statystyki

Zabrać obywatelom i dać sędziom, czyli wizja reformy sądownictwa oczami Ministerstwa Sprawiedliwości

autor: Maciej Gutowski, Piotr Kardas21.08.2017, 19:00
prawo

Przygotowując reformę, należy przemyśleć wyeliminowanie instrumentów ustawowych wykorzystywanych do obstrukcji.źródło: ShutterStock

Rzeczywistość nie zna próżni. Kompetencje zabrane sądom i przekazane ministrowi sprawiedliwości gwarantują wpływ na sądownictwo, więc zgodnie z polityczną logiką muszą pozostać przy politykach. Teraz pojawia się pomysł, by obywatelowi zabrać jego uprawnienia i przekazać sędziom orzekającym.

Reklama


Kolejny przeciwny obywatelom pozór reformy, mający zarazem osłodzić sędziom gorzki smak ostatnich upokorzeń związanych z udowodnieniem, że konstytucyjne gwarancje niezależności trzeciej władzy znaczą mniej niż ciężki but polityka. Osłoda oczywiście pozorna, gdyż to polityk będzie ostatecznie decydował, ile praw przyznanych obywatelowi ustawą jest rzeczywistych, ile zaś sędzia będzie mógł wyrzucić do kosza pod pozorem „nadużycia prawa procesowego”.

Już dawno wskazywaliśmy, że jedną z bolączek polskiego systemu prawnego jest nadreprezentacja środowiska sędziowskiego w strukturach decydujących o kształcie polskiego prawa (Ministerstwo Sprawiedliwości, komisje kodyfikacyjne). To spostrzeżenie nie straciło aktualności. Ktokolwiek bierze się do reformy procedur, czyni to z perspektywy ułatwień dla sędziego. Zawsze zza sędziowskiego stołu. Obywatel jest niezmiennie na peryferiach. Niedawno pan minister Łukasz Piebiak był uprzejmy powiedzieć, że osią reformy postępowania cywilnego ma być instytucja nadużycia prawa procesowego, wskazując jednocześnie, że rozwiązanie to stanowić ma procesowy odpowiednik klauzuli generalnej nadużycia prawa materialnego („Koniec pieniactwa w sądach”, DGP z 7 sierpnia 2017 r.). Sędzia ma otrzymać skuteczne narzędzie, które pozwoli tępić zachowania mające charakter pieniaczy. Będzie mógł wreszcie zareagować, gdy strona wykorzystuje niezgodnie z  przeznaczeniem swe uprawnienia procesowe, z reguły w celu obstrukcyjnym, w sposób służący skierowaniu procesu na boczny tor. Czyżby czekała nas życzeniowa reforma w myśl zasady: wprawdzie nie wiemy, jak naprawić system, ale sędzia, gdy trzeba, nawet wbrew prawu, powstrzyma niewygodnego obywatela?


Pozostało jeszcze 72% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (4)

  • zdumiony(2017-08-22 12:19) Zgłoś naruszenie 50

    Nadreprezentacja śrrodowiska sędziowskiego w komisjach kodyfikacyjnych??? A kiedy to taka była?

    Odpowiedz
  • AEL(2017-08-22 05:16) Zgłoś naruszenie 34

    Ziobro nie dotrzymał słowa w sprawie uwolnienia rynku usług prawnych. Obiecywał ustawę o doradcach prawnych... nie wierzę już temu człowiekowi.

    Odpowiedz
  • rth(2017-08-22 07:31) Zgłoś naruszenie 31

    ale bzdury, która zmiana procedury ułatwiła coś sędziom?

    Odpowiedz
  • rolnik (2017-08-21 21:38) Zgłoś naruszenie 14

    A wszyscy maja gdzieś rolnictwo !! Ani słowa w środkach masowego przekazu o ciężkiej pracy w rolnictwie o żniwach ! Nawet PSL , partia ( niby ) rolnicza nic nie wspomina . Wstyd Pamietajcie wyborcy przy wyborach samorządowych, kto wspomaga rolnictwo .

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama