statystyki

Kidyba: Pamięć bez drogowskazu

autor: Andrzej Kidyba27.05.2018, 11:00; Aktualizacja: 27.05.2018, 11:09
Do niedawna, jadąc z Warszawy do Lublina, w miejscowości Żyrzyn można było zobaczyć dużych rozmiarów informację o obozie zagłady na Majdanku. Tablica składała się z drutów kolczastych i stosownej informacji.

Do niedawna, jadąc z Warszawy do Lublina, w miejscowości Żyrzyn można było zobaczyć dużych rozmiarów informację o obozie zagłady na Majdanku. Tablica składała się z drutów kolczastych i stosownej informacji.źródło: ShutterStock

Nie może być tak, że oznaczenia pomników zagłady i np. Muzeum Nietypowych Rowerów są jednakowe. Tak jakby nikomu nie zależało na upamiętnieniu ofiar.

Początkowo felieton ten miał mieć tytuł „Muzeum Nietypowych Rowerów”. Miał on kontrastować z pewnymi kwestiami, które chcę poruszyć. Jednakże zrezygnowałem z tego, bo uznałem, że tytuł jest zbyt frywolny dla poważnej treści tekstu.

Przejeżdżając przez Polskę, dostrzegłem niewielką tabliczkę z napisem „Muzeum Nietypowych Rowerów”. Nie zwróciłbym zapewne w ogóle uwagi na jej wielkość, gdyby nie to, że uświadomiłem sobie, iż takie tabliczki – oczywiście z innymi napisami – widziałem w okolicach zwiedzanych przeze mnie obozów zagłady w Sobiborze, Bełżcu i Treblince. Uświadomiłem sobie wówczas, że problemy, które miałem z dotarciem do obozów, były m.in. efektem ich oznaczenia. Ci wszyscy, którzy zwiedzali miejsca martyrologii w Sobiborze czy Treblince, wiedzą doskonale, że były one usytuowane w głębi lasu, często kilka kilometrów od najbliższej miejscowości, od której wzięły swoją nazwę. Współcześnie, ustawiając sobie nawigację z wpisaniem nazwy wyżej wymienionych miejscowości, nic nie osiągamy, bo wjeżdżamy do wiosek, które nie są celem naszej podróży. Wtedy zaczyna się poszukiwanie oznaczeń obozu. Nie jest to wcale proste nawet dla osób obeznanych z tematem, ale gdy pomyślę o tych wszystkich, którzy chcą odwiedzić miejsce śmierci swoich rodzin, a przyjechali z zagranicy, to jestem przerażony. Bo przecież zarówno Sobibór czy Bełżec, jak i Treblinka to miejsca śmierci wyłącznie osób pochodzenia żydowskiego. I to właśnie Żydzi są najbardziej zainteresowani odnalezieniem obozów.


Pozostało jeszcze 78% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (1)

  • Kpiarz (2018-05-27 16:46) Zgłoś naruszenie 10

    To niech wynajmą przewodnika lokalnego. Będzie praca i będą podatki. A nie koszty, panie redaktorze.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane