Jedenasta plaga egipska: RODO. Czy prawny mętlik to wina Unii Europejskiej?

autor: Sławomir Wikariak10.06.2018, 09:00; Aktualizacja: 10.06.2018, 10:25
Kilka dni temu ktoś nas zapytał, które z przepisów RODO dotyczą przetwarzania danych zwierząt u weterynarza, bo podobno to również są informacje wrażliwe. Inne pytanie dotyczyło zasad wykorzystywania imion i nazwisk osób żyjących, które zamawiają nagrobki – mówi Maciej Kawecki z Ministerstwa Cyfryzacji

Kilka dni temu ktoś nas zapytał, które z przepisów RODO dotyczą przetwarzania danych zwierząt u weterynarza, bo podobno to również są informacje wrażliwe. Inne pytanie dotyczyło zasad wykorzystywania imion i nazwisk osób żyjących, które zamawiają nagrobki – mówi Maciej Kawecki z Ministerstwa Cyfryzacjiźródło: ShutterStock

Szkoły nie mogą wywieszać dyplomów uczniów, dyrektorzy szpitali zakazują podpisywania kroplówek nazwiskami pacjentów, pracownikom zabrania się wynoszenia z firmy służbowych laptopów. To wina unijnego rozporządzenia. Czy na pewno?

KioskWersja cyfrowaKioskWersja cyfrowaKioskWersja cyfrowa
Źródło:MAGAZYN Dziennik Gazeta Prawna

Polecane

Reklama

Komentarze (29)

  • Bzdura Roku w kategorii RODO - nominacje (2018-06-10 11:22) Zgłoś naruszenie 142

    Nominowałbym do Bzdury Roku w kategorii RODO władze miasta Ustki, które wyłączyły kamery internetowe, argumentując to przepisami RODO.

    Odpowiedz
  • Zdzisiek(2018-06-10 12:23) Zgłoś naruszenie 71

    Bo Polacy są typowym narodem niedbaluchow - nie chce im się czytać,a co dopiero myśleć wiec lepiej wprowadzać takie rozwiązania które uwolnia ich od myślenia i zasad logiki. Podobnie jest w urzędach - RODO ma tyle nad interpretacji ile jest w Polsce urzędów. Rodo nie zmieniło w ochronie danych nic czego wcześniej nie było. Wówczas też trzeba było chronić dane osobę a jak to wyglądało w praktyce sami wiemy. A że naruszenia były bezkarne a teraz grozi kara np.dyrektorowi urzędu do 10tys zł to trzęsie tyłkiem i wymyśla bzdury.

    Odpowiedz
  • Jfkdkd(2018-06-10 12:43) Zgłoś naruszenie 122

    Instytucja państwowa odpowiada do 100 tysięcy. Mało to oszołomów czy cwaniakujących firm prawniczych, które za rzeczony rysunek przedszkolaka czy wywołanie po nazwisku nie będą procesować się aby uzyskać tę kwotę?

    Odpowiedz
  • ole(2018-06-10 13:06) Zgłoś naruszenie 129

    Jak dla mnie, to lewacki pomysł. Zupełnie każdemu z nas nie pomoże w niczym, ale zapłacić będziemy musieli ....

    Odpowiedz
  • TomTom(2018-06-10 13:25) Zgłoś naruszenie 90

    Problemem nie jest rozporządzenie, a interpretacja przez organ nadzorczy czyli GIDO. Wszystko się okaże, gdy ruszą kontrole i będą wydawane decyzje. Póki co nie ma orzecznictwa na bazie RODO

    Odpowiedz
  • Arek(2018-06-10 15:18) Zgłoś naruszenie 83

    No przecież to wymyśliła UE,źródło wszelkich cnót,powszechnej szczęśliwości i nieskończonej mądrości. Kto w ogóle śmie zadawać pytania dotyczące tego co uchwaliła UE?UE nie może się mylić!!

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • Zorba(2018-06-10 15:19) Zgłoś naruszenie 11

    Super policja RODO będzie mogła każdego ukarać !

    Odpowiedz
  • Kpiarz (2018-06-10 15:36) Zgłoś naruszenie 100

    Niewiedza rodzi strach, strach rodzi panikę a ta przechodzi w histerię. Histeria prowadzi do bzdury a ta brata się z głupotą. I tak zamyka się magiczny krąg dyletanctwa i głupoty. A więc wszystkim pseudo ekspertom od RODO zdrówla życzę, bo na rozumek już za późno.....

    Odpowiedz
  • Róża Malawska(2018-06-10 16:09) Zgłoś naruszenie 43

    Myślę, że Polska nie dorosła i długo jeszcze nie dorośnie do RODO. Dlaczego? Wczoraj pani z okienka rejestracji do lekarza pyta mnie na cały głos o mój nr telefonu. Jak poprosiłam o kawałek kartki i długopis aby go zapisać zmierzyła mnie z góry do brzucha bo resztę zasłaniała lada i odrzekła: " a co pracuje pani w CBŚ"? Tyle w temacie.

    Odpowiedz
  • Gosc(2018-06-10 16:36) Zgłoś naruszenie 10

    Znowu straszenie tym Rodo. Jest to prawo aby ukrocic takim złodziejom jak firmy findykacyjne i aukcyjne ujawniły długi i dane osób zadłużonych, komorników co wykradli dane setki tysięcy osób, firmy telefoniczne, banki to był handel danymi osób zresztą prawie wszystkie instytucje mają dane większości społeczeństwa bo to był interes i dla tego należy te instytucje jak i firmy ścigać i to karać i to porządnie, a że np jest chory i jest napisane imię i nazwisko to nie przestępstwo tylko to że są dane ujawnianie wszystko pesel miejsce zamieszkania imię rodziców i nie tylko, a mało tego nawet numery telefonów

    Odpowiedz
  • j.(2018-06-10 18:01) Zgłoś naruszenie 221

    Obawiam się, że w tej całej "ochronie danych osobowych" wcale nie chodzi o... ochronę danych osobowych! Idiotyczne przepisy, które tylko tworzą zbędną biurokrację, a jeśli ktoś ma wykraść dane, to to zrobi, nawet jeśli przedsiębiorca będzie miał 100-stronicową politykę bezpieczeństwa wydrukowaną na czerpanym papierze, wystawi stosowne upoważnienia do przetwarzania tychże danych, wręczy każdemu „klauzulę informacyjną”, opracuje system zarządzania wszelkimi systemami łącznie z polityką zmiany haseł, antywirusów i logowań z dokładnością do jednego bajta, poinformuje o tym wszystkim pracowników i... wykona jeszcze mnóstwo solidnej i (jak mówią wojskowi) nikomu niepotrzebnej roboty! (Śmieszy mnie robienie np. wielkiej tajemnicy z naszych adresów. Jeśli ktoś chciałby się dowiedzieć, gdzie mieszkam, zwłaszcza, jeśli chciałby mi zrobić krzywdę, to dowiedziałby się w dziecinnie łatwy sposób, nawet jeśli wszystkie podmioty, które „przetwarzają” moje dane wprowadziłyby najdalej posunięte obostrzenia związane z RODO!) Mnóstwo rzeczy na tym świecie robi się dla pozorów, po to, żeby ktoś zaistniał, albo... żeby ktoś na tym zarobił, albo jeszcze z innych powodów, ale raczej nie z tych, które są głośno deklarowanie. Ochrona danych osobowych jest to po prostu rodzaj biznesu, bo można na tym sporo zarobić, a nam się wmawia, że to takie dobrodziejstwo, bo ktoś chroni nasze dane. To trochę podobnie, jak suplementy diety: ci, którzy kręcą takimi biznesami mówią nam, że to dla naszego dobra, że powinniśmy chronić swoje zdrowie, bo ono jest bezcenne i kupować jakieś piguły. A może tak należy podejść do problemu z innej strony, tzn. utrudnić nielegalne wykorzystywanie tych danych? Np. uniemożliwić zaciąganie kredytów przez internet. Chcesz kredyt? Niestety, musisz się pofatygować osobiście do banku, pokazać dowód osobisty, a dla pewności jeszcze jakiś inny dokument, pokazać siebie, coś własnoręcznie podpisać, w razie wątpliwości co do tożsamości osoby bank ma prawo podjąć dodatkowe środki ostrożności itd. Wtedy nawet posiadacz cudzych danych łącznie z numerem dowodu i PESEL-em nie mógłby tak łatwo zrobić z tego niecnego pożytku. A tak, to mamy mnóstwo „klauzul informacyjnych”, „polityk bezpieczeństwa”, „analiz ryzyka”, „rejestrów zdarzeń” i licho wie, czego tam jeszcze, a pożytek z tego wszystkiego wątpliwy, oczywiście nie licząc możliwości niezłych zarobków tych, którzy już dawno zwietrzyły niezły biznes i organizują przeróżne szkolenia z RODO...

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • I o to idzie(2018-06-10 18:12) Zgłoś naruszenie 58

    Nie Unia, a nasze zafajdane katoprowackie elity, ramię w ramię z Watykanistami, wprowadzają ogłupianie narodu polskiego od narodzin do śmierci. Autorami ustawy o Komisji Majątkowej byli prof. Chrzanowski i Karol Olszewski, a podpisał Jaruzelski. Rodo jest realizowane po myśli Ordo Iuris - czyli taki porządek prawny aby każdego zastraszyć i zmusić do posłuchu. Czyli faszystowski Ordo Iuris z błogosławieństwem kleru.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • komentarz do wypowiedzi(2018-06-10 18:20) Zgłoś naruszenie 10

    @ gość - przepisy o Rodo implementuje Polska i nasi prawnicy interpretują je tak, jak to sobie życzy płacący. Firmy windykacyjne mają się dobrze. Nie ruszono zmiany przepisów w kwestii fikcyjnego doręczenia pierwszego pisma w sprawie. Ciekawe, kto daje kapitał firmom windykacyjnym na skup przeterminowanych długów???? Teraz będą kupować nie przeterminowane, Durnowaty PiS zniósł tzw. BTE /bankowy tytuł egzempcyjny/.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • ada(2018-06-11 10:04) Zgłoś naruszenie 00

    Brak szkoleń przed wejściem przepisów w życie, brak informacji dla pracowników o tym, które obowiązki wynikające z RODO będą dotyczyły ich w trakcie wykonywania swoich zadań, to wg mnie główny problem. I oczywiście nieznajomość prawa szkodzi.... a w przypadku implementacji tego rozporządzenia widać to jak na dłoni.

    Odpowiedz
  • PalooH(2018-06-11 12:38) Zgłoś naruszenie 12

    Pięknie "Maciej Kawecki z Ministerstwa Cyfryzacji jeździ po Polsce i próbuje wyjaśniać zawiłości RODO." Czy to on twierdzi, że imię i nazwisko to dane osobowe? Samo imię i nazwisko nie pozwala zidentyfikować osoby. Jednemu psu burek??? Polecam art. 4 pkt 1 RODO

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Tomas(2018-06-12 08:03) Zgłoś naruszenie 30

    Rodo jest bublem, który nakłada nadmierne obowiązki bez uzasadnienia i z dużymi karami dla wypłacalnych a jednocześnie nie chroni danych bo handlarze tym dalej mają się dobrze. Każdy musi informować, chociaż zebrał dane w związku z umową przed,po, w trakcie, bo ktos tego wymagał ( czytaj państwo lub inną władza), każdy musi informować o prawach które wynikają z Rodo, stąd litanie pouczeń, po co Rodo, jak przepis nie wystarczy to tego by ktoś znał.swoje prawa, nie, każdy musi informować. Stado ogólnych stwierdzeń, które mogą być różnie interpretowane stwarza pole do popisu wszelkiej maści ekspertów mieniących się inspektorami a do tego taki sposób stanowienia prawa uwłacza podstawowym zasadom, że obywatel, nie prawnik, ma wiedzieć z nich, a nie z wyjaśnień lub interpretacji jak ma się zachować lub co jest zakazane. Generalnie zmierza do systemu prawa podobnego do amerykańskiego, gdzie sądy w istocie ustalają jaka jest treść prawa czyli dopoki kogoś nie oskarżą, to nie wie czy robił dobrze czy źle, bo albo nie ma przepisu, albo jest niejasny ( to tak przy okazji rzekomych wolności w tamtym systemie)

    Odpowiedz
  • Yunos(2018-06-12 08:05) Zgłoś naruszenie 00

    A jako konsument trochę się cieszę, co mnie poinformują albo zadzwonią z ofertą to wnoszę sprzeciw,potem będę pozywał.

    Odpowiedz
  • Kamil(2018-06-12 15:00) Zgłoś naruszenie 10

    Problem z RODO to nie tyle problem z tym że RODO ma złe przepisy, chodzi raczej o to że są to przepisy napisane w sposób właściwy dla innego niż nasz systemu prawnego. RODO wprowadza pewne ogólne zasady, których nie można interpretować wyłącznie literalnie lecz konieczna jest interpretacja aksjologiczna i systemowa poprzedzona rzetelną analizą ryzyka. Jest to coś zupełnie innego, niż interpretacja naszych wewnętrznych przepisów gdzie zasada brzmi stosuj prawo literalnie (wykładnia gramatyczna) a dopiero gdy się nie da szukaj dalej innej wykładni. Tak uczy się nawet prawników. Sprawia to że oczekujemy aby akt prawny zawierał literalne wyliczenie czego nie możemy oraz tego co powinniśmy zrobić... gdy tego brak gubimy się. Taki sposób pisania prawa jest bliższy raczej dla systemów prawa common law. Jednak nie ma się czemu dziwić, wystarczy przeanalizować orzecznictwo TSUE aby dojść do wniosku że wykładnia gramatyczna schodzi na poziomie prawa UE gdzieś na dalszy plan a górę bierze właśnie wykładnia aksjologiczna. Ileż jest w końcu orzeczeń, które wynikają z tzw "ducha prawa". Dlatego nam tak bardzo trudno jest prawidłowo rozumieć RODO.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • buśka(2018-06-13 21:24) Zgłoś naruszenie 10

    A CO Z CMJENTARZEM, TAM TEŻ SĄ DANE OSOBOWE

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Zbyszek(2018-06-15 08:16) Zgłoś naruszenie 00

    Niech żyje towarzysz..........niech żyje...........!!!!!!!!!!!!!!!!! A mnie nie ma bo RODO.......

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Galerie

Polecane