statystyki

Jak przedsiębiorca może skłonić zamawiającego do podziału przetragu

autor: Artur Wawryło25.04.2017, 09:55; Aktualizacja: 25.04.2017, 10:08
Przedsiębiorca ma prawo kwestionować niepodzielenie zamówienia na części.

Przedsiębiorca ma prawo kwestionować niepodzielenie zamówienia na części.źródło: ShutterStock

Nowelizacja prawa zamówień publicznych, która weszła w życie w połowie 2016 r., ma zdopingować zamawiających do częstszego dzielenia zamówień na części. Chodzi to, żeby szerszy dostęp do przetargów zyskały małe i średnie firmy. Obciążono zamawiających obowiązkiem pisemnego uzasadnienia powodów, dla których danego zamówienia nie podzielono na części. A to w praktyce oznacza, że zamawiający nie ma już zupełnej swobody przy podejmowaniu decyzji. Prezes Urzędu Zamówień Publicznych wskazał wprost, że uzasadnieniem nie mogą być wyłącznie korzyści organizacyjne po stronie zamawiającego.

Reklama


Mniejsi przedsiębiorcy zyskali narzędzia, by w uzasadnionych przypadkach wymóc na zamawiających, aby podziału dokonali. W sytuacji, gdy uzasadnienie nie spełnia przesłanek dyrektywy albo zupełnie je pominięto, mogą np. wnieść odwołanie do Krajowej Izby Odwoławczej. Przegląd ostatnich wyroków wskazuje, że w niektórych przypadkach przedsiębiorcom udaje się doprowadzić do upragnionego podziału. Dziś opisujemy, jakie narzędzia ma przedsiębiorca, aby sięgnąć po część zamówienia, którego pierwotnie nie podzielono na pakiety.

Nowe dyrektywy unijne dotyczące zamówień publicznych, a w ślad za nimi – znowelizowana od lipca ubiegłego roku – ustawa z 29 stycznia 2004 r. – Prawo zamówień publicznych (t.j. Dz.U. z 2016 r. poz. 2164; dalej: p.z.p.), jako jeden z celów postawiły sobie zwiększenie udziału sektora małych i średnich przedsiębiorstw w rynku zamówień publicznych. Narzędziem aktywizacji przedsiębiorców miało stać się m.in. dopuszczanie przez organizatorów przetargów możliwości składania ofert częściowych w większym niż do tej pory stopniu. Wprowadzono przepisy, które miały zdopingować zamawiających do tego. Tyle że w praktyce okazuje się, że niewiele się zmieniło, gdyż zamawiający niechętnie dzielą zamówienia na mniejsze zadania. Jakie zatem możliwości ma przedsiębiorca startujący w przetargu, by doprowadzić do podziału zamówienia na części? Jakie obowiązki ma zamawiających w zakresie uzasadnienia niepodzielenia zamówienia? Warto znać przepisy i korzystać z nowych możliwości.

TRZEBA PODAĆ POWÓD NIEPODZIELENIA

Prawo zamówień publicznych wskazuje na nową powinność zamawiających. W art. 96 ust. 1 pkt 11 p.z.p. dotyczącym sposobu sporządzania protokołu przetargu – wyraźnie wskazano, że zamawiający niedopuszczający możliwości składania ofert częściowych ma obowiązek podać w protokole postępowania powody niepodzielenia zamówienia.

Konkretyzacja tego obowiązku w przypadku najpopularniejszego trybu, tj. przetargu nieograniczonego, polega na wypełnieniu w druku protokołu postępowania ZP-PN odpowiedniej rubryki w pkt 2, w której to musi podać powody niedokonania takiego podziału.

Trzeba przy tym jednak dodać, że podzielenie lub niepodzielenie zamówienia nadal jest uprawnieniem i kompetencją zamawiającego – stanowi o tym art. 36aa ust. 1 p.z.p.


Pozostało jeszcze 77% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję
Więcej na ten temat

Reklama


Artykuły powiązane

Polecane

Reklama

Komentarze (1)

  • u.(2017-04-25 21:46) Zgłoś naruszenie 10

    Powiedzmy, że robimy przetarg na zakup samochodu - szt. 1. Jak mam u licha uzasadnić, ze nie podzieliłem zamówienia na części?... Czy może powinienem dopuścić, żeby jeden wykonawca dostarczył karoserię, drugi silnik i inne podzespoły, jeszcze inny koła i opony, a kolejny to wszystko zmontował?... Ciekawe jest przy tym, że art. 36aa ust. 1 mówi o prawie, a nie o obowiązku, dzielenia zamówienia na części, a z kolei 96 ust. 1 pkt 11 każe się zamawiającemu spowiadać z NIE podzielenia! Dziwna konstrukcja! Porównując to np. do przepisów o ruchu drogowym, można sobie wyobrazić taką oto konstrukcję w prawie, że jeśli kierowca w pewnych warunkach MOŻE (ale nie musi!) wyprzedzać inny pojazd, to powinien się przed policjantem wytłumaczyć, dlaczego nie wyprzedzał! Ustawodawca powinien jasno powiedzieć, o co mu chodzi i jeśli np. chodzi mu o to, żebyśmy w pewnych sytuacjach wyprzedzali, to raczej chyba powinien wprowadzić taki obowiązek, a nie jedynie tylko taką możliwość, tym bardziej jeśli trzeba się później tłumaczyć, że się nie "wyprzedzało". Oczywiście należy zachować rozsądek i nie nakazywać dzielenia na części wspomnianego na wstępie samochodu. No, ale jak się łatwo domyśleć, ci, którzy to wymyślili, sami nie będą robić żadnego przetargu, ani na samochód, ani na opony, ani.... na nic i być może też nigdy tego nie robili...

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama