Na życzenie klienta notariusz będzie musiał przyjąć pieniądze i papiery wartościowe do depozytu. Rejenci będą musieli przechowywać przekazane środki na specjalnych rachunkach powierniczych w bankach. Notariusze obawiają się przerzucenia na nich pełnej odpowiedzialności za depozyty ulokowane w bankach.
Publikacja: 26 lutego 2009, 03:00
Aby przeczytać całość artykułu, musisz się zalogować. Jeśli posiadasz już login i hasło, wprowadź je. Jeśli nie, zapraszamy do bezpłatnej aktywacji konta.
Dostęp do treści w serwisie jest całkowicie bezpłatny. Wystarczy się zalogować. Jeśli jeszcze nie posiadasz konta, zapraszamy do jego stworzenia. Zajmie to nie więcej niż kilka minut.
1: Michał z IP: 145.237.116.* (2009-02-26 07:21)
tak jest na całym świecie cywilizowanym nie rozumiem skąd oburzenie środowiska, może za bardzo przywykło do wysokich wynagrodzeń za nicnierobienie
2: praktyk z IP: 83.20.210.* (2009-02-26 09:14)
Przecież już teraz większość notariuszy na życzenie klienta przyjmuje depozyty.
Problem w tym że robi to odpłatnie - co dla większości osób wydaje się nie do przyjęcia.
Zresztą wystarczy zadzwonić do dowolnej kancelarii notarialnej i spytać czy można zrobić depozyt w związku z planowaną umową.
3: Przeczytaj cały artykuł zanim skomentujesz z IP: 83.27.92.* (2009-02-26 09:55)
Problem w tym, że na tym całym cywilizowanym świecie Skarb Państwa gwarantuje nienaruszalność depozytów notarialnych, a poza tym notariusze pobierają tam o wiele, wiele wyższe wynagrodzenia (bez możliwości negocjacji), dzieki czemu mają możność właściwego ubezpieczenia tych olbrzymich sum albo tworzenia funduszy także na wypadek celowych oszustw (aby ofiara nie musiała sama pozywać notariusza- oszusta)... ale u nas jak zwykle...notariusz weźmie parę tysięcy, a ma swoim majątkiem gwarantować co Bank zrobi z 5 milionami złotych płaconej ceny. I jeszcze to zakładanie odrębnego rachunku na każdą kwotę...już widzę, ile Banki żądałyby prowizji od dakich przymusowych rachunków. Świetny interes...zwłaszcza dla Banków. Z resztą nic z tego nie wyjdzie. Polacy lubią oszukiwać fiskusa, więc nigdy na takie rozwiązanie (zmuszające ich do ujawnienia źródeł dochodu oraz prawdziwej wysokości płaconej ceny) nie pójdą.
4: youlian z IP: 193.108.194.* (2009-02-26 11:10)
myślę, że najlepszy sposób to ten podany w przykładzie, iż "Z punktu widzenia bezpieczeństwa obrotu byłoby lepiej, gdyby banki wystawiały zaświadczenia, że jedynym warunkiem uruchomienia kredytu jest przedłożenie umowy zbycia oznaczonego prawa - dodaje."
i ten dokument kupujący przekazywałby sprzedającemu a notariusz poświadczyłby dokonaną transakcję. Z zaświadczeniem tym sprzedający udałby się do Banku po pieniążki lub z dyspozycją przelewu na swój rachunek.
Przed podpisaniem umowy musiałby oczywiście sprawdzić prawdziwość tego zaświadczenia.
5: esm z IP: 79.139.91.* (2009-02-26 11:22)
Bez gwarancji dla kancelarii projekt niedopuszczalny.
6: aluzja z IP: 83.6.16.* (2009-02-26 11:33)
Projektodawcy szukają lekarstwa na kryzys w nieruchomościach, ale nie pomysleli o tym, że taki bank szczególnie w obecnym czasie może w każdej chwili stać się niewypłacalnym i co wtedy? Notariusz ma wziąć kasę w depozyt, najlepiej za darmo, a potem jeszcze odpowiadać za te pieniądze przed kontrahentami transakcji??? Niezłe jaja. Poza tym co z pożytkami z depozytów? Strony będą napierać na notariusza żeby złożył pieniądze w banku, który daje najwyższe oprocentowanie.. a przecież notariusz powinien zostać bezstronny, nie ulegać namowom klientów.
7: Rejent z IP: 83.30.214.* (2009-02-26 11:41)
Jestem notariuszem, zawsze jak klient chce przyjmuję depozyt, rachunek bankowy specjalny muszę mieć, Wszystko odbywa się przelewem. Taksa za depozyt nie jest wielka ale jednak jest. Pytam co to za nowośc? Takie przepisy już są od wielu lat.
Na marginesie klienci nie chcą depozytów bo jak kupują nieruchomość za 400 tyś. to szkoda im kilkaset złotych na opłacenie depozytów.
8: ja z IP: 212.160.130.* (2009-02-26 11:42)
szkoda że nie ma w sejmie dobrych prawników wówczas notariusze nie mieliby takich bubli ustawowych, posłowie nie mają pojęcia o prawie, podatkach, makroekonomii, finansach i rachunkowości, na dodatek nie słuchają jak się im podpowiada dobre rozwiązania
9: R.P. z IP: 79.187.173.* (2009-02-26 11:45)
Jakaś kolejna bzdura, generalnie po podpisaniu aktu strony ida do banku
dokonują przelew i wtedy notariusz wydaje akty.Zero ryzyka.
10: pik z IP: 83.6.16.* (2009-02-26 11:52)
tu chodzi głównie o transakcje kredytowane, bowiem kupujący dopiero po podpisaniu aktu idzie do banku i musi spełnić ileś tam jeszcze warunków, żeby bank uruchomił kredyt. Trwa to około tygodnia lub dłużej. Prawo własności nieruchomości przechodzi natomiast w momencie podpisania aktu.
Depozyty notarialne istnieją od dawna, ale notariusz może ale nie musi. Jest tu pewna fakultatywność. Projektodawcy chca żeby było to obligatoryjne (musi).

Na obniżenie opłat za energię elektryczną nawet o 30 proc. będą mogli liczyć tzw. odbiorcy wrażliwi: rodziny o niskich dochodach, borykające się z problemami ekonomicznymi, osoby niepełnosprawne lub przewlekle chore.
Czy wręczyliście kiedykolwiek łapówkę lekarzowi?