zaloguj się do e-DGP
statystyki

Prawo ogranicza dostęp do zawodu tłumacza

skomentuj

Jedynym kryterium oceny tłumacza przysięgłego powinien być zdany egzamin państwowy. Stawki wynagrodzeń za tłumaczenia wykonywane na żądanie sądu, prokuratury i policji są zbyt niskie. Przepisy nie pozwalają na przesyłanie tłumaczeń e-mailem ani wykorzystanie podpisu elektronicznego.

Publikacja: 29 stycznia 2009, 03:00

Treść zablokowana

Aby przeczytać całość artykułu, musisz się zalogować. Jeśli posiadasz już login i hasło, wprowadź je. Jeśli nie, zapraszamy do bezpłatnej aktywacji konta.

Rejestracja jest darmowa!

Dostęp do treści w serwisie jest całkowicie bezpłatny. Wystarczy się zalogować. Jeśli jeszcze nie posiadasz konta, zapraszamy do jego stworzenia. Zajmie to nie więcej niż kilka minut.

Logowanie

Rejestracja › ‹ Logowanie › ‹ Zmiana hasła › ‹ Resetowanie hasła › ‹ Usuwanie konta

Rejestracja

Administratorem danych osobowych w rozumieniu ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych (tj. Dz.U. z 2002 roku, nr 101, poz. 926 z późn. zm.) jest INFOR Biznes Sp. z o.o. z siedzibą ul. Okopowa 58/72,01-042 Warszawa i INFOR PL SA z siedzibą ul. Okopowa 58/72,01-042 Warszawa. Państwa dane osobowe będą przetwarzane przez INFOR Biznes Sp. z o.o. i INFOR PL S.A., w celu świadczenia usług, w celu archiwizacji, a także sprzedaży produktów i usług oferowanych przez spółki Grupy INFOR PL oraz dla potrzeb działań marketingowych podejmowanych przez spółki z Grupy INFOR PL w tym przez INFOR Biznes Sp. z o.o. lub INFOR PL SA, samodzielnie lub we współpracy z innymi podmiotami. Dane osobowe mogą być udostępniane spółkom z Grupy INFOR PL, jak i podmiotom współpracującym lub uprawnionym organom. INFOR Biznes Sp. z o.o. jak i INFOR PL SA zapewniają realizację uprawnień wynikających z ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych (tj. Dz.U. z 2002 roku, nr 101, poz. 926 z późn. zm.), w szczególności umożliwiają ich poprawianie, jak i uzyskanie informacji odnośnie przetwarzania danych.









Komentarze: 27

  • 21: Lech z IP: 83.25.130.* (2009-04-14 23:55)

    Popieram w pełni komentarz Piotra. Jestem tłumaczem języka rosyjskiego z ponad 30-letnim doświadczeniem, z wykształceniem wyższym technicznym. Tłumaczę teksty z zakresu elektrotechniki, mechaniki, elektroniki, prawa, ekonomii. Niestety nie mogę być tłumaczem przysięgłym. Miałem okazję mieć do czynienia z tekstami tłumaczonymi przez filologów rosyjskich - były poprawne pod względem gramatycznym, ale zupełnie niezrozumiałe dla tych, dla których były przeznaczone. Ukończenie filologii jeszcze o niczym nie świadczy, dopiero znajomość zagadnień, z których wykonuje się tłumaczenia, daje wynik w postaci zrozumiałego po przetłumaczeniu tekstu.

  • 22: kasia z IP: 77.254.202.* (2009-05-07 17:42)

    Pan Piotr nie jest zatem tłumaczem, tylko korektorem.

  • 23: Margarita z IP: 83.27.97.* (2009-11-21 13:43)

    W pełni zgadzam się z panem Piotrem! Na filologii przeważnie nie uczą takich rzeczy. Ja myślę, że powinien być egzamin i że każdy powinien móc do niego podejść. Natomiast dlaczego nie rozbudować bardziej takiego egzaminu i nie podnieść poziomu?
    Co do znajomości, to to akurat zawsze można sobie wyrobić.

  • 24: Kasia z IP: 79.234.235.* (2009-12-09 00:48)

    Komentarz nr 9- w pełni popieram. Nic dodać, nic ujać. Ściskam dłoń Panie Piotrze.

  • 25: 14 z IP: 79.191.33.* (2010-08-24 10:25)

    A egzamin to tylko wyciąganie kasy, wystarczyłby, tak jak kiedyś, dyplom magistra filolologii

  • 26: Germanistka z IP: 83.30.160.* (2012-03-02 14:15)

    Ten egzamin jest jednostronny. Opiera się wyłącznie na prawie, jak by tylko tłumaczono zagadnienia związane z prawem. Z wykształcenia jestem filologiem; ukończyłam germanistykę. Tłumaczyłam już podczas studiów. Do egzaminu na tłumacza przysięgłego podchodziłam pięć razy, przy czym raz udało mi się podejść do części ustnej. Oglądałam swoje tłumaczenie pisemne, w którym zabrakło mi 12 punktów, by zdać. Od Naczelnika wydziału przy Ministerstwie dowiedziałam się, że dobrze tłumaczę. Co z tego, skoro egzaminatorzy usiłowali narzucać swoje słownictwo twierdząc, że użyte słownictwo jest nie prawidłowe, dot. rzeczownika Angelegenheit i Sache. Twierdzili, że należy każdorazowo użyć rzeczownika Sache, choć tak nie jest. W identycznej sprawie rozmawiał ze mną anglista; miał te same odczucia i chciał je ze mną skonsultować. Mieszkałam niecałe 10 lat w Niemczech. Znam język "od podszewki", posiadam tzw. "Hintergrundwissen". Istotą rzeczy jest dobieranie odpowiedniego słownictwa wg kontekstu, a nie "pod egzaminatorów". Kiedyś przyznawano uprawnienia praktycznie ludziom z ulicy, a teraz utrudniają i co najgorsze egzaminatorzy nie stosują się do kodeksu tłumacza. Tekst na egzaminie ustnym czytany jest za szybko. Prośba o zwolnienie tempa została skomentowana, że takie jest tempo. Jako tłumacz ustny sama muszę zorganizować sobie warsztat pracy; poprosić prelegenta o odpowiednie tempo, by zdążyć przetłumaczyć zdanie. Tłumaczenie nie jest przecież wyścigiem na czas. Wymaga odpowiedniego przygotowania.

  • 27: Germanistka z IP: 83.30.160.* (2012-03-02 14:17)

    Nieprawidłowe zamiast nie prawidłowe. Proszę wybaczyć mój błąd

Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
Zapisz się na bezpłatny newsletter Gazety Prawnej

Sonda:

Czy wręczyliście kiedykolwiek łapówkę lekarzowi?

Wyszukaj w Encyklopedii

Galerie zdjęć

Twarze Biznesu

Zapisz się na bezpłatny newsletter