Przedsiębiorstwa posługujące się walutami mogą zabezpieczać się przed wahaniami ich kursu. Tradycyjną metodą zabezpieczenia jest zawarcie z bankiem transakcji typu forward. Chodzi o umowę kupna (importerzy) lub sprzedaży (eksporterzy) waluty w przyszłości po z góry określonym kursie. Dzięki temu przedsiębiorstwo, może tworzyć roczne prognozy przychodów i dochodów.

Bezpieczne i ryzykowne

- Opcje zabezpieczają przed wahaniami kursu, jeśli nie są zawierane z myślą o spekulacyjnych zyskach - mówi Adam Kaliszewski, dyrektor w spółce BCT z Gdyni.

- Dobrze zorganizowana firma, jeśli nie jest instytucją finansową, nastawia się na zarobek na swojej działalności podstawowej, a nie na spekulacyjnych transakcjach - dodaje.

- Podmiot kupujący opcje, zamiast eliminować ryzyko, wprowadza je do zarządzania finansami i w związku z tym traci pewność w prognozach przychodów i dochodów - wyjaśnia Piotr Rybicki, biegły rewident.

Odpowiedzialność zarządu

Jeśli realizacja opcji wyrządzi spółce szkodę, to ma ona prawo pozwać członków zarządu do odpowiedzialności na podstawie przepisu (art. 483 k.s.h.).

- W takich przypadkach ewentualne odszkodowanie zostanie zasądzone na rzecz spółki, jeżeli sąd uzna, że spełnione zostały ustawowe przesłanki - wyjaśnia Tomasz E. Siemiątkowski, z Kancelarii Siemiątkowski, Adwokaci i Doradcy.

Jeśli w terminie roku od dnia ujawnienia czynu wyrządzającego spółce szkodę (zawarcie bądź realizacja opcji) nie pozwie ona do odpowiedzialności członków zarządu, to dopiero wtedy mogą to uczynić akcjonariusze. Znów ewentualne należności zostaną zasądzone na rzecz spółki.

Zmiana kursu

Firmy, aby zrównoważyć koszty nabycia opcji (put), jednocześnie wystawiały opcje (call), za które otrzymywały wynagrodzenie. Przez ostatnie lata z powodzeniem zawierały takie transakcje. W tym czasie złoty stale się umacniał.

- Umacnianie złotego prowokowało do braku umiaru. Umowy z bankami były coraz bardziej ryzykowne. Firmy wystawiały bankom opcje o wartości przewyższającej opcje od nich nabyte. Praktyka ta nie miała związku z obrotem i przychodami - analizuje Dorota Szubielska, radca prawny z kancelarii Chadbourne & Parke LLP.

- Gwałtowna zmiana kursu walut postawiła wiele firm przed koniecznością spłaty ogromnych zobowiązań. Wraz z osłabianiem złotego problem zaostrza się - wskazuje Andrzej Miąso, adwokat w spółce Ropczyce.