statystyki

Wreszcie wiadomo, jak złożyć wadium

autor: Sławomir Wikariak20.02.2018, 07:13; Aktualizacja: 20.02.2018, 08:20
Składu orzekającego nie przekonała argumentacja, że skoro konsorcjanci występują wspólnie, to nie ma znaczenia, z winy którego z nich nie dojdzie do zawarcia umowy – odpowiedzialność ponosi całe konsorcjum

Składu orzekającego nie przekonała argumentacja, że skoro konsorcjanci występują wspólnie, to nie ma znaczenia, z winy którego z nich nie dojdzie do zawarcia umowy – odpowiedzialność ponosi całe konsorcjumźródło: ShutterStock

Gwarancja ubezpieczeniowa czy bankowa może być wystawiona tylko na lidera konsorcjum – uznał Sąd Najwyższy. Wyrok kończy wieloletni okres niepewności w przetargach.

W przetargach na duże inwestycje regułą jest składanie ofert przez konsorcja. Dzięki łączeniu potencjału kilku firm łatwiej bowiem spełnić warunki. Niestety wspólne ubieganie się o zamówienia wiąże się również z pewnymi problemami. Od lat jeden z nich dotyczył złożenia wadium. Gdy jest ono liczone w milionach złotych, nie wnosi się go w pieniądzu, tylko najczęściej w formie gwarancji bankowych czy ubezpieczeniowych. Z przepisów nie wynika jednak wprost na kogo powinny być one wystawione – czy na wszystkich członków konsorcjum, czy też na samego lidera. Ten ostatni sposób jest najczęściej praktykowany, gdyż taką gwarancję łatwiej uzyskać i jest ona tańsza.

Problem w tym, że taka forma dotychczas nie gwarantowała sukcesu. Zarówno w Krajowej Izbie Odwoławczej, jak i potem w drugiej instancji, można się było spotkać z wyrokami uznającymi, że takie gwarancje nie potwierdzają wniesienia wadium. To zaś kończyło się odrzucaniem ofert konsorcjów, które się na nie powoływały. Bezpowrotnie traciły one szanse na wygranie przetargów.

Raz w jedną...

W 2015 r. w orzecznictwie KIO zaczęła przeważać właśnie taka, bardziej restrykcyjna wykładnia przepisów. Ton narzucił wyrok z 1 lipca 2015 r. (sygn. KIO 1251/15) wydany w poszerzonym składzie orzekającym. W jego uzasadnieniu podkreślono funkcję, jaką spełnia w przetargu wadium. Ma ono zagwarantować zamawiającemu, że jeśli wykonawca nie będzie chciał zawrzeć umowy bądź też celowo nie uzupełni dokumentów, to poniesie konsekwencje w postaci utraty wadium, co zrekompensuje szkodę związaną chociażby z opóźnieniami.

W małych przetargach gotówka, w dużych gwarancje

W małych przetargach gotówka, w dużych gwarancje

źródło: Dziennik Gazeta Prawna


Pozostało jeszcze 49% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Galerie

Polecane