Jak poinformował w środę PAP naczelnik gdańskiego wydziału Biura do Spraw Przestępczości Zorganizowanej Prokuratury Krajowej Zbigniew Niemczyk, akt oskarżenia w tej sprawie został skierowany do Sądu Okręgowego w Warszawie.

Oprócz Antoniego M. na ławie oskarżonych zasiądzie jeszcze siedem osób spoza TVP, którym grozi do 8 lat więzienia. Łącznie postawiono wszystkim 51 zarzutów.

"W toku śledztwa ustalono, że Antoni M. przyjął korzyść majątkową nie mniejszą niż 237 tys. zł od Tomasza D., prezesa zarządu jednej z firm współpracujących z TVP przy pozyskiwaniu sponsorów do konkursów audiotele. W zamian Antoni M. zapewnił od maja 2004 r. do maja 2005 r. spółce kierowanej przez Tomasza D. oraz kontrolowanej przez niego drugiej spółce, kierowanej przez Agnieszkę Sz., wyłączność na umieszczanie w zwiastunach konkursów wskazań sponsorskich firm reprezentowanych przez firmy Tomasza D." - wyjaśnił Niemczyk.

Według prokuratury firmy sponsorujące nic nie wiedziały o porozumieniu między Tomaszem D. a Antonim M.

"Jednocześnie Tomasz D. i Agnieszka Sz. oraz Antoni M. z ramienia TVP, zawierając umowy sponsoringowe, umieścili w kilkunastu z nich fikcyjny zapis o nagrodach dodatkowych w postaci gier i aplikacji java na telefony komórkowe, które nigdy nie zostały wytworzone. Pomimo tego, kierowane przez Tomasza D. i Agnieszkę Sz. firmy wystawiały dla TVP faktury VAT z tytułu dostarczenia nagród dodatkowych. Dla zamaskowania całego mechanizmu zaangażowane zostały inne firmy, kierowane przez pozostałych oskarżonych" - poinformował Niemczyk.

W wyniku tych działań straty TVP wyniosły ponad 370 tys. zł.

Śledztwo w sprawie nieprawidłowości w TVP, prowadzone przez gdański wydział Biura do Spraw Przestępczości Zorganizowanej Prokuratury Krajowej wraz z Agencją Bezpieczeństwa Wewnętrznego, trwało trzy lata.