statystyki

Prawo z hurtowni: Nowa ustawa o uproszczeniach dla przedsiębiorców przypomina hurtownię ogólnospożywczą

autor: Andrzej Kidyba24.10.2017, 10:27; Aktualizacja: 24.10.2017, 10:35
prawo, przepisy, sąd, wyrok, orzeczenie

Projekt jest w istocie czymś przypominającym hurtownię ogólnospożywczą, gdyż od Sasa do Lasa wepchnięto weń problematykę tak odmienną, tak rozproszoną, że trudno nad tym wszystkim panowaćźródło: ShutterStock

Szkodzi nieznajomość nie tylko prawa, lecz także wiedzy prawniczej. Przykładów w projekcie uproszczeń dla przedsiębiorców nie brakuje.

Reklama


W ostatnim czasie pojawił się projekt ustawy o zmianie niektórych ustaw w celu wprowadzenia uproszczeń dla przedsiębiorców w prawie podatkowym i gospodarczym datowany na 27 września 2017 r. (projekt 12303406 do znalezienia na stronie Rządowego Centrum Legislacji). Już sam tytuł odnoszący się do prawa gospodarczego o – jak się okaże – odmiennym od tradycyjnego ujęciu, budzi sprzeciw. W szczególności w kontekście proponowanych zmian. W uzasadnieniu do projektu wskazuje się bowiem na dwa obszary, w których założone cele projektu mają być realizowane: prawo podatkowe i właśnie gospodarcze. Jakich to aktów „prawa gospodarczego” miałyby dotyczyć zmiany? Na pierwszy ogień idzie kodeks spółek handlowych, który jest przecież regulacją z zakresu prawa handlowego. Dalej znajdujemy zmiany m.in. w kodeksie pracy, ustawie o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi, o bezpieczeństwie żywności i żywienia, prawie o ruchu drogowym itd. Jak żyję, nie sądziłem, że obszarem prawa gospodarczego w jego tradycyjnym znaczeniu objęte jest prawo o ruchu drogowym, w szczególności gdy chodzi o definicję motocykla, czemu poświęcony jest fragment ustawy, czy ustawa o wychowaniu w trzeźwości. O kodeksie pracy nie wspomnę.

Tak przy okazji...

Już to inspiruje do lektury projektu. Jest on w istocie czymś przypominającym hurtownię ogólnospożywczą, gdyż od Sasa do Lasa wepchnięto weń problematykę tak odmienną, tak rozproszoną, że trudno nad tym wszystkim panować. Pewnie to jest metoda, aby przy okazji zmiany w jakimś poważnym akcie zawrzeć też regulacje zupełnie niemające z nim związku. Już próbowano tak zrobić, gdy dokonywaliśmy dużej noweli kodeksu spółek handlowych, która weszła w życie na początku 2003 r. W komisji sejmowej próbowano wówczas procedować również problematykę hurtowni. W obecnym projekcie również próbuje się znowelizować obrót hurtowy napojami alkoholowymi. Déja vu. W 2002 r. uznaliśmy jednak w komisji sejmowej, że nie jesteśmy gremium, które powinno się tym zajmować i to firmować. Problematyka hurtowni nie prześlizgnęła się przy nowelizacji k.s.h.

Zastanawiam się, kto dał ludziom odpowiedzialnym za taką hucpę tytuł do takiego postępowania. Kto pozwala na resortowe nowelizacje. Całe szczęście, że już przynajmniej wiemy – inaczej niż to było poprzednio – kto ponosi odpowiedzialność za proponowane zmiany. Wiemy, że to nowelizacja proponowana przez Ministerstwo Rozwoju, ale jedynie we współpracy m.in. z Ministerstwem Sprawiedliwości. Trzeba się będzie kiedyś z tego rozliczyć. Próbuje się zastępować Komisję Kodyfikacyjną, Sąd Najwyższy, doktrynę prawa itd. Po ponad 50 latach działania Komisji Kodyfikacyjnej (już za nią zatęskniłem), 15 latach dbałości o kodeks spółek handlowych urzędnik (jednak anonimowy, bo na końcu będzie parlament) zastępuje komisję.


Pozostało jeszcze 78% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Więcej na ten temat

Reklama


Artykuły powiązane

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama