– W aferze reprywatyzacyjnej skala nieprawidłowości ma gigantyczne rozmiary. W grę mogą wchodzić miliardy złotych, a śledczy odkrywają nowe tropy. W tych sprawach mogą się pojawić znane nazwiska – mówi minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro.

Okazuje się, że w proceder zaangażowani byli nie tylko rzutcy prawnicy. Także miliarderzy, którzy znaleźli sposób, jak kosztem kilkudziesięciu złotych wejść w prawa przedwojennych właścicieli spółek.

I odzyskać od państwa hektary ziemi w środku miast.

Cały tekst przeczytasz tutaj >>