Duże zaangażowanie finansowe państwa w stworzenie Krajowej Szkoły Sądownictwa i Prokuratury nie zapewni najwyższego poziomu szkolenia.
Publikacja: 13 stycznia 2009, 12:45 Aktualizacja: 13 stycznia 2009, 13:32
Aby przeczytać całość artykułu, musisz się zalogować. Jeśli posiadasz już login i hasło, wprowadź je. Jeśli nie, zapraszamy do bezpłatnej aktywacji konta.
Dostęp do treści w serwisie jest całkowicie bezpłatny. Wystarczy się zalogować. Jeśli jeszcze nie posiadasz konta, zapraszamy do jego stworzenia. Zajmie to nie więcej niż kilka minut.
1: PROSTA ANALOGIA z IP: 84.220.119.* (2009-01-13 12:53)
...Ważnym uprawnieniem Ministra Sprawiedliwości było to, że mógł w wyjątkowych przypadkach zwolnić kandydata do Centralnej Szkoły Prawniczej od wymogu wykształcenia licealnego. Zenon Kliszko w 1949 roku p.o. ministra sprawiedliwości przedstawiał sylwetkę absolwenta takiej uczelni w sposób następujący „ci młodzi prokuratorzy i sędziowie, wolni od rutyny, skostnienia i separatyzmu prawniczego, tworzą nowy styl, nowy profil prawników ludowego wymiaru sprawiedliwości, nastawiony na syntezę aktywności społeczno-politycznej z solidnym przygotowaniem fachowym”.
W roku 1950 Centralnej Szkole Prawniczej nadano status wyższej szkoły zawodowej pierwszego stopnia i nazwaną ją Wyższą Szkołą Prawniczą im. Teodora Duracza. Nauka w tej szkole trwała dwa lata. Wyższa Szkoła Prawniczą im. T. Duracza 1 lipca 1953 roku przekształcona została w Ośrodek Doskonalenia Kadr Sędziowskich i Prokuratorskich im. T. Duracza.
czyżby powtórka z historii..??!!
2: PROSTA ANALOGIA z IP: 84.220.119.* (2009-01-13 12:55)
Początek postu nr 1:...Celem przygotowania kandydatów na wyższe stanowiska sędziowskie z dniem 1 września 1948 r. uruchomiono resortową uczelnię- Centralna Szkoła Prawnicza im. Teodora Duracza w Warszawie, powszechnie zwaną Duraczówką. Pierwszym jej dyrektorem został Igor Andrejew, który szczycił się, że jest ona pierwszą szkołą wyższą, w której wszystkie przedmioty wykładano zgodnie z założeniami marksizmu-leninizmu. Statut Centralnej Szkoły Prawniczej w Warszawie określał, że jej celem jest „kształcenie teoretyczne i praktyczne kandydatów na stanowiska sędziowskie i prokuratorskie w wymiarze sprawiedliwości oraz wychowanie słuchaczy w duchu ideologii demokratycznej i sprawiedliwości społecznej". Słuchaczami szkoły mogły być osoby "skierowane przez zarządy centralne partii politycznych, związków zawodowych lub organizacji społecznych, w wieku od 21 do 40 lat, posiadające co najmniej wykształcenie licealne, które złożą z wynikiem pomyślnym egzamin wstępny.” ...
3: kandydat z IP: 80.52.157.* (2009-01-13 13:00)
setki wykształconych osób pozbawiono szansy na pracę, drodzy państwo, dzisiejsi referendarze i spora część asystentów po aplikacjach sądowo-prokuratorskich to właśnie niedoszli sędziowie, którym ministerstwo od dawna pokazuje drzwi... Nowa szkoła, nowe zasady...to wszystko utopia, Państwo mając już teraz rzeszę wykształconych kandydatów poniewiera nimi w niegodziwy sposób, nie dając szansy ani na pracę do której ich przyuczyło, ani nawet na zatrudnienie w korporacjach..
4: xx z IP: 80.52.157.* (2009-01-13 13:05)
lepsza szkoła, nawet jeśli ułomna, niż nadal nic...
..przez te ciągłe spory od kilku lat mamy pata i brak realnych szans na normalną pracę, wszystkie proponowane rozwiązania są odrzucane/wetowane...system powoli już się wali.
Partie polityczne zamiast grać sobie wymiarem sprawiedliwości powinny go wreszcie zreformować, no tak, ale to wymagałoby odrobiny poczucia odpowiedzialności za to co się robi a tego obojętnie po której stronie sceny politycznej bardzo brakuje...
5: temida z IP: 80.52.157.* (2009-01-13 13:09)
"Najlepsi studenci nie zostaną sędziami" - jeśli autor tego artykułu chciałby żeby SSR zostawało się prosto po studiach/aplikacji to gratuluję poczucia humoru.
Może wprowadzić jeszcze sądzenie w ramach zajęć na studiach, tak na III roku jedna wokanda w tygodniu? Zapchamy studentami, najlepiej zaocznymi, wszelkie luki kadrowe i będzie git!
Moim zdaniem cenzus wiekowy dla SSR powinien wynosić 30-35 lat. Niedojrzałych dzieci nie można sadzać za stołem sędziowskim.
6: do temidy z IP: 83.14.75.* (2009-01-13 13:21)
dziwny jestes, jeszcze 15 min temu pod innym forum pisales, zenajlepiej zeby byl to wiek 45-75 lat.
teraz 30-35.
Zdecyduj sie w koncu bo roznice sa naprawde spore.
Czy po prostu pod kazdym artykulem CI sie tak poglady zmieniaja?
7: aspic z IP: 83.18.144.* (2009-01-13 13:33)
Jako 27-letni asesor miałem najlepszą załatwialność i najlepszą stabilność w okręgu...i bardzo bym prosił żeby nie-sędziowie nie wypowiadali się na tematy, które stanowią dla nich zupełną abstrakcję... ,
8: zainteresowany z IP: 79.190.74.* (2009-01-13 13:57)
Pytanie? Ilu osób z GP to tegoroczni lub ubiegłoroczni absolwenci aplikacji sądowej, którym wypsnęła się asesura?
Pytanie nie jest złośliwe. Skłania do niego jednak serwowany na stronach GP dobór tematów, tresci "bezstronnych arytkułów" i komentarzy. Trudno bowiem tę nagonkę na ustawę o KSSP postrzegać inaczej jak zwykły, niewyszukany lobbing na rzecz poparcia weta Prezydenta.
9: temida z IP: 213.158.196.* (2009-01-13 14:14)
do 6
gdybyś uważniej czytał zamiast bezmyślnie klepać głupoty zobaczyłbyś że osoba o której mówisz podpisała się nickiem "pb129", a nie "temida". Sprawdź sam.
Moje poglądy są stałe i nadal uważam że 30-35 to właściwy minimalny przedział wiekowy dla początkujących sędziów.
ad. 7
no właśnie... załatwialność, statystyka, numerki..."fabryka" sprawiedliwości funkcjonuje jak funkcjonuje właśnie dzięki posłusznym, uległym asr, którzy zrobią absolutnie wszystko dla awansu. TK miał rację negując poprzedni system.
Czy tak ma wyglądać w/g Ciebie sprawowanie wymiaru sprawiedliwości?
10: jan z IP: 62.29.248.* (2009-01-13 14:17)
sa jeszcze asystenci i referenadzrze panie redaktorze i to oni przez najblizsze 5 lat będa mogli byc mianowani na sędziów - są to często osoby wybitne tak więć żadna zapaść nam nie grozi

Na obniżenie opłat za energię elektryczną nawet o 30 proc. będą mogli liczyć tzw. odbiorcy wrażliwi: rodziny o niskich dochodach, borykające się z problemami ekonomicznymi, osoby niepełnosprawne lub przewlekle chore.
Czy wręczyliście kiedykolwiek łapówkę lekarzowi?