statystyki

Z prezydentem o konstytucji i o prezydencie w konstytucji

autor: Emilia Świętochowska12.12.2017, 07:34; Aktualizacja: 12.12.2017, 07:45
Ma władzę wykonawczą, lecz samodzielnych kompetencji mało

Ma władzę wykonawczą, lecz samodzielnych kompetencji małoźródło: PAP
autor zdjęcia: Jacek Turczyk

Wzmocnienie pozycji głowy państwa i doprecyzowanie jej kompetencji to jeden z głównych motywów kampanii Andrzeja Dudy.

Reklama


– Po 20 latach umiemy już wyciągnąć wnioski, co w konstytucji z 1997 r. jest dobre, a co złe – powiedział wczoraj Andrzej Duda na kolejnej już konferencji w Pałacu Prezydenckim na temat zmian w ustawie zasadniczej. Jest ona częścią zainicjowanej pod koniec sierpnia przez prezydenta społecznej debaty, którą ma zwieńczyć referendum konsultacyjne. To ono ma rozstrzygnąć, czy uchwalona zostanie nowa konstytucja, czy też ta obowiązująca będzie poddana korektom. Datę referendum wyznaczono na 11 listopada przyszłego roku, przy czym nie jest wykluczone, że potrwa ono dwa dni. Obok kilku debat w pałacu odbyło się 12 dyskusji regionalnych w całej Polsce. Kolejne spotkania konsultacyjne w pięciu województwach Kancelaria Prezydenta wyznaczyła na styczeń i luty przyszłego roku.

Najważniejszym wątkiem wczorajszej konferencji była kwestia zdefiniowania na nowo podziału władz. – Musimy się zastanowić, jak zapisać w konstytucji regulacje dotyczące współdziałania władz, aby uniknąć sporów kompetencyjnych – podkreślał Duda. Jego doradcy do spraw prawnych zwracali uwagę, że w obowiązujących przepisach brakuje pod tym względem konsekwencji. Dotyczy to zwłaszcza ukształtowania pozycji prezydenta i jego relacji z rządem. Mimo że formalnie sprawuje on władzę wykonawczą, to jednocześnie ma do swojej dyspozycji bardzo krótką listę samodzielnych kompetencji. Większość uprawnień głowy państwa wymaga bowiem kontrasygnaty szefa rządu lub współpracy z właściwym ministrem.

– Z tych powodów prezydent nie może wejść w rolę arbitra – tłumaczył prof. Dariusz Dudek, konstytucjonalista z KUL. Z kolei prof. Marek Dobrowolski – również specjalista od prawa konstytucyjnego z KUL – zwrócił uwagę na potrzebę skorygowania pozycji Sejmu. – Chodzi o to, aby prawo nie było tak często zmieniane wraz ze zmianą większości sejmowej – zaznaczał. Jego zdaniem ustawa zasadnicza nie powinna też dopuszczać odwoływania poszczególnych ministrów, a jedynie całego rządu.


Pozostało jeszcze 55% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Więcej na ten temat

Reklama


Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama