statystyki

Jedno zamówienie zamiast tysięcy. KBW zmienia zdanie w sprawie kamer na wybory

autor: Tomasz Żółciak20.03.2018, 06:41; Aktualizacja: 20.03.2018, 09:24
Nowe kierownictwo KBW wyszło jednak z założenia, że takie rozproszone zakupy kamer mogłyby zagrozić bezpieczeństwu związanym z zapewnieniem transmisji internetowej z lokali wyborczych w sytuacji, gdyby każda gmina kupiła sprzęt wedle własnego uznania. Potem pojawiłyby się problemy np. z serwisowaniem i utrzymywaniem kupionych urządzeń.

Nowe kierownictwo KBW wyszło jednak z założenia, że takie rozproszone zakupy kamer mogłyby zagrozić bezpieczeństwu związanym z zapewnieniem transmisji internetowej z lokali wyborczych w sytuacji, gdyby każda gmina kupiła sprzęt wedle własnego uznania. Potem pojawiłyby się problemy np. z serwisowaniem i utrzymywaniem kupionych urządzeń.źródło: ShutterStock

Krajowe Biuro Wyborcze zamierza zorganizować centralny przetarg wyłaniający firmę, która dostarczy sprzęt do obwodowych komisji.

Decyzję w tej sprawie podjęła nowa szefowa tej instytucji Magdalena Pietrzak, przy wsparciu Państwowej Komisji Wyborczej (KBW pomaga technicznie organizować wybory i referenda PKW). Jest to więc równoznaczne z przyjęciem zupełnie innej filozofii działania niż to, za czym obstawiała jej poprzedniczka na tym stanowisku Beata Tokaj. Jej dążenie było bowiem takie, by KBW nie rozpisywała jednego, ogromnego zamówienia publicznego, tylko by obowiązek ten scedować na gminy i zapewnić im środki na niezbędne wydatki.

Nowe kierownictwo KBW wyszło jednak z założenia, że takie rozproszone zakupy kamer mogłyby zagrozić bezpieczeństwu związanym z zapewnieniem transmisji internetowej z lokali wyborczych w sytuacji, gdyby każda gmina kupiła sprzęt wedle własnego uznania. Potem pojawiłyby się problemy np. z serwisowaniem i utrzymywaniem kupionych urządzeń.

Z naszych nieoficjalnych informacji wynika, że w KBW i PKW obecnie trwa przygotowywanie specyfikacji technicznej nowego rozwiązania, której następnie przyjrzałaby się Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego (chodzi o ocenę, czy proponowane rozwiązania gwarantują bezpieczeństwo transmisji internetowej). Niewykluczone, że specyfikacja powstanie jeszcze do końca tego tygodnia. Przetarg musi być rozpisany jak najszybciej, by zdążyć na wybory – a te wypadną w jedną z dwóch ostatnich niedziel października lub pierwszą niedzielę listopada. Do tego dochodzi jeszcze planowane na listopad, dwudniowe referendum konsultacyjne Pałacu Prezydenckiego w sprawie kształtu nowej ustawy zasadniczej.

Nasze źródła w PKW sugerują, że do rozpisania przetargu na kamery mogłoby dojść w kwietniu. Przy czym nie daje to żadnej gwarancji, że nie zabraknie czasu. Mowa o wartym miliony złotych przetargu i potencjalnie zajadłej walce firm o kontrakt. Z pisma KBW z 20 lutego skierowanego do premiera Mateusza Morawieckiego wynika, że koszt sprzętu do transmisji i nagrywania prac komisji wyborczych oszacowano na 84 mln zł, a koszt samej transmisji (instalacja urządzeń, łącza, oprogramowanie itp.) – na kolejnych 50 mln zł. Jak stwierdził niedawno szef PKW Wojciech Hermeliński, dotychczas w Polsce największe inicjatywy dotyczyły zakupu 3 tys. kamer dla Kolei Mazowieckich i 2 tys. dla metra. Tymczasem na potrzeby wyborów potrzeba minimum 28 tys. takich urządzeń.


Pozostało jeszcze 71% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Galerie

Polecane