statystyki

Prof. Kamiński o wyroku: To był błąd procedury, a nie błąd ekshumacji

autor: Piotr Szymaniak24.09.2018, 07:25; Aktualizacja: 24.09.2018, 08:28
Ireneusz Kamiński / fot. Wojtek Górski

Ireneusz Kamiński / fot. Wojtek Górskiźródło: DGP

- Stan, w którym łamane są postanowienia konwencji, będzie utrzymywał się tak długo, jak długo tej procedury zażaleniowej nie wprowadzimy. W konsekwencji kolejne osoby mogą składać do Strasburga skargi opierające się na analogicznych zarzutach - mówi w rozmowie z DGP Ireneusz C. Kamiński, profesor w Instytucie Nauk Prawnych PAN, były sędzia ad hoc Europejskiego Trybunału Praw Człowieka.

Europejski Trybunał Praw Człowieka przyznał rację żonom Arkadiusza Rybickiego i Leszka Solskiego. Stwierdził, że dokonanie ekshumacji ofiar katastrofy smoleńskiej pomimo sprzeciwu bliskich stanowiło naruszenie art. 8 konwencji, gwarantującego prawo do poszanowania życia prywatnego i rodzinnego.

To byłoby zbyt daleko idące odczytanie wyroku, bowiem istotą nie był sam sprzeciw rodzin wobec zarządzonego przez prokuratora otwarcia trumien, lecz brak w polskich przepisach procedury odwoławczej od takiej decyzji. Krótko mówiąc, brak możliwości wniesienia zażalenia na zarządzenie prokuratora o ekshumacji. A zatem jeśli prokurator podejmuje taką decyzję, to nie ma żadnego środka, który by zweryfikował, czy w danym przypadku istniały racje przemawiające za dokonaniem ekshumacji. Czy była ona potrzebna i czy zostały uwzględnione prawa bliskich do poszanowania życia prywatnego i rodzinnego. Jeżeli istniałaby procedura odwoławcza i w jej ramach rozważono by prawa i interesy osób najbliższych, a te następnie by kwestionowały fakt dokonania ekshumacji, to nie oznacza, że Trybunał w Strasburgu przyznałby im rację. Wręcz przeciwnie, Trybunał – jako organ międzynarodowy – nie jest sądem czwartej instancji i nie będzie, co do zasady, kwestionował krajowych decyzji. Nasz błąd nie polegał na „błędzie ekshumacji”, lecz na „błędzie procedury”.


Pozostało jeszcze 54% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (13)

  • Mecenas(2018-09-24 09:40) Zgłoś naruszenie 101

    Wyrok Europejskiego Trybunału Praw Człowieka zaskoczył mnie, bo znam przypadki, gdy wbrew rodzinie dokonywano ekshumacji w Niemczech, Włoszech..., teraz jasne, w tych krajach są procedury odwoławcze od decyzji o ekshumacji, w Polsce BRAK, stąd - rację na w.w Profesor, że musieliśmy przegrać sprawę i będziemy dalej przegrywać....

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • Bolesław Śmiały(2018-09-24 11:42) Zgłoś naruszenie 94

    Nie wiem jak to przeżyje "wnuczek Walentynowicz" (autor swoistej formy metody "na wnuczka"). Znowu mogło wpaść trochę kasy, ale on się zgodził na ekshumację...

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • jaja i tyle(2018-09-24 09:31) Zgłoś naruszenie 67

    Dobra, więc jeżeli sprzeciw bliskich co do ekshumacji uzasadniał, że doszło do naruszenia prawa do poszanowania życia prywatnego, to ja to mogę w jakiś sposób zrozumieć, ale jak to zestawić z prawem innych bliskich do tego, że chcieli, aby w trumnach leżały rzeczywiście zwłoki ich bliskich? Np. jeden bliski nie chce ekshumacji, a w trumnie leży korpus zmarłego, którego bliski chce ekshumacji po tym, jak dowiedział się, że potencjalnie w trumnie jest zamienione ciało. I jak to rozwiązać moi drodzy sędziowie z ETPC?

    Pokaż odpowiedzi (3)Odpowiedz
  • niemieckie manewry sądowe(2018-09-24 13:51) Zgłoś naruszenie 46

    Żałosne zachowanie tych pseudosądów. Naciągają przepisy jak im się podoba, byle było to zgodne z doraźnymi interesem politycznym ich mocodawców. Żenada - powoływać się na przepis o poszanowaniu życia rodzinnego w stosunku do trupa. Trup już nie żyje, więc nie ma życia rodzinnego. Jak kto wierzy to co najwyżej ma pozagrobowe. Ekshumację zarządza prokurator i trudno, żeby pytał się o zgodę rodziny, tam gdzie w grę wchodzi dobro śledztwa i dążenie do ujawnienia prawdy materialnej. A że ekshumacje były potrzebne to pokazuje fakt pomylenia zwłok. To dopiero żenada żenującego rządu Tuska.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Ever(2018-09-24 18:56) Zgłoś naruszenie 40

    Jak panowie prokuratorzy mogli uwzględnić protest rodzin, kiedy właśnie w tych mogiłach spodziewali się znaleźć ślady trotylu! Zasądzone odszkodowanie jest symboliczne, ale być może zmotywuje kolejne rodziny do dochodzenia swych praw za granicą.

    Odpowiedz
  • ewa(2018-09-24 17:11) Zgłoś naruszenie 11

    Brawo Panie Boleslawie Smialy!

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane