statystyki

Reaktywacja asesorów na podstawie wybiórczych zaleceń TK

autor: Piotr Mgłosiek05.09.2017, 10:10; Aktualizacja: 05.09.2017, 11:25
Skierowanie do sądów rejonowych zalegających w Ministerstwie Sprawiedliwości nieobsadzonych etatów orzeczniczych (w liczbie, która już dawno przekroczyła pół tysiąca) niewątpliwie wzmocni kadrowo sądy I instancji

Skierowanie do sądów rejonowych zalegających w Ministerstwie Sprawiedliwości nieobsadzonych etatów orzeczniczych (w liczbie, która już dawno przekroczyła pół tysiąca) niewątpliwie wzmocni kadrowo sądy I instancjiźródło: ShutterStock

Ustawodawca, tworząc nowe regulacje dotyczące asesorów sądowych, uwzględnił uwagi Trybunału Konstytucyjnego sprzed dekady. Niestety dość wybiórczo.

Reklama


Historia wytyczania ścieżki prowadzącej do zawodu sędziego jest tak samo stara i pełna zwrotów akcji jak bogate kalendarium nieustających reform wymiaru sprawiedliwości. W obu przypadkach jest to droga przez mękę. W ostatnim jednak czasie mamy w tym przedmiocie swoisty powrót do przeszłości. Na skutek nowelizacji dwóch fundamentalnych ustaw: o ustroju sądów powszechnych (dalej u.s.p.) oraz o Krajowej Szkole Sądownictwa i Prokuratury do łask wróciła instytucja asesora sądowego.

Odpowiednie przepisy rozdziału 28 u.s.p. weszły w życie 21 czerwca 2017 r., kolejna głośna w ostatnich tygodniach nowela tejże ustawy, podpisana przez prezydenta pod koniec lipca, stała się obowiązującym prawem 12 sierpnia 2017 r. Systemowo dokonano również adekwatnej zmiany ustawy o KSSiP. Nic nie stoi zatem na przeszkodzie, by minister sprawiedliwości sięgnął po stworzone w krajowej szkole listy absolwentów i namaścił asesorów sądowych, którzy na salach rozpraw powinni się pojawić już wczesną jesienią.

Warto w tym miejscu zasygnalizować, że pomysł reaktywacji urzędu asesora sądowego powstał już w Kancelarii Prezydenta Bronisława Komorowskiego, przy czynnym współdziałaniu Krajowej Rady Sądownictwa. Konstytucyjnemu organowi stojącemu na straży niezależności sądów i niezawisłości sędziów nie w smak było rekrutowanie nowych sędziów z szeregów asystentów i referendarzy sądowych. Przedstawiciele KRS tłumaczyli, że główną wadą tego rozwiązania był brak okresu sprawdzającego na autonomicznym stanowisku orzeczniczym tak asystentów sędziów, jak – choć w mniejszym stopniu – referendarzy sądowych. Powstała wówczas koncepcja „sędziego na próbę”. Już sama nazwa wydawała się być nieco dziwaczna, chociażby dlatego, że kojarzyła się z tymczasowością stanowiska i pewną frywolnością w zakresie próbowania na nim swoich sił. Z drugiej jednak strony zamierzeniem przygotowywanych propozycji legislacyjnych było takie ukształtowanie urzędu, by odejść od modelu związania początkujących orzeczników z Ministerstwem Sprawiedliwości, przesuwając prawo ich mianowania w stronę Pałacu Prezydenckiego. „Sędzia na próbę” miał być więc mianowany przez prezydenta na pięć lat, by po upływie tego okresu przejść procedurę oceny i uzyskać pełnoprawną nominację sędziowską, którą również wręczałaby głowa państwa.

Na wczesnym etapie prac protest zgłosili konstytucjonaliści, słusznie wskazując, że zgodnie z art. 144 ust. 2 i 3 konstytucji akt prezydenckiego powołania „sędziego na próbę” nie mieściłby się w katalogu decyzji, do podejmowania których prezydent nie musi mieć kontrasygnaty prezesa Rady Ministrów. A to oznaczałoby wręcz bezpośrednią ingerencję przedstawiciela rządu w proces sędziowskich nominacji, nawet jeśli mieliby to być jedynie „próbni sędziowie”. W toku dalszych prac nazwa urzędu ewoluowała, po drodze odnotować trzeba całkiem sensowny epizod z ujęciem urzędu sędziego jako „korony zawodów prawniczych”, by ostatecznie wrócić do znanej z przeszłości postaci asesora sądowego. Powrót do stanu sprzed 2007 r. nie dotyczy, jak się to zaraz okaże, jedynie nazwy urzędu.


Pozostało jeszcze 82% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Więcej na ten temat

Reklama


Artykuły powiązane

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama