Wniosek Lewicy poparło Demokratyczne Koło Poselskie. Pozostałe kluby opowiedziały się za skierowaniem projektu do dalszych prac w komisjach.

Projekt, autorstwa PiS, zakłada m.in. możliwość orzekania przez sądy karne o pozbawieniu praw rodzicielskich osoby, wobec której proces się toczy. Według autorów projektu, sądy rodzinne (w których kompetencjach są takie decyzje) robią to zbyt późno.

Obowiązkiem jest stworzyć takie rozwiązania prawne, które będą w sposób optymalny chronić dobro dzieci, zwłaszcza przed przestępczością szczególnie odrażającą, pozostawiającą bliznę na całym życiu człowieka - przeciwko wolności seksualnej dzieci - powiedział, przedstawiając projekt Zbigniew Ziobro (PiS).

Projekt zakłada również m.in. upublicznienie przez sąd danych skazanego za przestępstwo pedofilskie, pod warunkiem, że nie jest to sprzeczne z interesem pokrzywdzonego.

Według Ziobry, taka sytuacja jest np. w USA i skutkuje tworzeniem w mediach list pedofilów, co pozwala na ich lepszą kontrolę. Według Wojciecha Wilka (PO) ta propozycja jest wątpliwa. "Czy to nie wyrządzi jeszcze większej krzywdy pokrzywdzonemu? - pytał. Według PO, godne uwagi są propozycje karania za tzw. pozytywną pedofilię, czyli przekonywanie, że kontakty seksualne z dziećmi nie muszą ich krzywdzić.

Projekt zakłada, że skazanie za przestępstwo przeciwko wolności seksualnej i obyczajności nie będzie podlegać zatarciu bez względu na rodzaj orzeczonej kary i bez względu na fakt, czy kara została warunkowo zawieszona.

"Projekt jest skrajnie populistyczny i tylko pogorszy obecny stan prawny"

W ocenie Ryszarda Kalisza (Lewica) cały projekt jest "skrajnie populistyczny" i "tylko pogorszy obecny stan prawny". Jak podkreślił, propozycja o niezacieraniu kary będzie skutkować tym, że "młodzi ludzie będą bali umawiać się na randki". Zgodził się z nim Marian Filar (DKP).

Zarówno Kalisz, jak i Filar krytykowali też m.in. przepis o bezwzględnym dożywociu. W ocenie Filara, jest to "dawanie najcięższym przestępcom statusu królowej brytyjskiej". Jak powiedział Kalisz, to "produkowanie ludzi, którzy nie mają już nic do stracenia" i w związku z tym, mogą być szalenie groźni dla swoich współwięźniów czy strażników.

"Wszyscy chcemy skutecznie chronić nasze dzieci przed przestępstwami, a w szczególności tak perfidnymi i podstępnymi jak molestowanie, pedofilia, kazirodztwo. Ta idea jest absolutnie podzielana przez rząd" - powiedział wiceminister sprawiedliwości Zbigniew Wrona. Przypomniał, że rząd również przygotował projekty zmian w tym zakresie. "Ale prawo karne jest niezwykle delikatną materią i trzeba je zmieniać ostrożnie, tak by go nie pogorszyć" - podkreślił. Według niego, z projektu PiS wiele kwestii budzi sprzeciw.

Prace legislacyjne nad innymi projektami zmian w prawie dotyczących zwalczania pedofilii

W Sejmie trwają prace legislacyjne nad innymi projektami zmian w prawie dotyczących zwalczania pedofilii. W grudniu wszystkie kluby opowiedziały się za rządową propozycją nowelizacji Kodeksu karnego, przewidującą zaostrzenie kar za przestępstwa pedofilskie i farmakologiczne leczenie pedofilów.

Rządowy projekt przewiduje zaostrzenie odpowiedzialności karnej za przestępstwa przeciwko wolności seksualnej i obyczajności popełniane wobec osób poniżej 15. roku życia (gwałt pedofilski) lub członków najbliżej rodziny (gwałt kazirodczy).

Zgodnie z projektem rządowym o potrzebie leczenia pedofila ma decydować sąd na sześć miesięcy przed przewidywanym warunkowym zwolnieniem lub przed wykonaniem kary. W przypadku gwałtu na osobie poniżej 15. roku życia lub osoby najbliższej umieszczenie w zakładzie zamkniętym lub skierowanie na leczenie ambulatoryjne ma być obligatoryjne.

Z kolei projekt zgłoszony przez Lewicę zakłada karanie propagowania tzw. pozytywnej pedofilii.

Oba projekty Sejm skierował w połowie grudnia do dalszych prac w sejmowej komisji.