statystyki

Nadchodzą gorsze czasy dla wierzycieli. Czy uderzy w nich nowa ustawa komornicza

autor: Patryk Słowik, Jakub Styczyński10.10.2017, 09:29; Aktualizacja: 10.10.2017, 10:17
finanse, pieniądze, banknoty, kasa

Jedną z naczelnych zasad projektu jest obniżenie kosztów komorniczych.źródło: ShutterStock

Przedsiębiorcy mówią jasno: wzmacniając pozycję dłużników, ustawodawca pogorszy sytuację tych, którym pieniądze się należą. I przekonują, że to zły kierunek.

Reklama


Gdy w połowie roku wchodził w życie pakiet wierzycielski, organizacje przedsiębiorców jedna za drugą zachwalały działania podjęte przez Ministerstwo Rozwoju. Eksperci przekonywali, że wreszcie państwo zamiast pomagać tym, którzy mają długi, zaczęło troszczyć się o wierzycieli.

Teraz jednak optymizm przygasł. Projekt nowej ustawy o komornikach sądowych (dalej: u.k.s.) autorstwa resortu sprawiedliwości, nad którym obecnie pracuje Sejm, to zdaniem przedsiębiorców dwa kroki w tył. Wszystko, co udało się osiągnąć dzięki pakietowi wierzycielskiemu, zostanie zaprzepaszczone. – Istotna część zmian zaproponowanych w tym projekcie oraz projekcie ustawy o kosztach komorniczych jest dla przedsiębiorców wierzycieli bardzo niekorzystna i bezpośrednio w nich uderza – twierdzi radca prawny Krzysztof Kajda, dyrektor departamentu prawnego Konfederacji Lewiatan.

– Zmiany będą miały jednoznacznie negatywny wpływ na wierzycieli masowych i rynek obrotu wierzytelnościami, ale odczują je także wierzyciele indywidualni – uważa Piotr Gajda, radca prawny w kancelarii Król i Gajda Intrum Justitia, świadczącej pomoc prawną w zakresie dochodzenia wierzytelności.

Niekorzystne modyfikacje można podzielić na dwa rodzaje: dotyczące opłat pobieranych od wierzycieli i swobody wyboru komornika. Duża różnica będzie dla tych wierzycieli, którzy nie będą w stanie odzyskać swych należności. Obecnie – co do zasady – nie ponoszą oni kosztów. Zgodnie z nowelizacją pojawi się tzw. opłata końcowa. Jeśli egzekucja okaże się bezskuteczna, w wielu przypadkach koszty jej prowadzenia poniesie właśnie wierzyciel. Zostanie więc poszkodowany dwukrotnie: raz z powodu nieuzyskania należnych mu pieniędzy, drugi – bo jeszcze dodatkowo za to zapłaci. Zamiast więc wyjść na plus, będzie często na minus. Obecnie wychodzi co najmniej na zero.


Pozostało jeszcze 78% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Więcej na ten temat

Reklama


Polecane

Reklama

Komentarze (10)

  • naiwny(2017-10-10 11:20) Zgłoś naruszenie 201

    Proste pytanie: Kogo jest więcej ? Dłużników (czyt.:suwerena) czy przedsiębiorców ? Która z tych grup ma większy wpływ na słupki wyborcze ? Dziękuję, nie ma więcej pytań

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • Realista(2017-10-10 11:59) Zgłoś naruszenie 93

    Jasne jest jedno: egzekucja kosztuje. Jeśli zatem dłużnik zapłacić ma mniej, to ktoś musi zapłacić więcej. A tym kimś jest wierzyciel. Nie widzę powodu, aby dłużnicy w skutecznych sprawach mieli utrzymywać bezskuteczne egzekucje rożnej maści wierzycieli masowych, jak to się odbywa obecnie. Ktoś kto nabywa duże pakiety wierzytelności powinien wreszcie ponosić konsekwencje mniej udanych transakcji.

    Odpowiedz
  • Komoras(2017-10-10 13:21) Zgłoś naruszenie 82

    ...bo cały system gospodarczy opiera się na tym, że egzekucję przejmują wyspecjalizowani wierzyciele - inwestorzy. To dla nich politycy stworzyli E-Sąd, który miał służyć sprawnej obsłudze firm windykacyjnych operujących wierzytelnościami masowymi. To dla nich wszelkiej maści tworzone uregulowania obligujące banki i Skoki do masowej sprzedaży wierzytelności w pakietach firmom windykacyjnym za ułamek ich wartości, dla tzw. uzdrowienia portfela - firmy te później egzekwują zobowiązanie w nominalnej wysokości. Tak jest po prostu urządzone nasze Państwo, że prawdziwymi beneficjentami są pośrednicy..... Osobiście zastanawiam się dlaczego to wszystko jest tak urządzone, że tworzy się systemowe naciski dla tzw. optymalizacji podatkowej i uzdrawiania portfela, np. w sprzedaży niezapłaconej wierzytelności przez bank, firmie windykacyjnej- zamiast egzekwować ją samemu- tak jak "drzewiej" bywało.....

    Odpowiedz
  • Egzekutor(2017-10-10 14:54) Zgłoś naruszenie 50

    Opłata wstępna - Panie reiwer Trybunał nic takiego nie powiedział, a wręcz przeciwnie bo dopuścił opłatę wstępną ale w wysokości nieograniczającej dostępu do egzekucji...np 150 zł. Dłużnicy mają trochę racji i te 10 % netto by wytrzymało..plus 150 na start. Inne rozwiązanie to pakowanie walizek przez komorników

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Lo-fi(2017-10-10 11:59) Zgłoś naruszenie 42

    A ja zadam inne pytanie. Dlaczego dłużnik, który spłaca swoje należności ma utrzymywać cały system egzekucji w Polsce? Do tej pory wierzyciel tylko zaliczkował postępowania egzekucyjne a beneficjentem tych kwoty był ZUS, US i Poczta Polska ewentualnie stacja paliw. Komornik nie miał z tego nic. Jak egzekucja była bezskuteczna, komornik nie miał z tego nic. Cały system egzekucji oparty był na tych co spłacają. To dlatego opłata minimalna była taka wysoka średnio 300 zł. Będzie sprawiedliwiej jeżeli opłata minimalna będzie niższa a tym samym wierzyciel też przyczyni się do utrzymywania systemu egzekucji.

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama