statystyki

Sąd bliższy ofiarom naruszeń dóbr osobistych

autor: Michał Culepa19.12.2017, 18:00
biznes, kobieta, komputer, firma

W przypadku dokonania czynu niedozwolonego w internecie trzeba brać pod uwagę także i to, że jest to medium powszechnie dostępneźródło: ShutterStock

 Ludzie, których dobra osobiste zostały naruszone, a także przedsiębiorca będący ofiarą nieuczciwej konkurencji będą mogli wytaczać powództwa także w sądzie właściwym dla swojego miejsca zamieszkania lub siedziby. O ile wykażą, że skutki naruszenia prawa dotknęły ich właśnie w tym miejscu.

Te orzeczenia Sądu Najwyższego, przełamujące dominującą od kilkudziesięciu lat wykładnię art. 35 kodeksu postępowania cywilnego, zapadły na kanwie dwóch spraw – jednej wytoczonej przez przedsiębiorcę, który padł ofiarą nieuczciwego konkurenta, i drugiej – wytoczonej przez klientkę poszkodowaną działaniami jednej z firm energetycznych.

Firma V. zajmowała się dystrybucją leków dla zwierząt i w ramach swojej działalności zleciła szczegółowe badania jednego ze specyfików, który sprzedawała. Ich wyniki, poparte opiniami naukowymi, opublikowała w internecie. Skorzystała z tego konkurencyjna firma R., która skopiowała ten artykuł i wstawiła pod wynikami swoje dane oraz informacje o bardzo podobnym leku, który sprzedawała. Firma V. natychmiast skierowała sprawę do sądu, żądając przeprosin i zadośćuczynienia. Podobna sytuacja, naruszenia dóbr osobistych, spotkała panią M., która otrzymała z firmy energetycznej E. wezwanie do zapłaty zaległego rachunku. Rachunek uregulowała, ale – z niewiadomych przyczyn – firma E. wszczęła przeciwko niej postępowanie w e-sądzie, w efekcie którego klientce zajęto wynagrodzenie i konto bankowe na poczet rzekomego długu. W dodatku została ona wpisana na listę niesolidnych dłużników w Biurze Informacji Kredytowej. Gdy sprawa została wyjaśniona, pani M. wytoczyła przeciwko firmie powództwo, żądając zapłaty zadośćuczynienia za naruszenie dóbr osobistych.

W obydwu sprawach już na wstępie powodowie napotkali problemy formalne. W przypadku firmy V. jej siedziba znajdowała się w Łomiankach pod Warszawą, a jej nieuczciwego konkurenta – w Krakowie. Analogiczna sytuacja dotyczyła pani M., która mieszkała w okolicach Zielonej Góry, podczas gdy siedziba firmy E. znajdowała się w Poznaniu.


Pozostało jeszcze 63% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Galerie

Polecane