Wczoraj Trybunał Konstytucyjny uznał, że art. 144 ustawy z 17 czerwca 1966 r. o postępowaniu egzekucyjnym w administracji (t.j. Dz.U. z 2014 r. poz. 1619 ze zm.) w zakresie, w jakim przepis ten uprawnia do wyrzucenia na bruk lokatora mieszkania resortowego bez wskazania mu lokalu, do którego ma nastąpić przekwaterowanie, jest niezgodny z ustawą zasadniczą. Specjalna ochrona ma dotyczyć osób, które nie są w stanie we własnym zakresie zaspokoić potrzeb mieszkaniowych.

Dobytek na ulicę

Powodem wydania wyroku był wniosek rzecznika praw obywatelskich, który zainteresował się przypadkami usunięcia emerytowanych milicjantów lub policjantów na bruk. A o konieczności zajęcia się sprawą przekonała RPO odpowiedź komendanta głównego policji, który nie miał wątpliwości, że o uprawnieniach lokatorów lokali służbowych decyduje sama policja. To ona, po przeprowadzeniu postępowania administracyjnego, określa, że stosunek najmu wiążący lokatora mieszkania resortowego wygasa z chwilą uprawomocnienia się decyzji nakazującej opróżnienie lokalu. Co więcej, decyzja ta ma moc równorzędną z wyrokiem sądu cywilnego.

W ocenie RPO takie bezduszne potraktowanie mieszkających w lokalu służbowym wynikało z tego, że mundurowi otrzymują je na podstawie decyzji administracyjnych. Są też one podstawą do opróżnienia lokali mieszkalnych.

Policjant gorszy niż lokator

Trybunał, uznając, że zaskarżone przepisy są niezgodne z ustawą zasadniczą, podkreślił, że nie nakładają one na formacje siłowe wydające decyzję o opróżnieniu lokalu obowiązku badania, czy zachodzi potrzeba zapewnienia eksmitowanym choćby tymczasowego schronienia. W lepszej sytuacji są mieszkańcy lokali gminnych, którzy nie mogą być eksmitowani donikąd. Jeżeli takiej osobie nie przysługuje prawo do pomieszczenia tymczasowego, to trafia do noclegowni, schroniska lub innej placówki, wskazanej przez gminę.

Naruszenie konstytucji

RPO we wniosku do TK podkreślił, że przyznanie egzekutorowi prawa do wyrzucenia rodziny byłego funkcjonariusza na bruk nie powinno mieć miejsca w XXI w.

Co więcej, dokonana przez TK ocena wskazuje, że możliwość eksmisji osób bez wskazania lokalu, do którego ma nastąpić wykwaterowanie, narusza konstytucyjny cel nałożony na władze publiczne. Polega on na tym, że to właśnie na organach państwa spoczywa obowiązek prowadzenia polityki sprzyjającej zaspokojeniu potrzeb mieszkaniowych obywateli. W ramach realizacji tego celu władze publiczne zobowiązane są przeciwdziałać bezdomności. Jak podkreślił TK, zakwestionowany przepis zaś powoduje rozszerzanie się zjawiska.

I właśnie z tego powodu, że eksmisja emerytowanego funkcjonariusza jest przeprowadzana bez sprawdzenia sytuacji wyrzucanych z lokalu, sędziowie uznali, że zaskarżony przepis narusza ustawę zasadniczą w kwestii zapewnienia pomocy rodzinom znajdującym się w trudnej sytuacji materialnej i społecznej. Co więcej, zaskarżony przepis narusza konstytucyjną zasadę poszanowania i godności.

Koniec eksmisji

– Trybunał nie odracza wejścia w życie orzeczenia – podkreślił Zbigniew Jędrzejewski, sędzia sprawozdawca TK.

Tym samym przepis ten zostanie wykluczony z obrotu prawnego z dniem ogłoszenia wyroku w Dzienniku Ustaw.

– A to oznacza, że już nie będzie żadnych eksmisji na bruk byłych funkcjonariuszy Służby Bezpieczeństwa i Milicji Obywatelskiej. Wystarczy, że takie osoby udowodnią, że znajdują się w trudniej sytuacji materialnej. Ten wyrok jest o tyle zaskakujący, że równocześnie obowiązuje ustawa dezubekizacyjna, która dopiero co ograniczyła przywileje finansowe tej grupy osób – podkreśla Jan Rulewski, senator PO, działacz opozycji demokratycznej więziony w PRL.

Jednocześnie przypomina, że jeśli dołoży się do tego brak 150 tys. mieszkań socjalnych w całej Polsce, to takie osoby będą mieszkać w lokalach służbowych do końca życia. Bo nie będzie gdzie ich przeprowadzić.

Zaskoczony wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego jest także Wojciech Borowik, prezes Stowarzyszenia Wolnego Słowa zrzeszającego byłych działaczy opozycji demokratycznej oraz wydawców niezależnego ruchu wydawniczego w PRL.

– Jestem oburzony tym orzeczeniem. Wśród osób nadal korzystających z mieszkań służbowych są nie tylko policjanci, ale i milicjanci. Może się więc zdarzyć, że ze specjalnej ochrony przed eksmisją skorzystają osoby, które przyczyniły się do utraty godności opozycjonistów – zauważa Wojciech Borowik. – Co więcej, nie mogę zrozumieć, dlaczego mieszkania służbowe przysługują obecnie byłym funkcjonariuszom. Skoro mają służyć do wykonania pracy, to powinny być rotacyjne – dodaje.

Trybunał Konstytucyjny wezwał ustawodawcę do przygotowania nowych przepisów określających zasady usuwania z mieszkań służbowych funkcjonariuszy. Może to jest właściwa chwila do sprawdzenia całego zasobu mieszkaniowego MSWiA. Także pod kątem, czy takie lokale są wykorzystywane we właściwy sposób. 

ORZECZNICTWO

Wyrok TK z 18 października 2017 r., sygn. akt K 27/15. www.serwisy.gazetaprawna.pl/orzeczenia