statystyki

Małecki o przepisach dotyczących obrony koniecznej: MS zwiększa prawa nie ofiar, a napastników

autor: Mikołaj Małecki26.09.2017, 07:21; Aktualizacja: 26.09.2017, 09:35
Obrona, atak, przestępca

Utwierdzanie obywateli w błędnym przekonaniu, że otrzymają więcej praw, może więc skończyć się tragicznie: osoba broniąca miru domowego będzie przekonana, że wolno jej bronić się wszelkimi sposobami, ale działając zbyt intensywnie upoważni napastnika do równie intensywnej obrony przed sobąźródło: ShutterStock

 Kazuistyka w przepisach o obronie koniecznej, która uwstecznia prawo karne, to sposób Ministerstwa Sprawiedliwości na poprawę bezpieczeństwa obywateli: „Nie podlega karze, kto przekracza granice obrony koniecznej, odpierając zamach polegający na wdarciu się do mieszkania, lokalu, domu albo przylegającego do nich ogrodzonego terenu lub odpierając zamach poprzedzony wdarciem się do tych miejsc, chyba że przekroczenie granic obrony koniecznej było rażące” - wyjaśnia dr Mikołaj Małecki z Katedry Prawa Karnego Uniwersytetu Jagiellońskiego, autor bloga „Dogmaty karnisty”.

Reklama


Projektowany przepis doprowadzi do jawnie niesprawiedliwych rozstrzygnięć. Starsza osoba napadnięta na przystanku autobusowym, turyści zaatakowani na starym mieście, dziecko pobite przed szkołą – żadna z tych osób nie będzie mogła przekroczyć granic obrony koniecznej, bo atak miał miejsce poza domostwem. Dlaczego MS nie chce polepszyć ich bezpieczeństwa?

Zamiast rzetelnego prawotwórstwa otrzymujemy pogadankę o „prawach ofiary, a nie przestępcy”. MS posługuje się demagogią, by wzbudzić niezdrowe emocje, zamiast szkolić prokuratorów – których przełożonym jest minister sprawiedliwości – tak, aby korzystali z obowiązujących przepisów dla dobra obywateli (art. 25 par. 3 k.k.). Inna sprawa, że teza o poprawie bezpieczeństwa miru domowego jest oczywiście fałszywa. Nowe przepisy nie dają nowych praw ofierze, lecz polepszają sytuację prawną napastnika. Proponowana regulacja wyłącza bowiem karalność („nie podlega karze”), a nie bezprawność czynu. Jeżeli granice obrony koniecznej zostaną przekroczone, czyn stanie się bezprawnym zamachem, co da napastnikowi prawo do obrony koniecznej przeciwko broniącemu się.


Pozostało jeszcze 53% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Więcej na ten temat

Reklama


Artykuły powiązane

Polecane

Reklama

Komentarze (2)

  • re(2017-09-26 21:35) Zgłoś naruszenie 62

    Nic dodać, nic ująć. Ta obłąkańcza kazuistyka (także m.in. w projektach dot. typów kwalifikowanych zgwałcenia) świadczy o jakiejś kompletnej bezradności intelektualnej tej formacji.

    Odpowiedz
  • ad vocem(2017-09-27 10:58) Zgłoś naruszenie 33

    "przekroczenie granicy obrony koniecznej przez broniacego nie daje napastnikowi prawa do obrony koniecznej przed osoba broniacą siebie,innych osob bezprawnie atakowanych lub spolecznie uzasadnionego interesu panstwa polskiego,ktore enumeratywnie okresli minister sprawiedliwosci w odrebnym rozporzadzeniu." dodanie tego dodatkowego akapitu moim zdaniem wystarczajaco zamknie usta oponentom i kuglarzom metnej kazuistyki karnoprawnej.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama