W środę wieczorem Sejm rozpatrzył sprawozdanie Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka o projektach - rządowym i senackim - nowelizacji Prawa upadłościowego i naprawczego oraz innych ustaw.

Poseł sprawozdawca Stanisław Chmielewski (PO) podkreślił, że nowelizacja jest bardzo obszerna. Przewiduje wprowadzenie około 150 zmian w obowiązujących obecnie przepisach.

Zmiany mają na celu m.in. ułatwienie prowadzenia postępowań naprawczych przez przedsiębiorców, którzy są zadłużeni w niewielkim stopniu i tych, których zadłużenie ma charakter przejściowy.

Poseł Grzegorz Karpiński (PO) zwrócił uwagę, że proponuje się również likwidację przepisu, zgodnie z którym stosunkowo liczne wierzytelności są uwzględniane w postępowaniu upadłościowym z urzędu, tj. bez ich zgłoszenia przez zainteresowanego.

Po zmianach jedynie wierzytelności pracowników (np. dotyczące zaległych wynagrodzeń) będą uwzględniane z urzędu w postępowaniu upadłościowym.

Poseł Stanisław Rydzoń (Lewica) zwrócił uwagę, że nowelizacja przewiduje wykreślenie definicji przedsiębiorcy

Poseł Stanisław Rydzoń (Lewica) zwrócił uwagę, że nowelizacja przewiduje wykreślenie definicji przedsiębiorcy. Definicja taka zawarta jest w Kodeksie cywilnym i ma charakter uniwersalny.

Po wprowadzeniu zmian, z przepisów będzie jednoznacznie wynikało, że osoby fizyczne prowadzące działalność gospodarczą wpisywane są do rejestru działalności gospodarczej, a nie do Krajowego Rejestru Sądowego.

Projekt nowelizacji ponadto przewiduje, że w razie ogłoszenia upadłości z możliwością zawarcia układu, masą upadłości, np. firmą, będzie zarządzał sam upadły, czyli np. przedsiębiorca.

Jak wyjaśnił poseł Rydzoń, sami przedsiębiorcy, którzy popadli w długi, są znacznie bardziej aktywni w prowadzeniu firm niż wyznaczeni zarządcy masy upadłości.