statystyki

Prokuratura prześwietlała konto adwokata, państwo zapłaci

autor: Emilia Świętochowska04.05.2017, 07:43; Aktualizacja: 04.05.2017, 08:42
prawnik; adwokat

Śledczy muszą bardzo ostrożnie podchodzić do wrażliwych informacji finansowych, zwłaszcza jeśli dotyczą one osoby wykonującej zawód zaufania publicznego – podkreślił trybunał w Strasburgu, orzekając na korzyść niemieckiego adwokata.źródło: ShutterStock

Śledczy muszą bardzo ostrożnie podchodzić do wrażliwych informacji finansowych, zwłaszcza jeśli dotyczą one osoby wykonującej zawód zaufania publicznego – podkreślił trybunał w Strasburgu, orzekając na korzyść niemieckiego adwokata.

Reklama


Sprawa obrońcy Ulricha Sommera zaczęła się kilka lat temu, gdy prokuratura przy okazji prowadzenia śledztwa dotyczącego grupy przestępczej zainteresowała się transakcjami na jego rachunku bankowym. Mężczyzna był adwokatem jednego z członków gangu i reprezentował go już w innym procesie karnym zakończonym wyrokiem skazującym.

Wynagrodzenie za prowadzenie sprawy (1,5 tys. euro) przelała na konto prawnika narzeczona przestępcy. Po prześwietleniu operacji na rachunkach członków grupy prokuratura nabrała podejrzeń, że pieniądze kobiety pochodziły z nielegalnej działalności. Na tej podstawie zwróciła się do banku, w którym konto miał adwokat, i zażądała listy wszystkich transakcji z ostatnich blisko trzech lat, a później także m.in. informacji o innych założonych przez niego rachunkach i osobach mających do nich stosowne pełnomocnictwo, posiadanych środkach finansowych i kartach płatniczych. Równocześnie śledczy poprosili pracowników instytucji, aby nie zdradzili Sommerowi, że zwrócili się o takie dane.


Pozostało jeszcze 70% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam już kod SMS
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję
Więcej na ten temat

Reklama


Artykuły powiązane

Polecane

Reklama

Komentarze (7)

  • tt(2017-05-05 07:47) Zgłoś naruszenie 75

    A od kiedy to pełnomocnik strony jest zawodem zaufania publicznego? Aby przypisać zawodowi jakąś cechę wyróżniającą, to ta cecha musi być niezwykle istotna. Musi wręcz dominować nad innymi. Musi być cechą sine qua non tego zawodu. Tymczasem zaufanie do kontrahenta nie jest wyróżnikiem zawodu prawnika. Pasażer musi ufać kierowcy, że potrafi prowadzić, klient musi ufać doradcy finansowemu, pacjent dietetykowi itd...itd... W przypadku zawodu prawnika (pełnomocnika procesowego), zaufanie publiczne (czyli powszechne) nie jest elementem koniecznym, ani nawet wyróżnikiem tego zawodu. Aby wykonywać ten zawód wystarczy mieć zaufanie swojego mocodawcy. Zaufanie publiczne nie jest ani odrobinę konieczne. Zadajmy sobie pytanie czy adwokat np. jakiegoś sycylijskiego mafioza cieszy się publicznym zaufaniem? Społeczeństwo z założenia powinno ufać, że on mówi prawdę w imieniu swojego klienta, twierdząc, że jego klient jest niewinny jak lelija. Gdyby to zaufanie było publiczne, to by nawet procesu nie potrzeba było prowadzić. Przecież jak wszyscy by mu ufali to sędzia również. :))) Jeden z nielicznych zawodów zaufania publicznego to np. sędzia. W tym przypadku każdy musi ufać np. w bezstronność tego zawodu. Bez tego, zawód ten nie miałby racji bytu. Naprawdę trudno tego nie zauważyć.

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • realnie(2017-05-05 11:31) Zgłoś naruszenie 70

    Aby pełnomocnik strony mógł mieć zaufanie publiczne musiałby z założenia i ustawy mówić tylko prawdę. Tymczasem założenie zawodu pełnomocnika jest takie, że mówi on w interesie swojego klienta, nie dociekając prawdy obiektywnej. Jeżeli klient, winny na całego, wybierze opcję niewinność, to pełnomocnik nawet mając silne i uzasadnione przeczucie, że jego klient kłamie, nie może tego powiedzieć sądowi, który reprezentuje społeczeństwo. A zatem, aby pełnomocnik miał zaufanie publiczne, takie samo zaufanie musiałaby mieć strona, której interes i twierdzenia reprezentuje. Zawód pełnomocnika z założenia nie może mieć zatem przymiotu zaufania publicznego, bo proces jest wyrazem braku zaufania do strony. Bo przecież gdybyśmy ufali stronie, to po co byłby proces. Powiedziałaby, że jest niewinna i już.

    Odpowiedz
  • dziadek(2017-05-04 17:26) Zgłoś naruszenie 61

    a ja już myślałem że to w pozbawionej demokracji Polsce. I byłem przekonany że obrońcy prawdziwej demokracji w osobach Schulza, Junkera czy Timmermansa zabiorą głos i dadzą popalić tyranom. a tu nic . I jak TU ŻYĆ ?

    Odpowiedz
  • insp(2017-05-05 19:03) Zgłoś naruszenie 11

    Adwokat bierze honorarium od przestępcy. Przestępca ma pieniądze z przestępstwa. Czy to aby nie ociera się o paserkę?

    Odpowiedz
  • Kierownik Robót Elektrycznych(2017-05-08 20:09) Zgłoś naruszenie 10

    Inżynier budownictwa zawód zaufania publicznego. Patrz wyrok II SA/Go 896/15 - Wyrok WSA w Gorzowie Wlkp i wyrok Trybunału Konstytucyjnego Kp 7/09 z dnia 20 kwietnia 2011.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama