inne sprawy gospodarcze...
5: Stowarzyszenie Przeciw Bezprawiu z IP: 83.22.211.* (2009-03-21 14:19)
Problem błędnych wyroków wbrew treści artykułu nie jest marginalny. W RP mamy wszystkie urzędy, teoretycznie chroniące pokrzywdzonych a w rzeczywistości każdy tj KRS, SN. RPO MS mówi nic nie możemy zrobić. SA w Katowicach przyznał 50 tys. kosztów sądowych dla czterech adwokatów pozwanych , zaś w sprawie wystepowało 2. RPO mówi, że nie złozy kasacji bo koszty nie podlegają zaskarżeniu kasacją. Zatem Sąd II instancji może sobie za drobną sprawę przyznać np. 1 mln. zł. i sprawa nie podlega kasacji. Wyrok jest prawomocny. Głupota sądu się nie liczy. Czy to jest poważne orzecznictwo?
6: Sędzia z IP: 77.114.254.* (2009-03-21 14:27)
A czy poważne byłoby złożenie kasacji w sytuacji, gdy przepisy nie przewidują możliwości jej złożenia?
7: wrc z IP: 213.158.199.* (2009-03-21 14:32)
Problem pomyłek to problem fałszywych zeznań świadków, którzy często są potem bezkarni oraz problem niskich kar za kłamanie w Sądzie.
8: misiek z IP: 89.74.39.* (2009-03-21 14:54)
hahahahaha po piewrsze: w polsce wydaje sie kilkakdziesiąt tysięcy wyroków w ciągu roku. Nawet gdyby pomylek było tysiącto i tak to odsetek procenta, po drugie: mylą sie wszyscy, sędzia też człowiek, w USA wydany wiele już wykonanych niesprawiedliwych wyroków śmierci - o czym to świadczy ? - a no o tym że w stanach sędziowie (ława przysięgłych) to też ludzie i też się mylą. Po trzecie myli się tze Fundacja i Dziennikarze (jakże często i bezkarnie, a czasami z premedytacją zwłaszcza w sprawach dotyczacych wymiaru sprawiedliwości), przy czym w stosunku do dziennikarzy to nie pomyłki tylko celowe działanie nastawione na tanią sensację czesto znacznie odbeiagącą od prawdy
9: ? z IP: 83.6.63.* (2009-03-21 14:55)
zgadzam sie z 7
ale tez slabi obroncy wyznaczani z urzedu ktorym nawet nie chce sie na sprawy przychodzic tylko puszczaja niedoswiadczonych aplikantow. Przeciez dobry adwokat odrazu wychwyci wszystkie slabe punkty postepowania przygotowawczego. A nie zapominajmy ze kazda watpliwosc tlumaczy sie na korzysc oskarzonego.
10: lexpistols z IP: 188.33.50.* (2009-03-21 16:43)
do 5, to jest właśnie odpowiedzilaność za wynik procesu, oraz ryzyko wytaczania sprawy sądowej, jeżeli powód był tak mądry, że wysąpił z idiotycznym powództwem, to jest sam sobie winien, co do kosztów w tej sprawie to skoro powództwo opiewało na kowtę powyżej 200 tyś złotych to koszty zastępstwa procesowego za I instancję 7.200 zł za drugę 5.400 zł, razem daje 12.600 na głowę czyli 50.400 na czterech, to że faktycznie na rozprawie było dwóch nie znaczy, że pełnomocnictw w akatch nie było dla czterech. Sam pamiętam jak pokrzywdziliśmy Skarb Państwa, trzech pozwanych i każdy z innym pełnomocnikiem, oczywiście na rozprawie był jeden, koszty 7200 x 3, ah jak ja żałowałem, że powód nie domagał się kontroli instanycjnej.

Na obniżenie opłat za energię elektryczną nawet o 30 proc. będą mogli liczyć tzw. odbiorcy wrażliwi: rodziny o niskich dochodach, borykające się z problemami ekonomicznymi, osoby niepełnosprawne lub przewlekle chore.
Czy wręczyliście kiedykolwiek łapówkę lekarzowi?