statystyki

Mgłosiek: Tajemnica zawodowa po uważaniu [FELIETON]

autor: Piotr Mgłosiek04.10.2018, 07:27; Aktualizacja: 04.10.2018, 08:24
Piotr Mgłosiek

Piotr Mgłosiekźródło: Materiały Prasowe

Ileż to już Rubikonów przekroczono w ciągu ostatnich trzech lat. Ile granic – zdawać by się mogło nieprzekraczalnych – sforsowano z marszu i bez oglądania się za siebie. Jeśli można było zmarginalizować Trybunał Konstytucyjny, odesłać w stan spoczynku z naruszeniem zasady nieusuwalności sędziów Sądu Najwyższego, pozbawić samorząd sędziowski znaczenia i wyeliminować wpływ sędziów na skład organu stojącego na straży ich niezawisłości, można też odebrać instrument potrzebny zawodom prawniczym (ale nie tylko im) do efektywnego wykonywania obowiązków.

Tajemnica zawodowa – adwokacka, radcowska, lekarska – to pryncypialny atrybut zaufania między adwokatem a klientem, lekarzem a pacjentem. W procesie karnym nie sposób wyobrazić sobie sytuacji, w której efektywną obsługę prawną klienta może prowadzić adwokat pozbawiony gwarancji procesowych chroniących powierzone mu informacje. Jaki wynik będzie miało starcie obrońcy z przeciwnikiem procesowym, jeśli prokurator będzie miał w ręku narzędzie pozwalające na zapoznanie się z niemal każdą informacją przekazaną prawnikowi przez klienta? Nowelizacja art. 180 par. 2 kodeksu postępowania karnego zaproponowana przez Ministerstwo Sprawiedliwości jest kuriozalna, bo niweczy gwarancyjną funkcję procesu karnego.

O pomyśle unicestwienia tajemnicy zawodowej jako pierwszy napisał DGP 25 września 2018 r. w tekście „Tajemnica zawodowa na wyciągnięcie ręki śledczego”. Oto prawo do zwolnienia obrońcy z tejże tajemnicy projektodawca zamierza przyznać prokuratorowi, a więc stronie postępowania zarówno przygotowawczego, jak i sądowego. Do tej pory o zwolnieniu tym decydował sąd na wniosek prokuratora, a kwestionowanie decyzji w tym zakresie odbywało się w drodze zażalenia do sądu wyższej instancji. W projektowanym art. 180 par. 2 k.p.k. in fine zażalenie na decyzję sądu podjętą w toku trwania procesu będzie rozpoznawał ten sam sąd w innym równorzędnym składzie. Zmiana ta nie jest pożądana. Z uwagi na skutki decyzji dla biegu postępowania oraz postulat zachowania gwarancyjnej funkcji prawa procesowego, środek zaskarżenia winien być rozpoznany przez sąd wyższej instancji, tak jak jest w aktualnym stanie prawnym.

Chciałbym wyprowadzić wiceministra Marcina Warchoła z błędnego przekonania wyrażonego we wspomnianym wyżej artykule DGP, że wprowadzona w projekcie możliwość poziomej drogi odwoławczej „przyspieszy postępowanie i zmniejszy obciążenie sądów”. Nie wiem, skąd myśl, że sądy tej samej instancji będą rozpoznawały zażalenia szybciej niż sądy II instancji. Przy obciążeniu sądów rejonowych (a to do nich będzie trafiała większość zażaleń) oczekiwania wiceministra to pobożne życzenia.


Pozostało jeszcze 59% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (2)

  • Igor(2018-10-04 09:50) Zgłoś naruszenie 16

    Ileż to już rubikonów przekroczyli sędziowie ! nieprawdaż panie kolego ?

    Odpowiedz
  • NKA(2018-10-05 17:04) Zgłoś naruszenie 00

    Tajemnica zawodowa adwokatów służy jednie przestępcom. Jeżeli człowiek nie jest przstępcą, nie potrzebuje tajemnicy adwokackiej. Jeżeli jest przestępcą to wtedy ma komfort, że może zdradzić fakt popełnienia przestępstwa swojemu pełnomocnikowi i kombinować z nim jak się wywinąć sprawiedliwości. Wyjątkowo sprzyjające przestępcom jest to prawo.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane