Podczas wtorkowego, wspólnego z prezydentem Krupą, briefingu prasowego Moskwa - szef regionalnych struktur OPZZ - tłumaczył swoją decyzję powodami osobistymi; nadal kandyduje do rady miasta. Przekazując swoje poparcie ubiegającemu się o reelekcję prezydentowi ocenił, że w ciągu minionych czterech lat Krupa "wielokrotnie dawał dowody dużej wrażliwości społecznej", a w jego programie wyborczym są punkty zbieżne z programem społecznym SLD.

"Chodzi o bezpłatne żłobki i przedszkola, bezpłatną komunikację miejską dla młodzieży uczącej się oraz dla seniorów 65 plus (obecnie seniorzy korzystają z komunikacji za darmo po 70. roku życia - PAP), jak również ochronę pamięci o ludziach zasłużonych dla Katowic, dla Śląska (...) - chciałbym, żeby ten program był realizowany" - powiedział Moskwa, prosząc, by katowiccy wyborcy Lewicy poparli w wyborach Marcina Krupę. Prezydent zobowiązał się do działania na rzecz realizacji tych postulatów.

"Bardzo się cieszę, że jako bezpartyjny prezydent uzyskuję poparcie różnych społeczności, różnych partii politycznych, bo to pokazuje, że to, co dzieje się w naszym kraju, przede wszystkim w naszym mieście, jest czymś, co jest akceptowane przez wiele osób. Cieszę się też, że zostały dostrzeżone moje działania przez cztery lata na rzecz społeczeństwa, zbieżne z polityką SLD" - powiedział Krupa, dziękując Henrykowi Moskwie za poparcie i prosząc o współpracę.

Pytany, czy popiera również postulowane przez SLD finansowanie w Katowicach zabiegów in vitro, Krupa odpowiedział, że "chce współpracować na rzecz mieszkańców, ale nie działając w sposób ideologiczny" - stąd zamierza realizować te punkty programu Lewicy, które są zbieżne z jego programem, jak bezpłatne przejazdy dla młodzieży i seniorów czy większa dostępność żłobków i przedszkoli oraz dążenie do bezpłatności ich usług.

Komentując fakt otrzymania poparcia zarówno od PiS, jak i SLD, Krupa - będący kandydatem lokalnego komitetu "Forum Samorządowe i Marcin Krupa" - podkreślił swoją bezpartyjność. "Jestem bezpartyjnym kandydatem, nigdy nie byłem związany z żadną partią polityczną i to chcę utrzymać. Od ponad 20 lat Katowice są zarządzane przez prezydentów bezpartyjnych, ale współpracujących z wszystkimi tymi, którzy chcą dobra tego miasta" - podkreślił prezydent, wskazując zarówno na współpracę z SLD, jak i PO oraz PiS.

Nie chciał przesądzać, czy po wygranych przez niego wyborach SLD powinno mieć swojego wiceprezydenta. "Najpierw mówimy o zbieżności programowej i ją realizujemy; zobaczymy, co będzie po wyborach, nie chcę w tym momencie nic przekreślać. Naszym głównym celem jest współpraca i realizacja części programu przedstawianego przez SLD, ale zbieżnego z tym, co ja prezentuję w swoim programie" - podkreślił.

Szefowa katowickiego SLD Ewa Klekot zaznaczyła, że komitet SLD Lewica Razem, popierając w wyborach prezydenckich Krupę, jednocześnie wystawia własną listę kandydatów do rady miasta. Zaapelowała do wyborców o jej poparcie, prosząc o "dołożenie lewicowej cegiełki do dalszego rozwoju miasta". Podkreśliła, że Krupa jest kandydatem bezpartyjnym, gwarantującym realizację części postulatów SLD.

Wybory samorządowe odbędą się 21 października. O fotel prezydenta Katowic ubiegają się: urzędujący prezydent Marcin Krupa (bezpartyjny, z poparciem PiS i KW SLD Lewica Razem), Jarosław Makowski (Koalicja Obywatelska), sędzia Jarosław Gwizdak (komitet "Prawo do Katowic"), Ilona Kanclerz (Śląska Partia Regionalna), Jakub Kalus (Ruch Narodowy), Adam Słomka (Konfederacja – Ruch Kontroli Władzy) oraz Mirosław Korbasiewicz (Stronnictwo Pracy). (PAP)

autor: Marek Błoński