statystyki

Wyłudzanie nieruchomości przy użyciu aktów notarialnych. Białecki: Nie pomogą kamery, lecz ścisłe przepisy [WYWIAD]

autor: Szymon Cydzik16.08.2018, 07:38; Aktualizacja: 16.08.2018, 09:04
Mariusz Białecki

Mariusz Białecki, prezes Krajowej Rady Notarialnejźródło: Dziennik Gazeta Prawna
autor zdjęcia: Wojtek Gorski

- Dotychczasowe problemy z przewłaszczeniem na zabezpieczenie są efektem wadliwie pojmowanej swobody umów - mówi Mariusz Białecki, prezes Krajowej Rady Notarialnej.

Czy da się określić, na ile powszechny jest proceder wyłudzania nieruchomości przy użyciu aktów notarialnych stanowiących zabezpieczenie kredytu?

Krajowa Rada Notarialna nie posiada takich danych – jedyne informacje, jakimi dysponujemy, pochodzą z doniesień medialnych. Z tego, co się orientuję i co czytaliśmy w prasie, analizie ze strony organów ścigania podlegało ok. 700 aktów notarialnych.

Na czym polega wspomniane przewłaszczenie na zabezpieczenie?

Jest to umowa, na podstawie której tytułem zabezpieczenia zwrotu pożyczki przenosi się własność określonej nieruchomości. Z zastrzeżeniem, że po spełnieniu wszystkich świadczeń przez pożyczkobiorcę pożyczkodawca przenosi zwrotnie własność tej nieruchomości. A więc wierzyciel otrzymuje nieruchomość, która ma być dla niego zabezpieczeniem, że dłużnik spełni swoje świadczenia w terminie i zgodnie z umową.

Czyli oszustwa w takich przypadkach wynikają nie tyle z nadużycia czy złamania prawa, ile raczej z nierównej kwoty pożyczki w stosunku do wartości przewłaszczanej nieruchomości?

I tak, i nie. Trudno sobie wyobrazić, że zawsze pożyczkobiorca posiada nieruchomość o wartości zbliżonej do sumy kapitału pożyczki i odsetek. Polacy zazwyczaj nie mają tak wielu nieruchomości, aby mogli je wartościować według ekwiwalentu kwot. Zwykle jest to jedna nieruchomość stanowiąca dorobek całego życia. To ona zostaje przeniesiona tytułem zabezpieczenia i, jak nietrudno się domyślić czy wyczytać w prasie, często ten przedmiot zabezpieczenia wart jest o wiele więcej niż kwota pożyczki z odsetkami. W takim przypadku najistotniejsza jest kwestia rozliczenia nadwyżki. W sytuacji idealnej dłużnik spełnia swoje świadczenia, oddaje pożyczkę i odsetki, a wierzyciel zwraca mu własność nieruchomości. Problemy zaczynają się, gdy dłużnik oddał pieniądze, a wierzyciel nie chce mu zwrócić nieruchomości. Albo gdy dłużnik nie zwrócił pożyczki bądź zwrócił ją w niepełnej kwocie, a wierzyciel zastanawia się, co zrobić z tą nieruchomością. I np. wyzbywa się jej własności, uznając, że środki otrzymane ze sprzedaży pozwolą mu zaspokoić własne roszczenia z tytułu umowy pożyczki.


Pozostało jeszcze 74% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (24)

  • Mecenas(2018-08-16 15:01) Zgłoś naruszenie 246

    Przeniesienie własności nieruchomości na zabezpieczenie pożyczki, jest klasycznym złamaniem przepisu art.157 kodeksu cywilnego, który zakazuje przenoszenie własności pod warunkiem, lub z zastrzeżeniem terminu. Jeżeli ktoś komuś pożycza pieniądze i chce zabezpieczyć ich zwrot na nieruchomości -- to od tego jest HIPOTEKA. Niestety w czasach komunistycznych "Sąd Najwyższy" zaakceptował to "przenoszenie" i tak jest do dziś...... choć wielu uczciwych notariuszy wręcz KRZYCZY, że jest to złamanie art.157 Kodeksu Cywilnego. O tym jak marny poziom jest obecnego notariatu świadczy książka pod red. dr notariusza A. Szeredy "Wzory aktów notarialnych" , gdzie 32 rzekomo "najlepszych notariuszy" w Polsce napisało 220 projektów w których, co drugi wzór obarczony jest błędem. Np. dr notariusz Jakub Biernat z Krakowa twierdzi tam, że "odwołanie testamentu" jest..... "testamentem"...:)

    Pokaż odpowiedzi (13)Odpowiedz
  • Realista r.(2018-08-16 21:42) Zgłoś naruszenie 151

    Nowa Izba Dyscyplinarna SN zacznie orzekać w takich sprawach i - można zgadywać - że problem zniknie "od ręki". A później jest zadziwienie że ludzie popierają min. Z. i nie chodzą na marsze KODu przed sądy.

    Odpowiedz
  • ścisłe przepisy?(2018-08-16 13:44) Zgłoś naruszenie 124

    Wystarczy mieć trochę przyzwoitości w sercu. W dziale III wpisujemy roszczenie o zwrotne przeniesienie własności nieruchomości po dokonaniu zapłaty długu, ewentualnie w dziale IV hipotekę umowną na kwotę odpowiadającą różnicy pomiędzy wartością rynkową a kwotą długu. W przypadku roszczenia dłużnik będzie miał przynajmniej rok na to, żeby wystąpić z powództwem o zapłatę różnicy pomiędzy wartością rynkową nieruchomości a kwotą długu. Polskie prawo naprawdę daje szerokie możliwości, wystarczy tylko postarać się o zabezpieczenie praw i roszczeń obydwu stron.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • alek(2018-08-16 14:22) Zgłoś naruszenie 93

    Dokładnie. Jak umowa jest dobrze napisana to mucha nie siada.

    Odpowiedz
  • Kaka(2018-08-16 21:03) Zgłoś naruszenie 91

    Podpowiadamy, że pomoże także eliminowanie z grona notariuszy osób gotowych za odpowiednią taksę sprzedać lichwiarzom własną matkę.

    Odpowiedz
  • heca(2018-08-16 18:12) Zgłoś naruszenie 81

    należy zlikwidować "kastowe sądy koleżeńskie.!!!

    Odpowiedz
  • realnie podchodząc do sprawy(2018-08-17 07:26) Zgłoś naruszenie 57

    Rejestracja obrotu nieruchomościami powinna być prowadzona przez urzędy, a nie przez prywatne biura notarialne.Przecież i tak księgi wieczyste prowadzą państwowe wydziały wieczystoksięgowe, a notariat jest rodzajem prywatnej nakładki na ten system (używając terminologii informatycznej). To dziecinne liczyć na to, że koledzy z korporacji będą się kontrolować nawzajem.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • ker(2018-08-17 15:19) Zgłoś naruszenie 31

    Skąd się biorą mity o samooczyszczającym wpływie korporacji??? Opowieści o jakichś patronach, rękojmiach i innych tego typu bzdurach? Z tego co widzę, to w tych grupach zawodowych, które mają te swoje korpoacje, problem z elementarną etyką, jest o wiele większy niż w zawodach, które takiej organizacji nie mają.

    Odpowiedz
  • heca(2018-08-16 18:15) Zgłoś naruszenie 20

    znowu pan "wiosłuje " w niewłaściwym kierunku.! żadne przepisy to wina "kajakarzy" !

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Galerie

Polecane