statystyki

I prezes SN zatrzymała legislacyjny sprint

autor: Małgorzata Kryszkiewicz16.04.2018, 07:27; Aktualizacja: 16.04.2018, 09:39
I prezes SN Małgorzata Gersdorf

I prezes SN Małgorzata Gersdorfźródło: PAP
autor zdjęcia: Jakub Kamiński

Niekonstytucyjne, nielogiczne, wewnętrznie sprzeczne – to zarzuty, jakie wobec rozwiązań zawartych w trzech ustawach dotyczących wymiaru sprawiedliwości sformułowało Biuro Legislacyjne Senatu.

Jednak wszystko wskazuje na to, że to nie merytoryczne uwagi spowodowały, iż izba wyższa, zwana również izbą refleksji, przerwała piątkowe obrady i nie głosowała nad aktami prawnymi wcześniej przyjętymi przez Sejm. Miało to zapewne związek z ogłoszeniem przez I prezes Sądu Najwyższego decyzji o tym, że zwoła ona posiedzenie Krajowej Rady Sądownictwa w celu wyboru jej przewodniczącego. Termin został wyznaczony na 27 kwietnia.

To, że informacja ta mogła mieć wpływ na przebieg obrad Senatu, staje się jasne, gdy weźmie się pod uwagę, że w jednej z ustaw, nad którymi w piątek trwały prace, znalazło się rozwiązanie mające na celu odblokowanie prac nowej KRS. Ta nie mogła zacząć obradować, gdyż obecne przepisy stanowią, że w sytuacji, gdy rada nie ma przewodniczącego, jej posiedzenie w celu wyboru zwołuje I prezes SN. Pełniąca tę funkcję Małgorzata Gersdorf jednak dotąd nie spieszyła się z podjęciem decyzji. Aby zaradzić tej sytuacji, posłowie przygotowali więc rozwiązanie, zgodnie z którym w takim przypadku posiedzenie ma być zwołane przez I prezesa SN w terminie 30 dni. Natomiast gdyby do tego nie doszło, uprawnienie to miało przechodzić na najstarszego wiekiem sędziego lub sędziego w stanie spoczynku będącego członkiem KRS.

Senatorowie opozycji biorący udział w dyskusji na temat tej poprawki, która toczyła się na posiedzeniu komisji, nie mieli wątpliwości, że przepis ten jest pisany pod konkretną osobę, a mianowicie Wiesława Johanna. W KRS to on bowiem jest obecnie najstarszym wiekiem sędzią i jest w stanie spoczynku. Do KRS wszedł jednak jako reprezentant prezydenta. I to zdaniem Katarzyny Konieczko, głównego specjalisty ds. legislacji w Senacie, rzutuje na możliwość zastosowania do niego omawianego rozwiązania. Jak bowiem tłumaczyła, zarówno konstytucja, jak i ustawa o KRS w przepisach dotyczących członków rady posługują się kategorią „sędzia” tylko wówczas, gdy odnoszą się do przedstawicieli środowiska sędziowskiego. Natomiast o innych podmiotach, także wchodzących w skład KRS takich jak np. I prezes SN, minister sprawiedliwości, czy właśnie przedstawiciel prezydenta, przepisy mówią jako o pełniących takie właśnie funkcje. Tak więc zdaniem specjalistki od legislacji rzeczone rozwiązanie nie będzie się odnosiło do Wiesława Johanna.


Pozostało jeszcze 38% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (5)

  • Adam Mickiewicz(2018-04-16 08:34) Zgłoś naruszenie 127

    Cały artykuł oparty na zasadzie „mogło mieć wpływ”. O czym Pani chciała napisać artykuł?

    Odpowiedz
  • Ula(2018-04-16 09:03) Zgłoś naruszenie 1217

    Gersdorf wygląda na tym zdjęciu jak zbity pies. Miała do wyboru poważanie kasty albo wizje dyscyplinarki i utraty uposażenia w stanie spoczynku. Nie uśmiecha się jej zwykłą emerytura w wysokości kilku tysięcy.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • abcd(2018-04-16 12:44) Zgłoś naruszenie 63

    Sędzia Sądu Najwyższego Stanów Zjednoczonych Byron White uzasadniając wyrok w sprawie Bowers v. Hardwick napisał: "Nie zamierzamy postrzegać powierzonej nam władzy tak szeroko, aby odkrywać nowe prawa podstawowe wynikające jakoby z klauzuli praworządnego postępowania. Sąd Najwyższy jest w najtrudniejszej sytuacji i zbliża się do granicy prawa, kiedy zajmuje się stanowieniem praw konstytucyjnych, których związki z treścią Konstytucji lub intencjami jej twórców są trudne lub wręcz niemożliwe do wykazania. (…) Dlatego powinniśmy zdecydowanie przeciwstawiać się próbom rozszerzania istotnego zasięgu takich klauzul, zwłaszcza jeśli wymaga to redefinicji praw uważanych za podstawowe. W przeciwnym razie nastąpi rozszerzenie kompetencji Sądu Najwyższego o dodatkowe, nie ujęte w Konstytucji, uprawnienia do rządzenia krajem." Czytaj więcej na "henryk dabrowski pl"

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Galerie

Polecane