Od początku roku wzrosły ceny za wywóz śmieci. W Koszalinie mieszkańcy zapłacą 4 proc. więcej niż w 2008 roku, poznaniacy zapłacą ok. 20 proc. więcej, a mieszkańcy Radomska 25 proc.

Wysokość podwyżki zależy od firmy, z którą podpisano umowę o odbiór odpadów. Wzrost cen mocno odczują osoby obsługiwane przez firmy, które wywożą odpady na wysypiska śmieci. Najmniejszą różnicę cen zaobserwują ci, których obsługują firmy przekazujące śmieci do przetworzenia i odzysku. Z czego to wynika?

Ministerstwo Środowiska podniosło opłatę marszałkowską za kierowanie śmieci na wysypiska. W 2008 roku za tonę odpadów zostawionych w takim miejscu przedsiębiorca płacił 75 zł do właściwego urzędu marszałkowskiego. Od 2009 roku opłata za wywóz śmieci wynosi już 100 zł. Koszt ten jest przerzucany na mieszkańców. Dodatkowo firma płaci prowadzącemu składowisko. Dochodzą też koszty związane np. z transportem.

- Przedsiębiorcy, którzy zainwestowali w urządzenia do sortowania odpadów i kompostowania, mniej śmieci kierują na wysypiska. Jeżeli uda się dużą ilość śmieci posortować i skierować do przetworzenia, to ostatecznie na składowisko trafią tylko te, z którymi nic już nie da się zrobić - mówi Tomasz Uciński, prezes Krajowej Izby Gospodarki Odpadami. Dodaje, że taka gospodarka odpadami w Koszalinie sprawiła, że mieszkańcy wielorodzinnych budynków zapłacą w tym roku tylko 4 proc. więcej za wywóz odpadów niż w 2008 roku.

Podwyżka opłaty marszałkowskiej za wywóz śmieci na wysypisko ma uzasadnienie. Obecnie prawie wszystkie odpady trafiają właśnie w takie miejsca. Nie są w żaden sposób przetwarzane. Tymczasem UE wymaga, by do 2010 roku odpadów ulegających biodegradacji na składowiska nie trafiało więcej niż 75 proc. Trzy lata później już tylko połowa takich odpadów będzie mogła trafić na wysypiska, a w 2020 roku tylko 1/4.

Niektóre spółdzielnie wysokość opłaty za wywóz śmieci naliczają od tego roku nie od liczby osób w mieszkaniu, ale od jego powierzchni.

- Stawka za wywóz śmieci wyniesie 48 groszy za metr kwadratowy mieszkania - mówi Janusz Szmagiera, prezes Spółdzielni Mieszkaniowej Koło w Warszawie. Dodaje, że zdecydowano tak, gdyż nie wszyscy mieszkańcy są zgłoszeni w spółdzielni.

Barbara Konopka, prezes SM Zakoniczyn w Gdańsku, zaznacza, że w dużym lokalu może mieszkać jedna osoba i wówczas uiszczanie opłaty od metra kwadratowego jest niesprawiedliwe. Dlatego jej spółdzielnia nalicza opłaty za wywóz śmieci od zgłoszonego mieszkańca.